aha a on mnie o niczym nie informowal ja po prostu NICZEGO NIE PODEJRZEWAJAC
pytam go "co to za zdzira ta justynka" a on o co ci chodzi? nie wiem o czym mowisz. nastepnie wciskal kity o ktorych psalam wyzej. pytalam z 5 razy czy byl u niej czy widzial sie z nia odpowiedz byla ze NIE
uwierzylam. po godzinie on wychodzi z pokoju a mnie cos tknelo, cos co przeczytalam nie dawalo mi spokoju wiec biore telefon jeszcze raz i czytam ze jej smutno ze jego juz tu nie ma
wiesz ja tez sobie czasem cos wmawiam bo tak jest latwiej i przyjemniej, a prawda niestety bywa gorzka :?








