No dobra , też napiszę .
Gina 111 ja też mam męża ( od 16-stu lat

) o pięć lat młodszego , a tak naprawdę licząc dokładnie , miesiącami prawie o sześć.
Przed nim miałam różnych facetów ( w tym jednego męża ) , zawsze równolatków , lub starszych .
Byli niedojrzali emocjonalnie - wiek nie świadczy o niczym .
Jakiś czas temu zadzwonił do mnie mój niedoszły ( naszczęście !!!) mąż - 8 lat starszy ode mnie i zaproponował mi krótko mówiąc "romansik na boku ".
" Bo żona go nierozumie , robi awantury gdy nie przychodzi do domu na na noc , bo przecież on ma prawo do swojego prywatnego życia a tak wogóle wyprowadził się z domu , bo ona go próbuje ograniczać !!! Zmroziło mnie !!!
I co zrobiłam ? Na drugi dzień zmieniłam numer telefonu na zastrzeżony , ale mimo tego , boję się , że i tak mnie znajdzie , bo robił to wielokrotnie
A mój mężuś też pewnie nie jest idealny i napewno ma swoje za uszami ale wykazał ogromną dojrzałość ( 17 lat temu i teraz też mogę na nim polegać ).
Wtedy poprostu uratował mi życie...
I o czym tu mówić....O różnicy wieku...?