Mari
Zabieg w moim wypadku trwal ok 20 min.Pani ginekolog mowila mi wszystko po kolei co robi najpierw wziernik,pozniej musiala wyciagnac szyjke(brzmi strasznie wiem ,glupie ,dziwne uczucie,ale nie boli tylko po prostu czujesz ,ze cos tam rusza i jakims urzadzeniem trzyma.) I to bylo dla mnie najbardziej nie mile,samo zamrazanie naprawde nie boli nie boj sie. jest to takie uzadzenie z cienka koncowka i tym psika w miejscu rany,ale to nic nie bolalo.(jak dezodorantem na skore)
Ja wracalam sama,choc jeszcze posiedzialam z pania doktor,pogadalysmy bo sie trzeslam cala(strasznie balam sie przed zbiegiem i w trakcie tez dygotalam troszke

)ale nie z bolu,don't worry
Jakis lek dostalam ale nie pamietam
Lezec nie musisz ,ja cwiczylam,tylko sexu i basenu nie wolno przez 3 tyg
Co do znieczulenia to raczej Ci nie dadza,bo nie ma potrzeby.
Ja mialam po porodzie przed zszywaniem podany jakis gaz,pare wdechow i usnelam na czas zszycia(ok pol godz.),bo wpadlam w panike na widok pielegniarki z igla ze znieczuleniem miejscowym. Fajnie jakby wszyscy lekarze mieli to w gabinetach[smilie=happy.gif]
Aha czyms jeszcze tam odkazala ,przemywala ale to bylo przyjemne takie cieplo.
Po zabiegu jak juz pisalam leci woda i podpaska musi byc.
Buziaki i sie nie boj
