czuje sie niekochana

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
margo706
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 664
Rejestracja: 21 lut 2006, 22:00
Lokalizacja: uk
Kontakt:

Post autor: margo706 » 17 paź 2007, 08:57

Patrycja2112-jakby mi moj maz powiedzial,ze mnie juz dawno nie kocha,to bym go juz dluzej w domu nie trzymala,albo ja bym sie wyprowadzila.Jeszcze tekst o noszeniu na rekach,to on Cie powinien nosic.A jak jest wybuchowy,to niech se kropelki bierze,a Ty nie mozesz cicho siedziec ,jak facet jedzie po Tobie.Poszliscie na disco,a on sie ulotnil i to ma byc maz.Widac,ze chcialby byc Twoim panem i wladca,ale to nie jest milosc.Musicie sie zdecydowac,albo w jedna,albo w druga strone,przeciez nie moze byc tak,ze niby bedzie z Toba,a bedzie Cie tak traktowal.Tez mieszkam w Anglii i wiadomo tu jest trudniej samej z dziecmi,bo nie mozna pujsc do mamy,ale jak dobrze pomyslisz to jeszcze lepiej na tym wyjdziesz i nie bedziesz od niego zalezna.Wogole to nie wiem co sie z tymi chlopami w Anglii dzieje,mojej kumpeli maz tez co tydzien sie z nia rozwodzi.

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Post autor: nesia » 17 paź 2007, 09:10

patryca2112 pisze: ja tez szara myszka nie jestem i zaraz odpyskuje zamiast siedziec czasmi cicho .Przyszedl dzis z pracy i zaczelismy rozmawiac,powiedzial ze musze go przestac denerwowac wiem ze glupio to brzmi sama juz niewiem.wiem napewno ze czasami przesadzam
I dobrze , że nie jesteś szara myszka! Masz swoje zdanie, walczysz o swoje. I bardzo dobrze. Wiem czasami szargają nami emocje i palniemy cos głupiego, przykrego, ale niestety taka jest natura ludzka. Jasne staraj sie nie dolewać oliwy do ognia, ale jak Ci sie coś nie podoba to mow o tym głośno.
Musisz go przestac denerwować? Czyli Ty jesteś tą złą? Nie znam dokładnie Waszej sytuacji, ale z tego co piszesz wynika, że to raczej on nawala i to grubo nawala.
Każdy z nas czasami nawala, nikt nie jest doskonały. Przemyśl kiedy Ty jesteś/bylaś dla niego zła, czy go zdradzasz/zdradzałaś, czy zachowujesz się jak żona/partnerka czy nie. To samo pomysl obiektywnie o nim. Zobacz kto faktycznie ma więcej wad.
Tak jak pisze margo706 kiedy jedna strona zdecydowanie chce dominować, przejąć nkontrolę nad partnerem to nie jest milość, no chyba że nazwiemy to chora miłość.
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
Ania 315
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 220
Rejestracja: 15 wrz 2006, 18:53
Lokalizacja: KoziaWólka
Kontakt:

Post autor: Ania 315 » 17 paź 2007, 18:06

kochane moje, dzięki, ktoś mnie rozumie, juz mi lepiej

patryca2112
apropo dyskoteki i innych imprez, znam to z doświadczenia. Jako mężatka też niejednokrotnie sama wracałam do domu, bo moja gorsza połowa po przedawkowaniu alkoholu zasypiał na kiblu (przepraszam za słowo), mimo wcześniejszych prósb by tego się wystrzegał. Po czasie przestałam z nim chodzić na wszelkie imprezy, do teraz nie chodzę. Dzisiaj jeden znajomy powiedział, że kobiety są okropne, bo najpierw rozkochaja a potem zostawiają. A nie widzi tego, że facet obiecuje niebo a daje piekło.
pozdrawiam

patryca2112
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 298
Rejestracja: 04 lip 2006, 18:54
Lokalizacja: Anglia

Post autor: patryca2112 » 18 paź 2007, 11:39

Hej dziewczyny od poniedzialku zaczynam prace nareszcie juz za dlugo siedzialam w domu moj maz mi zalatwil sciagam opiekunke do dzieci i zaczne pracowac czuje cos ze on chce zebym stanela na nogi i moze wtedy odejdzie nie ja pierwsza zostane sama i nie ostatnia moze ma racje ze nie da sie ze mna zyc ze tylko dzieci nas lacza moze ma racje, nie ukrywam ze sie bardzo sie boje ale jezeli mnie nie kocha to faktycznie po co ma sie ze mna meczyc moze ja tez kiedys przestane go kochac
Teraz czekam na efekt koncowy

Awatar użytkownika
groszek
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2464
Rejestracja: 27 maja 2006, 18:42
Lokalizacja: Pomorze

Post autor: groszek » 18 paź 2007, 12:35

patryca2112, za każdym razem gdy tu wchodzę łzy same mi napływają do oczu, tak strasznie mi ciebie szkoda, bardzo dobrze ze zaczniesz pracować, nie będziesz siedzieć w domu i się zadręczać, twoje życie napewno dużo się zmieni. życzę ci powodzenia i szczęścia w nowym życiu. zacznij wreszcie myśleć o sobie
czy to mi³oœÌ w twoich oczach?... czy masz tylko przekrwione bia³ka?

patryca2112
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 298
Rejestracja: 04 lip 2006, 18:54
Lokalizacja: Anglia

Post autor: patryca2112 » 18 paź 2007, 13:45

Dzieki groszek znow mi lezki polecialy ciesze sie ze zajme sie praca nie bede sie zadreczac a co do szczescia to juz sobie zycia nieuloze z nikim mam 28 lat dwoje dzieci i na dzien dzisiejszy swiat mi sie caly zawalil i zanim zaczne normalnie funkcjonowac o ile wogole zaczne to minie duzo czasu.Zawsze myslalam ze to ten jedyny ktory na zawsze bedzie ze mna no ale niestety.Moze powinnam sie cieszyc ze mi pomogl znalez prace a nie zostawil mnie na lodzie.
Teraz czekam na efekt koncowy

Awatar użytkownika
groszek
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2464
Rejestracja: 27 maja 2006, 18:42
Lokalizacja: Pomorze

Post autor: groszek » 18 paź 2007, 13:57

ja również mam dwoje dzieci i mnie również zostawł mąż po 5 latach małżeństwa dla młodszej, też myślałam ze będę już sam do końca życia i nikomu już nie zaufam minęly 2 lata w samotności doszłam do siebie i... znów szczęście mnie odnalazło.. więc głowa do góry 28 lat i dwoje dziecie to cudowny start naprawde, ciesz się ze to staje się teraz a nie po 40, bo wtedy dużo gorzej na nowo zaczynać, trzymaj się i pisz jak najczęściej ;)
czy to mi³oœÌ w twoich oczach?... czy masz tylko przekrwione bia³ka?

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Post autor: nesia » 18 paź 2007, 18:21

Patryca2112 dobrze "widzieć" że nabierasz wiary w siebie :-)
Nie mysl jednak o sobie jako o przegranej babeczce w wieku 28 i z dwojka dzieci na głowie. Dzieci to szczęście i uwierz mi są faceci, ktorym nie przeszkadza że ich kobieta ma dzieci. Zresztą groszek może Ci cos o tym powiedziec.
patryca2112 pisze:Moze powinnam sie cieszyc ze mi pomogl znalez prace a nie zostawil mnie na lodzie.
Tak ciesz się, że Ci pomógł, ale nie "całuj go po stopach" oraz nie bądz mu dozgonnie wdzięczna w końcu to Twój mąż, ojciec Twoich dzieci, nie zrobił nic nadzwyczajnego, zrobil to co robi sie w partnerstwie - pomaga się sobie. I tu uwaga, a może on przejrzał na oczy i moze doszedł do wniosku ze Ty siedząc w domu stałas sie mniej atrakcyjna czy to wizualnie czy rozmownie. Moze marudzisz mu bo jesteś znudzona a jak ruszysz do pracy, to i tematow nowych nabedziecie i Ty posrod ludzi też będziesz bardziej obeznana.... No nie wiem, ale trzymam kciuki. Jestes dzielna, dawaj nam tu znac PDT_Love_01
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
daria_1
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 782
Rejestracja: 08 paź 2006, 21:19
Lokalizacja: DE
Kontakt:

Post autor: daria_1 » 18 paź 2007, 19:18

patryca2112 tak mi przykro, wyobrazam sobie jak sie teraz czujesz.... ALE przeciez to nie koniec swiata :!: jestes mloda :!: Siostra mojej mamy miala tez meza ktory ja zle traktowal i to ona zebrala wszystkie sily i odeszla jakies 2 lata temu od niego- z dziecmi (11;5) Ona ma 36 lat a i tak znalazla nowego faceta, dostala nowa prace, nowe mieszkanie.... uwierz mi, ulozysz sobie jeszcze zycie, tylko nie poddaj sie :!:

patryca2112
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 298
Rejestracja: 04 lip 2006, 18:54
Lokalizacja: Anglia

Post autor: patryca2112 » 18 paź 2007, 19:39

Tylko ze dzielna wcale nie jestem nesia ale dzieki dziewczyny za pocieszenie bo nie mam z kim tu o tym pogadac bo znajomych mamy wspolnych i nie chce zeby nikt narazie wiedzial o naszych problemach.Tylko to troche dziwne juz oddawna mu mowie ze chce isc do pracy i zawsze odkad pamietam mowil ze syn jest jeszcze za maly az tu z dnia na dzien mowi ze pojde do pracy ciesze sie bardzo ale wiem ze cos sie za tym kryje ze tak nagle sie to stalo mam racje? bo juz sama niewiem moze sie doszukuje czegos czego nie ma.Zaczne pracowac to moze bede peniejsza siebie przestane sie uzalac nad soba
Pozdrawiam
Teraz czekam na efekt koncowy

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”