Wasze WIBRATORY :) o ile je macie??

Higena, Uroda, Moda i Trendy

Moderator: Zespół I

ask
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 16 mar 2005, 09:04

Post autor: ask » 13 maja 2005, 13:36

hihihi, ja kiedys bedac na urlopie tanczylam na "profesjonalnej" rurce w knajpie... jesli jest stabilna to mozna faktycznie niezle sie na tym powyginac... doceniono mnie przez wsuniecie pieniedzy za spodnie ;) - pan, ktory to zrobil wszedl akurat w trakcie mojego "wystepu" i nie wiedzial, ze po prostu cala paczka zabawialismy sie na tej rurce jeden po drugim (panowie i panie na przemian)

Awatar użytkownika
megi
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1216
Rejestracja: 28 sty 2005, 21:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: megi » 15 maja 2005, 00:53

nigdy w zyciu..wibrator to świństwo..ja preferuje prawdziwych...
przed http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=530" onclick="window.open(this.href);return false;

1 dzień po - dr Kasprzyk, 06.06.2013 anatomiczne Silmed Natural - 410XH
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=380" onclick="window.open(this.href);return false;

7 miesięcy http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 72#p809172" onclick="window.open(this.href);return false;

marzena
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 40
Rejestracja: 12 sty 2005, 19:45
Lokalizacja: obecnie slask
Kontakt:

Post autor: marzena » 17 maja 2005, 03:19

a ja mam kupiony na allegro - 20 cm ale chyba za gruby - niestety brak mi sexu - maz wyzył sie wczesniej - teraz raz na rok sex - dlatego dokonalam tego zakupu - widze jak leca lata - i to mnie przeraza - jesli ktos zapytałby mnie co to jest sex - nie wiem niestety - to tak bardzo boli - bo przez to widze siebie jako bardzo nieatrakcyjna kobiete - a najgorsze jest to, że nawet 10 lat młodsi odlądają sie - czy to juz czas na mały romans???????????

Awatar użytkownika
paula
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3978
Rejestracja: 17 lut 2005, 10:31
Lokalizacja: Krakow

Post autor: paula » 17 maja 2005, 08:03

bardzo Ci współczuję,u mnie jest odwrotnie,wystarczy,ze sie przytulę,tak normalnie,a mój mąż jest "gotowy"(po prawie dwudziestu latach razem).Musisz sobie chyba zadać pytanie czego Ci bardziej brakuje-bliskości z mężem czy tylko sexu?Jeśli to pierwsze,to myslę,że nie poczułabyś się lepiej,jeśli chodzi tylko o fizyczne spełnienie-to jak sie trafi okazja,to czemu nie.Sama napisałaś "czas ucieka"...Pozdrawiam.

Gosc4
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1607
Rejestracja: 12 sty 2005, 16:05

Post autor: Gosc4 » 17 maja 2005, 14:09

marzena, a on nie ma kochanki? :roll:

Awatar użytkownika
Bella
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 781
Rejestracja: 13 sty 2005, 21:57
Lokalizacja: ÂŚlÂąsk
Kontakt:

Post autor: Bella » 17 maja 2005, 16:43

Marzena współczuję Ci.
Paula to Twój mąż tak jak mój po 15 latach małżeństwa :lol: . Ile razy by dziennie nie było tyle razy jest w gotowości.

Awatar użytkownika
Pati
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1262
Rejestracja: 13 sty 2005, 08:53
Lokalizacja: Poznan

Post autor: Pati » 17 maja 2005, 17:01

Kobietki cieszy to, ze po tak dlugim zwiazku ciagle jestescie dla siebie atrakcyjni!!!! Brawo za to!!!!

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 17 maja 2005, 18:29

ja tam wprawdzie dopiero 6 lat po slubie ale moj maz tez zawsze gotowy do zabawy. Ostatnio bylismy razema na koncercie Banco De Gaia. Leci sobie muzyczka leci a ja nagle czuje ze dlonie mojego meza to tak niebezpiecznie kraza po moich posladkach. No to dalismy zrywa do domu... :twisted: :twisted: :twisted:
I nawet namowialma go na zakup nowego gadzetu. najblizszy weekend wyprawa do sexshopu :wink:

A z ta atrakcyjnoscia to trzeba na nia chuchac jak na kurczaczka, zeby na pierwszym miejscu byc dka swojego mezczyzny partnerka, kochanka, przyjaciolka, a na koniec kucharka, praczka itd.

Jak pedzilismy z koncertu do domu (rekord szybkosci) wpadl mi do glowy pomysl zeby kochac sie w duzym pokoju. ale nasza sofa sie do tego srednio nadaje. Po przyjezdzie zagonilam meza do lazienki i w kilka sekund wytargalam materac z luzka w sypialni do duzego pokoju, rzucilam satynowe przescieradlo, swieczki, zmiana bielizny i gotowe. Tylko ze potem nie moglismy we dwoje zatergac tego materaca do sypialni, taki ciezki cholera. Maz sie caly czas smial ze to jak ja go sama w 2 minuty zataargalam na drugi koniec mieszkania to jest majwieksza tajemnica :lol:
coz... krew nie woda, gacie nie pokrzywy... :twisted: :twisted:

Awatar użytkownika
MonisiaPP
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1200
Rejestracja: 17 sty 2005, 18:41
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: MonisiaPP » 17 maja 2005, 20:12

viki pisze: . Maz sie caly czas smial ze to jak ja go sama w 2 minuty zataargalam na drugi koniec mieszkania to jest majwieksza tajemnica :lol:
coz... krew nie woda, gacie nie pokrzywy... :twisted: :twisted:
Viki, :lol: :lol: nie moge sikam ze smiechu!! Niezle ziolko z Ciebie....

Awatar użytkownika
kate
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1392
Rejestracja: 16 lut 2005, 00:37

Post autor: kate » 17 maja 2005, 22:10

Bella pisze:Marzena współczuję Ci.
Paula to Twój mąż tak jak mój po 15 latach małżeństwa :lol: . Ile razy by dziennie nie było tyle razy jest w gotowości.
Bella, może to świeże śląskie powietrze tak na nich działa, bo z moim to samo :shock: :wink: :lol: .

ODPOWIEDZ

Wróć do „Damskie sprawy”