Dzisiaj sniło mi sie, ze Latkowski zrobił mi fajne cycuszki mmmmmm

, takie nie za duze nie za małe, idealne dla mojej sylwetki....ehhhhhhhhhhhh przegladałam sie w wielkim lustrze w moim domu i nie mogłam sie nadziwic moim nowym nabytkom

do tej chwili było wręcz bajkowo

.....................az tu :arrow:
Nagle czuje, ze implant mi wychodzi przez cięcie pod piersią

(prawie cały wyszedł). Okazało sie ze dr mnie nie pozszywał !!!! (hmmm ze niby celowo, zeby drenow nie dawac

) i wepchałam sobie ten implant spowrotem sama widzac przy tym mięśnie mojej klaty i przeswitujące ksztaltem zebra !!!! ... fuuuuuujjjjjj
Od razu wpadłam w panike, ze chce je wyciagnac !!!! i znowu pomyslalam, ze muszę sie poddac narkozie (potemprzebieglo mi przez myśl, ze przeciez moge je sama wyciagnac)....koszmarrrr ..... az w koncu obudzilam sie (oczywisice pod koniec snu wmawialam sobie, ze to sen,TO SEN, ale był tak przerazająco realistyczny

)
ja wcale cyckow nie chce robic

no pogodzialm se z moimi malymi bomblami

ojjj chyba dział piersi muszę omijac
acha cycki mnie nie bolały we śnie

nawet to wkladanie implantu spowrotem hahhahha
brrrrrrrrrrrrr
słodkich snów
