blokada przed byciem matką

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
syla
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 459
Rejestracja: 01 mar 2005, 22:41
Lokalizacja: poznaÃą
Kontakt:

Post autor: syla » 30 paź 2006, 16:19

Dominikana zapewniam iz napewno pomyliłas zdjecia.TO NIE ja a napewno nie bez grama tłuszczyku :?

Co prawda nie jest teraz juz tak zle ale z wagą z przed ciąży nadal sie zmagam.
No i chyba wole przytyc w ciązy niz haftowac 24 h na dobe zresztą nie wiadomo co lepsze.

Własnie Szpaczkek piwa jej dac mądra dziewczynka Pysia jestes
DR. BRZUCHANSKI -plastyka brzucha juz po 15.05.06
12.10 Simka

Awatar użytkownika
pola28
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2089
Rejestracja: 19 lip 2006, 09:25

Post autor: pola28 » 30 paź 2006, 17:14

no to ja-mamuska tez cos dorzuce :wink: obawy mialam na maxa ale tylko jak tkwilam w 6 letnim zwiazku,z pierscionkiem na palcu i dacie slubu.wiedzialam ,ze nie moge tego zrobic.wycofalam sie w ostatniej chwili,po paru mc poznalam mojego juz meza a po 9 mc decyzja o dziecku :D urodzilam jak mialam 26 lat i mysle ,ze taki wiek byl idealny.nie przeszkadzalo mi ,ze nie mamy slubu.moj instykt macierzynski byla tak silny ,ze mialam to w nosie co kto powie.nawet w tych czasach ludzie mysla ,ze skoro bez slubu to pewnie wpadka(moja tesciowa do dzis tak mysli ale mam ja gdzies :wink: ).za drugim razem nam wyszlo i do dzis pamietam te lzy szczescia :wink: ciaza byla super,do 5 mca gralam w tenisa i wspinalam sie na sciance-teraz mysle jaka glupia koza byla ze mnie :roll:. ostatni mc kiedy spuchlam jak prosiaczek,nie moglam patrzec w lustro.totalna deprecha.20 kg do przodu.ale co tam,najwazniejsza byla dzidzia-moja pierdulka. ulozenie posladkowe ale w szpitalu mieli zasady:rodzic naturalnie :shock: meczyli mnie 3 razy wywolujac porod,na nic.skonczylo sie cesarka.
dziewczynki,nie obawiajcie sie niczego :wink: takie mysli sa glownie jak tylko sie mysli o dzidzi,jak juz jestescie w ciazy malo mysli sie o tym bolu ktiory nas czeka.naprawde.pozniej jest tyle szczescia,radosci i milosci ,ze bark slow aby te uczucia opisac.mas :wink: dla kogo zyc,cieszyc sie kazdym usmiechem grymasem,kupka i cala reszta :wink: probuje czasem wspominac stare czasy,jak bylam"sama"ale tak ciezko,ze szok :roll: nie wyobrazam siebie teraz ze nie ma mojej pierdulki-Zuzi :wink: niegdy nie cofnelabym czasu,to moja milosc,szczescie i zycie i powietrze

Awatar użytkownika
ambra
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 180
Rejestracja: 26 lut 2006, 16:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ambra » 30 paź 2006, 19:57

Pysia - mloda i bardzo rozsadna osobka z ciebie :D
juz z niejednej wypowiedzi to widac :D


...
Op 21.09.06, McGhany CUI MLP L320 i R380, okragle, pod miesien, Krzysztof Potocki, Enelmed

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 30 paź 2006, 20:16

..dziewczyny..pieknie to wszystko opisujecie ,az sie cielej na sercu robi.. bbuja ...i raziniej.. :wink: ..troche sie uspokoilam.. :roll: ...i chyba zaczynam widziec plusy jak to Pola fajnie okreslila "pierdulki" :lol:

macie racje ..tyle kobiet dalo rade ...to ja tez dam..,
no ale same przyznajcie z kapusta to byl lepszy pomysl.. :twisted:



.

Awatar użytkownika
pola28
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2089
Rejestracja: 19 lip 2006, 09:25

Post autor: pola28 » 30 paź 2006, 20:33

blondi juz nie te czasy ,zeby kobiety tak sie meczyly jak nasze mamusie :wink: ja gdybym nie musiala robic cesarki(bo tak wyszlo)to napewno "kupilabym"znieczulenie.choc teraz wiem ,ze przy nastepnym zaplace :evil: ale za druga cesarke.mam tak pieknie zrobione ciecie ,ze trzeba szukac blizny.no ale to nie na temat troszke :wink:

Awatar użytkownika
ambra
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 180
Rejestracja: 26 lut 2006, 16:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ambra » 31 paź 2006, 09:54

blondi - powiem ci jedno:
mam dwojke - dwie dziewczynki, planujac druga ciaze wiedzialam ze ryzykuje zajebiscie dobra posade za swietne pieniadze.
zaryzykowalam.

w obu ciazach czulam sie mega seksownie mimo, ze utylam po 20 kg :)
chodzilam w waskich spodniach i koszulkach eksponujacych brzuszek - zdecydowanie bylam z niego dumna :D
do tego sposob w jaki patrzyl i traktowal mnie mm.... :roll: :lol: miodzio :) a jaki fajny byl seks podczas ciazy :D !
zycze takiej fajnej ciazy KAZDEJ kobiecie :)

i brzuch ma przewage nad kapusta ;) masz wiecej czasu na przyzwyczajenie sie do mysli ze bedziesz mama :)
super jest jak ci sie rusza 'obcy' ;) jak czujesz i przywiazujesz sie do niego.

porod - o tym sie naprawde szybko zapomina :) moj pierwszy byl niefajny, drugi rewelacyjny :)

milosc na mnie nie spadala jak grom z jasnego nieba, nie.
raczej rosla z dnia na dzien, z tygodnia na tydzien...
teraz nie wyobrazam sobie swiata bez moich dziewczynek :)

wygralam fantastyczne coreczki :) - posade faktycznie stracilam - moj szef nie zauwaza dzieci bo jego wychowuja nianie....

myslisz ze zaluje? ani sekundy :)
mam dwie kochane dziewczynki, ktore maja swoje humorki, ale w ogolnym bilansie za suuuper :D
tula sie, daja slodkie buziaczki...ehhh...
w domu juz zaczynaja sie bawic razem, a ich smiech doprowadza nas do lez :D wzruszenia i radosci :D

myslimy juz o trzecim :)

ach - i wg mnie wcale nie jest prawda ze dziecko przewraca swiat do gory nogami: to zalezy jak ustawisz sobie zycie z dziecmi.
wychodzimy z nimi, wychodzimy bez nich (ale tego akurat MY nie chcemy :) bo lubimy z nimi byc ), chodzimy do znajomych i restauracji...jak mala miala rok pojechalismy z nia na zagraniczne wakacje...
nie moge powiedziec ze dzieci nam przewrozily zycie - raczej przewartosciowaly :D i to jest cudowne :D

Pola ma racje - tego nie opisza zadne slowa - to trzeba poczuc...


...
Op 21.09.06, McGhany CUI MLP L320 i R380, okragle, pod miesien, Krzysztof Potocki, Enelmed

Awatar użytkownika
pola28
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2089
Rejestracja: 19 lip 2006, 09:25

Post autor: pola28 » 31 paź 2006, 10:15

wszystko co napisalas jest swieta prawda :wink:

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 31 paź 2006, 15:07

dziewczyny....dziekuje :wink: :P
musicie byc cudownymi mamami.. :wink: , czytajac to wszystko nabieram apetytu na dzidziusia..naprawde,,moze za bardzo koncentrowalam sie wczesniej na " trudach" maciezynstwa... :roll: :wink: wkoncu nic w zyciu nie przychodzi bez wysilku..i warto sie pomeczyc...zeby pozniej miec takie piekne zeczy do opowiadania.. :wink:

Awatar użytkownika
gosia29
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 634
Rejestracja: 27 cze 2005, 13:13
Lokalizacja: 3CITY
Kontakt:

Post autor: gosia29 » 31 paź 2006, 15:18

oj Blondi nawet nagorszy trud idzie w zapomnienie jak małe raczki wieczorkiem przy utulaniu do snu obejmują Cię za twarz i słyszysz "tocham cię mamusiu" ech.... mam 2 dzieci - syna prawie 7 lat i córenkę 3,3 lata... nie było łatwo z ich przyjsciem na świat i nadal nie jest łatwo w ich wychowywaniu, ale za nic nie oddałabym ani milisekundy życia z nimi:))) choć narodziny córeczki przyplaciłam prawie życiem mimo cięcia cesarskiego... jak lekarz objasnił mi co sie dzieje i jakie są ewentualne możliwości działania to powiedziałam tylko jedno : maja robić tak żebym jaknajszybciej mogła być z dziećmi i je wychować:) ech jak ja ich "tocham"
18.12.2006 - tego dnia na nowo obudzi³a siê moja kobieco¶Ã¦:)

BetiBell
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 26
Rejestracja: 29 sty 2006, 14:22
Lokalizacja: Katowice

Post autor: BetiBell » 31 paź 2006, 15:51

Opowiem wam o moim dorastaniu do macierzyństwa.... w wieku dwudziestu lat zapytana o dziecko mówiam-NIGDY :evil:
Blisko trzydziestki stwierdziłam może jednak-TRZEBA? :roll: Tyle już widziałam.... przeżyłam..... osiągnęłam więc niczego nie stracę......
I okazało się... że nie mogę zajść w ciążę :shock: Zaczęła się ponad dwuletnia walka o dziecko.... badania, testy, zabiegi....totalna załamka :(
Im bardziej nie mogłam tym bardziej mi zależało....im bardziej mi zależało tym bardziej nie mogłam. Błędne koło. W końcu stwierdziłam, że widocznie tak musi być :( Mąż na pocieszenie zafundował nam moje wymarzone Malediwy..... i żyłam już tylko podróżą, kiedy okazało się dwa tygodnie przed wylotem, że.....jestem w ciąży :shock: Cóż za przewrotność losu... marzenie za marzenie.Nie wiedziałam czy cieszyć się, czy płakać. Zaryzykowałam i poleciałam z moją fasolką do raju :P
Ciąża była dla mnie stanem błogosławionym :P nigdy tak pięknie nie wyglądałam i ta cudownie się nie czułam.......
Urodziłam z mężem śliczną zdrową dzidzię.. poród był suuper- ze znieczuleniem oczywiście! A to co było potem trzeba po prostu przeżyć bo żadne słowa tego nie oddają.....czułośc, miłosć, szczęście w mega dawce...
Uwierzcie warto to przeżyć i mówi Wam to taka skończona egoistka jak ja :wink:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”