Wczoraj wrocilam z Meksyku.Bylam w Los Cabos.(cypel polwyspu Californijskiego)Przepiekne widoki,swietny hotel wraz z obsluga gotowa spelnic kazda zachcianke,bezpiecznie-mozna sie bez obaw poruszac wszedzie.Niewielu turystow (jak na spring break kiedy wszedzie roi sie od rozwrzeszczanej mlodziezy)Polecam.
Rodos w Grecji-tak sobie.Ladne miasta-Lindos i Rodos,poza tym nie bylam zachwycona.
Bardzo lubie Californie.Przepiekne wybrzeze od L.A w kierunku San Francisco.No i ten klimacik.
Floryda jest przereklamowana,sa duzo ciekawsze miejsca.
Nic jednak nie pobije Hawaji.Zwiedzilam 3 wyspy i jestem pod wrazeniem choc minely juz 3 lata.Tam jest po prostu wszystko.Rain forest ,wodospady,czynny wulkan nad ktorym mozna sie przeleciec helikopterem i poogladac lawe wplywajaca do oceanu,nurkowanie w zatoce Hanauma Bay-tak piekne ryby to tylko w atlasie ogladalam.Jak poszalec to na Oahu,jak odpoczac-Maui ,Hawaii jest wyspa wulkaniczna i nie ma na niej plaz wiec tylko zwiedzic.
Teraz marza mi sie brytyjskie Virgin Islands ale trzeba troche odpuscic na jakis czas.
