Dziekuje kochane....dzisiaj nie uronilam zadnej lezki.....

dlatego ze biegalysmu z Elajustyna i pokazywalysmy widoczki Eve no i gadalysmy....Joanno , jakaz to prawda ktora piszesz

Olivko , mam nadzieje ze sie przejedzie, anettko i martko ja nie moge sie doczekac kiedy sie wreszcie otrzasne.....
Ja go tak uwielbialam i on mial byc moja przyszloscia(blad!) i skurczysyn tak to strasznie podeptal.... jest to tak ciezkie by przestawic sie na inne tory myslenia i nie wodzic za nim psim wzrokiem..i zmienic wszystkie plany na przyszlosc, bo tak ciezko byc samemu....wracam do domu i po co...nie moge do niego zadzwonic i smsowac jest taka pustka.
Na razie wiadomo obrzydza mnie mysl o innym facecie i nie moge jesc i wiecie co....? Wygladam sexy(ironia losu) jak nigdy wczesniej i widzialam jak sie na mnie zapatrzyl..i zostawilam aparat z fotkami z nocki by sobie popatrzyl kogo utracil...potem jak wrocil po pracy w nocy gadalismy(pomaga mi zalatwic lepiej platna prace0 Ja lezalam do nie go plecami jak powiedzielismy sobie dobranoc i on nie mogl sie powstrzymac i 2 razy poglaskal mnie po glowie....ja nie zareagowalam i tabletka na sen wciagnela mnie w nicosc...
Dlaczego ja chce mu sie pokazywac jak ladnie wygladam.....dlaczego..... czy w podswiadomosci cos marze i mam nadzieje...bo rozum mowi mi ...stop, to koniec......wczoraj wyszlam z domu z kumpelami jak na haju...pewnie dlatego bo powiedzial ze pomimo to co sie stalo to wciaz zywi do mnie uczucia.....i nie wie co bedzie z nim i z tamta...a ja mu na to ze niech nie liczy ze mnie to utrzyma przy nadzieii, bo ja musze zrobic nowe plany na przyszlosc...oczywiscie powiedzial ze nie nie nie o to mu chodzi....och jest mi ciezko...ide teraz z piesiem na mini spacer a potem do dziewczynek na drinka do jakiegos klubu....acha i schudlam 4kg i mam bole zoladka

Dziekuje
