I ja i on doskonale wiemy,że nie ma przyjaźni między kobietą i mężczyzną..... Chodzi o to,że on jest z dziewczyną, z którą nie jest szczęśliwy. Chciał ją zostawić dla mnie, to ja zawiodłam. Uważał mnie za ideał w każdym calu, ja go okłamałam i zraniłam. To właśnie mnie boli,że zaufał mi bezgranicznie,a ja go zawiodłam. Ze względu na to,że wiem, iż nie jest to osoba, z którą chciałabym spędzić całe swoje życie, musiałam ograniczyć nasze kontakty, przezco cierpię, ale niezniosłabym ciężaru gdyby zostawił tą dziewczynę, dlatego zabroniłam mu takiej decyzji. Nigdy, nigdy więcej, żadnych spotkań z zajętymi mężczyznami!!! Choć tłumaczyłam to sobie, że on i tak nie jest z nią szczęśliwy-egoizm z mojej strony!
