Oj dokladnie...mozna temu podgatunkowi nawymyslac Angeliko
Magio....faceci nie rozumieja czegos takiego jak rozwiazanie problemu....im sie to w glowie nie miesci ze mozna nad problemem popracowac ....oni tego po prostu nie umieja...jest problem to oni sie odwracaja i tyle..palanty.
Och mam na prawde nadzieje ze trafi mi sie przekochany mezczyzna i ze bede szczesliwa i jakos sie to pouklada...tu za granica troche ciezej o dobrego Polaka...hmmmm a ja Szkota nie chce i juz bo to nie to samo.
Ja mam duzo wiecej takich udanych foteczek :D Mama kochana bardzo sie starala

wiec on duzo ich przegladnal...ale Podly Padalec i tak zakochany przeciez w nowej lasce wiec kij mu w oko

:twisted:
Och Anetto, juz nie moge sie doczekac kiedy przestane czuc-tak calkowicie...nawet tej zlosci...i byc taka obojetna...