Aha.to co mi sie jeszcze podoba to to ze brytyjczycy nie odbieraja drugiego po wygladzie (nawet pary sa rozne,on przystojny,ona zdecydowanie z nadwaga ale im to nie stanowi problemow) ale po tym czu mozna z toba "konie krasc". Slyszalam juz,ze przychylniej patrza na Polakow,ktorzy robia mniej w pracy ale gadaja z nimi,smieja sie,jestes wtedy cool,niz taki mruk co robi swoje jak robaczek i sie nie odzywa.
Ale mi tu w Szkocji b. zimno jest/planujemy sie przeniesc gdzies pod Londyn.








