Na emigracji- czyli jak sie odnaleźć ?:)

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
olivka23
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 689
Rejestracja: 15 lip 2005, 23:48

Post autor: olivka23 » 23 wrz 2006, 00:29

:lol: ale sie usmiałam czytanie ze zrozumieniem rules!!!



Dominicano ja tez planuje wyjechac, najprawdopodobniej do Szkocji, boje sie bo nie wiem co mnie czeka, ale z drugiej strony bardzo tego chce, wielu moich znajomych wyjechalo w czasie trwania naszych studiow (anglistyka) i juz nie wrocilo, dlatego chcialam zaczekac az skoncze i dopiero podjac decyzje, wielu polskich nauczycieli wyjezdza bo sa naprawde doceniani za granica wiec moze i mi sie uda znalezc prace w zawodzie, oczywiscie jestem realistka i wiem ze to nie nastapi od razu, lekko nie bedzie, na poczatku trzeba sie chwytac wszystkiego, a pozniej pomalutku wychodzi sie na prosta, mam tam rodzine i wiem ze jak bede potrzebowac pomocy to moge na nich liczyc :) zreszta mam jescze caly rok zeby to wszystko sobie poukladac. Damy rade ;)

Awatar użytkownika
wicherek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3419
Rejestracja: 29 maja 2005, 22:38
Kontakt:

Post autor: wicherek » 23 wrz 2006, 00:38

Betka proszę Cię czytaj uwazniej :? :roll: bo juz mi słów brak.
wicherek pisze:Myśle, ze wiele prawdy jest w stwierdzeniu, które słyszałam od osób (nie Polaków), które osiedliły sie w Ameryce, że "Ameryka jest dobra do pracy (kariery, odniesienia sukcesu) ale nie do życia (bo tam każdy sobie rzepkę skrobie)".
I żeby było jasne, byli to ludzie z wyższym wykształceniem, o ugruntowanej karierze zawodowej od co najmniej 10lat mieszkający w USA.
Jeżeli to nie było zrozumiałe :shock: to wyjasniam, ze ludzie Ci pracowali w USA w swoich zawodach i tam własnie wspinali sie po szczeblach kariery i zajmowali wysokie stanowiska a pochodzili z róznych stron swiata. Dodam, że pochodzili z krajów wysoko uprzemysłowionych i raczej z dosyć zamoznych rodzin.

A będąc wielokrotnie w Polsce nie mogli sie nadziwić naszej niespotykanej nigdzie indziej, a zwłaszcza w Stanach gościnności i takze wspomnianej przez Ciebie otwartości :roll: .


W Stanach byłam tylko "słuzbowo", ale co nieco podpatrzyłam i pozwolisz ale mogę mieć własne zdanie.
tak samo jak po wakacjach w Grecji mam zdanie na temat Greków i ich kraju. To chyba normalne.

Proponowano mi wyjazd do Stanów, pomoc i opiekę w czasie doszkalania i nostryfikacji dyplomu.
Uwierz miałabym naprawdę świetną pracę, taką, ze byłoby mnie stać tam na operację plastyczną.
Nie skorzystałam i nie żałuję. I tak moja wiedza i cięzka praca przynoszą efekty :D

Będę do końca szczera - nie mówię NIE wyjazdom.
W moim przypadku biorę jednak pod uwagę Australię a z krajów europejskich Szwajcarię, Szwecję i Holandię, ale też nie dziwie się młodym ludziom, że gnają do tej upragnionej Ameryki. Mi ona po prostu nie odpowiada.
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.

Betka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 168
Rejestracja: 16 sie 2005, 15:23
Lokalizacja: West
Kontakt:

Post autor: Betka » 23 wrz 2006, 00:39

Dominicana.Cos nie tak . Napisalas ,ze chcesz wyjechac po studiach za granice i wspomnialas miedzy innymi o Ameryce bo twoj chlopak rzucil haslo. Nastepne posty dotyczyly ,ze ty tej Ameryki nie lubisz .Potem podajesz po zapytaniu Eweliny dlaczego. Ja nie mowie ,ze juz jutro lecisz do Stanow. Sprawa dotyczy krytykowania czegos czego sie nie zna. Ty to zrobilas. Ja wybieglam w przyszlosc prawde mowiac juz widzac ciebie jak jestes tu. To byly moja taka praca z wyobraznia. Zapamietajcie jesli juz ,ze ja nikogo i niczego nie chce krytykowac ja bronie kraju , ktory mi dal poczucie bezpieczenstwa i bronie kraju moich dzieci i bronie wielu rzeczy , ktore uwierzcie mi strasznie mi sie tu podobaja. Dominicana odpusc sobie te bledy, bo jesli juz chcesz to moge ci podac w ktorym miejscu zrobilas. Daruje sobie to. I nie wracajcie juz do tych bledow./Ja pewnie tez robie/ Powtarzam ,ze nie mozna krytykowac czegos czego sie nie widzialo na wlasne oczy i sie nie przezylo. Pozdrawiam i zycze spokojnej nocy
Nie nie obrazam sie ale juz musze konczyc , bo mam jeszcze cos do zrobienia dzisiaj. Pa!

Awatar użytkownika
Dominicana
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1335
Rejestracja: 12 cze 2005, 09:43
Lokalizacja: GdyniA
Kontakt:

Post autor: Dominicana » 23 wrz 2006, 00:40

olivka23 pisze::lol:
Damy rade ;)
jasne ze damy :wink:

my na razie chcemy tak po prostu przedłużyc sobie beztroskie życie, pojechac zarobic, pojechac gdzie indziej i znowu zarobic zeby znowu gdzies pojechac :D takie małe poznawanie świata :wink:

ale zobaczymy co będzie jak pokończymy studia :roll:

Moj Misiak ma fajny zawód, łatwo u niego z praca i to dobrze platną, dlatego własnie mówil ze gdybyśmy trafili do USA- przypadkiem, i znalazłby tam prace w swoim fachu to nie wiadomo czy chciałby tu wracać bo tam kasa jest ogromna w programowaniu :roll:

nie wiem jak będzie, troche mnie to przeraża że wszyscy moi znajomy sie wykruszają i znikają nagle z codziennego życia :roll:
śmieje sie jednak ze jak bede chciala ich wszystkich razem zobaczyc to kupie bilet na Wyspy bo tam wszyscy siedzą :D
29 lipiec 2005, nosek---> dr Skupin/ czyli ju¿ po i bardzo szczê¶liwa:)

Awatar użytkownika
groszek
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2464
Rejestracja: 27 maja 2006, 18:42
Lokalizacja: Pomorze

Post autor: groszek » 23 wrz 2006, 01:02

ewelina ty nie zaczynaj, bo to znów źle sie skończy :wink: a już jedną żółtą kartke masz :)
czy to mi³oœÌ w twoich oczach?... czy masz tylko przekrwione bia³ka?

Betka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 168
Rejestracja: 16 sie 2005, 15:23
Lokalizacja: West
Kontakt:

Post autor: Betka » 23 wrz 2006, 01:26

I nie wytrzymalam. Musialam zerknac co napisalyscie jeszcze. Ewelina pomocy naszych bija.
Do Wicherka. Przepraszam mozliwe ,ze czytalam pobierznie. Jedno dziecko chcialo jesc. Maz wlasnie wrocil z pracy i o cos tam sie pytal. Wicherek. Osobiscie dziwie sie ,ze nie chcialas tu zostac majac takie perpektywy. Twoje dzieci kiedys ci tego nie daruja :o
Powiedziec wam szczerze marnujecie sie mlode panie w Kraju gdzie juz nie wierze ,ze bedzie dobrze. Nie wierze i juz. Czepiacie sie ,ze czegos tam nie zrozumialam.Ogolny zarys byl w porzadku.Zrozumialam glowna mysl.Nie krytykuje sie czegos czego sie nie widzialo. A ,ze jakis tam wyksztalcony i to nie Polak cos tam powiedzial ,ze W Ameryce sie pracuje a nie sie zyje. To czemu nie osiedli sie w Polsce i nie zostanie tam na stale.On byl poprostu mily i dlatego ci to powiedzial Wicherek to ,ze bylas tam ile miesiac ?, a moze rok . I co zobaczylas smierdzacy NYC. Z taka opinia tez sie spotkalam a moze Chicago. Co oprocz tego jeszcze widzialas? Ameryka jest piekna , moze nie ma tylu zabytkow historycznych ale ma niesamowita przyrode.Ameryka jest tak roznorodna, ze nawet jak jade do mojego domku w gorach /odleglosc 4 godziny jazdy samochodem / to spotykam zupelnie innych ludzi niz gdzie mieszkam na stale. Oni maja nawet inny akcent .Tam ludzie moze nie gonia za pieniedzmi jak w NY. Ale jak powtarzam Ameryka jest dla wszystkich i dla tych , ktorzy uwielbiaja zgielk wielkiego miasta i dla tych , ktorzy lubia przyrode , chodzic po gorach , czy jezdzic na nartach . Dlatego we mnie zapala sie zaplon kiedy slysze jednoznaczne okreslenie na temat Amerykanow. Wicherek moge cie zaprosic i pokazac ci ja od innej strony. Takich miejsc pieknych widokowo jest tu wiele. Dziewczyny prosze was jesli czegos sie nie widzialo tylko sie slyszalo to nie krytykujcie.To byla moja glowna mysl. Dominicana mowisz , ze nie chcesz przyjechac do Ameryki chociaz masz tu rodzine , ktora tu mieszka ponad 20 lat. Dziwie sie tobie.Ja bardzo , bardzo zaluje ,ze tu nie przyjechalam w wieku 20 lat. Trudno. Pomimo tego i tak mi sie tu podoba.Pozdrawiam pa!

Polska goscinnosc?Moze to prawda,ze sa goscinni. Chociaz na ten temat tez bym dyskutowala. To tez kolejny mit ,ze Amerykanie nie sa otwarci. Bzdura. Gdy spotkasz Amerykanina to moze ci caly zyciorys opowiedziec z detalami. Oni maja taka fantastyczna szczerosc. Taka dziecieca. Polacy to zwykle zaczynaja kombinowac . A co ja tam bede dyskutowac . Nie znacie to nie powtarzajcie.
Ratunku!!!!. Czy ktos jest tu na forum , kto mnie obroni?

Betka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 168
Rejestracja: 16 sie 2005, 15:23
Lokalizacja: West
Kontakt:

Post autor: Betka » 23 wrz 2006, 02:10

I jeszcze jedno do wicherka. Przygadals mi z tymi 10tys. Wiesz powiem ci szczerze ,ze stac mnie na operacje za 10 tys. Tylko wiesz kochana nie lubie wydawac pieniedzy tak poprostu. Taka sama operacje moge zrobic w Polsce i wydac zaoszczedzone pieniadze na cos jeszcze innego. Pomimo tego ,ze mieszkam w Stanach pieniadz mna nie rzadzi i nie zdobywam go za wszelka cene. To kolejny mit , ze Amerykanie to taki zmaterializowany kraj. Chcialabym sie tylko doczekac gdy w Polsce kazdy bedzie wyjezdzal na sobote i niedziele w plener albo do swojego wakacyjnego domu i tak poprostu relaksowal sie. To jest taki narod , ktory powiem ci szczerze nie marnuje czasu. O ! znowu sie wdaje w dyskusje. Chyba sie wypisze z tego forum , bo zaczely mi rece opadac. Pozdrowienia

Awatar użytkownika
wicherek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3419
Rejestracja: 29 maja 2005, 22:38
Kontakt:

Post autor: wicherek » 23 wrz 2006, 02:19

Betka
Kończę tą polemikę. Dyskusja niestety jest jałowa, bo jak widzę, nie dopuszczasz mozliwości posiadania innego zdania nt Ameryki. Twoja sprawa.

Nie będę juz tłumaczyła, kto i ile osób mi co powiedziało i dlaczego, bo albo nie zrozumiesz, albo nie uwierzysz.
Byc może Dziekan Uczelni Medycznej, własciciel firmy jubilerskiej, szef dużej frmy odzieżowej mieli jakis cel aby mi słodzic i mówić nieprawdę ... :roll: :? Ciekawe jaki ... :wink:


Poza tym jesli nie zauwazyłas, nie porównuję Polski ze Stanami. Nie piszę, który kraj jest lepszy a który gorszy. Napisałam, że Ameryka nie dla mnie. Zwiedzić przyjadę na pewno :), ale nie dla widoków ludzie zostawiają kraj, rodzinę i znajomych :wink:

I proszę nie wymyślaj co widziałam a co nie, bo nigdzie o tym nie pisałam. Nadmieniłam jedynie, że byłam "słuzbowo" :?

Moje dziecko jak bedzie chciało wyjechać niech samo podejmie taka decyzję a jezeli trzeba będzie to pomogę. Uniwersytety stoją przed nią otworem. Nie żyjemy w otoczonej murem Polsce. :roll:

W czasie stanu wojennego moim rodzicom zaproponowano aby wysłali mnie do Szwajcarii. Znajomi chcieli sie mna zaopiekowac w tym niepewnym okresie. Chcieli ponieść wszelkie koszty wychowania, kształcenia mnie itp. Moi rodzice sie nie zgodzili. Skończyłabym pewnie swietne szkoły, miałabym inny start. Czy mam do nich żal? Nie. Postąpili tak jak uważali za słuszne i nie czuję sie przez to specjalnie gorzej

Chce Ci powiedzieć, że byc może Tobie sie udało w USA, ale mi sie udało w Polsce :D .
Zyj i pozwól żyć innym.



Dopisane po przeczytaniu postu
Betka pisze:Chcialabym sie tylko doczekac gdy w Polsce kazdy bedzie wyjezdzal na sobote i niedziele w plener albo do swojego wakacyjnego domu i tak poprostu relaksowal sie.
naprawde mi smutno :roll: :( :?
Ja bym chciała, aby kazdy w Ameryce mógł tak robic :wink:
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.

Betka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 168
Rejestracja: 16 sie 2005, 15:23
Lokalizacja: West
Kontakt:

Post autor: Betka » 23 wrz 2006, 02:54

I tak trzymaj.Udalo Ci sie w Polsce. No dobrze. Lubisz byc tam tez dobrze. Tylko wiesz Wicherek dyskusja sie zaczela od krytykowania kraju w ktorym zyje. Wiesz ja z natury jestem strasznie lojalna. Bronilam , bo nie lubie sr-c w swoje gniazdo. Tobie sie udalo. A ja wlasnie zakonczylam sponsorowanie mojej mamy , ktora tu pracowala 7 lat i w zyciu nie stac ja by bylo na remont domu gdyby nie Ameryka. Dzieki Ameryce spelnily sie jej marzenia.Remont domu, zwiedzanie krajow rowniez pomogla dla swojego syna a mojego brata. Bez tych zielonych ciezko by mu bylo. Teraz sponsoruje mojego brata . Gdybys tu byla i mieszkala i zyla dlugo to moze dopuscilabym do siebie twoje zdanie na temat Ameryki.Ja nie zostawilam kraju dla jakis tam widokow. Powiedzialam ci o tym ,zebys myslala, ze nie pieniadz mna rzadzi.. Ja wiesz Wicherku duzo czuje , wiecej niz widze. Wiesz jak tu przyjechalam to strasznie bylam wszystkim zachwycona. Nie bogactwem.Tylko tym ,ze w tym kraju o tak wielkiej roznorodnosci etnicznej ludzie potrafia ze soba wspolpracowac. Wicherek moglabym wymieniac i wymieniac. Krytykujesz ,ze nie dopuszczam innego zdania niz moje. Tobie sie udalo. Gratuluje. Mnie sie udalo tu i tez sobie gratuluje. Moja mam zyla 60 lat w Polsce i jej sie nie udalo. Za malo pieniedzy aby zyc i za duzo aby umrzec. To byla jej emerytura.Pozdrawiam cie i zycze wszystkiego najlepszego

Betka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 168
Rejestracja: 16 sie 2005, 15:23
Lokalizacja: West
Kontakt:

Post autor: Betka » 23 wrz 2006, 03:15

Naprawde nie znasz i nie wiesz co piszesz. Wiesz kto tu nie wyjezdza. Polacy. Bo szkoda im soboty , bo z reguly zapisuja swoje dzieci do polskich szkol aby sie uczyly jezyka polskiego a w tym czasie takie mamusie pracuja na domkach aby nie wiem co ? Moze lepszy samochod kupic. Nie Wicherek nawet w tym co teraz dodalas twoja znajomosc Ameryki jest powierzchowna. Pa!Masz racje dyskusja jest jalowa.

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”