Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
wiosna w duszy
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 555
Rejestracja: 20 maja 2011, 20:35

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: wiosna w duszy » 17 sie 2011, 20:51

Jolu, no to niewesoło masz z ta nogą... Współczuję Ci biedna (bear A oczka u Ciebie lepiej? Doktor sie odezwał?

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: niebieska » 17 sie 2011, 22:00

to masz jakas skomplikowana konstrukcje i gorsza sytuacje niz moja, bo ja chociaz mialam gips do samej pachwiny moglam stapac i korzystalam z tego przy pomocy kuli.
nawet bylam w klubach nocnych, gdzie przekonalam sie, ze w panach drzemie instynkt opiekunczy, bo zawsze ktos wyczarowal dla mnie krzeslo, co sie nigdy wczesniej (ze pozniej to zrozumiale:) nie zdarzylo.
z takimi domowymi pracami daj sobie spokoj az sie wyrehabilitujesz, chyba, ze mozesz pracowac z noga w poziomie.
noga nie moze byc dlugo w dol, obciaza ja to i lubi czesto polezec.
to jest czas, zebys popiescila sie ze soba, bo noga wystawi rachuek w postaciu bolu i opuchlizny.
no pechowo sie lamac, ale jesli juz to lepiej zlamac noge, niz reke, chciaz mogloby sie wydawac na odwrot.
aa, rozgladaj sie SZYBKO za rehabilitacja, bo terminy sa tak dlugie, ze znam babke, ktora nie dostala sie na czas, zaniedbala i do konca zycia ma przykurcz reki.
na pewno chlopy sie nie ciesza z Twojego nieszczescia, bo maja Cie caly czas na karku a i pomoc musza (clin
niestety mloda juz nie jestem, choc istotnie, kiedy kicalam z gipsem bylam mlodsza.

jolantast3
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 532
Rejestracja: 03 sty 2011, 09:39

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: jolantast3 » 17 sie 2011, 23:40

Dziewczyny taki długi post napisałam i jakoś mi go wcięło,a może to ten Redds. wiosna drugiego meila do dr.
nie pisałam bo podobno jest na urlopie,po drugie nie wiem jak to wszystko zgrać z pracą.To jest dla mnie problem , bo tak to dawno truła bym mu dupe o poprawke .Ta jedna powieka trochę gorsza ,ale powoli przyzwyczajam się ,
nie szczęśliwa z tego powodu nie jestem ,bo i tak jest lepiej jak było.
wiosna za to Twoje się udały i b. dobrze .Czytam twoje posty i zauważyłam że postanowiłaś zrobić dużą
rewolucje tz.przemianę i b.dobrze jak finanse na to pozwalają ,niedługo lift i będziesz piękna (yes)

niebieska do samej pachwiny ,no to ja na pewno bym oszalała .Fajnie że mogłaś wyjść ,a ja gdzie ,jak 60 schodów
do pokonania .Jak zejdę po tych schodach to już dalej nie mam siły iść .Jak wracałam od chirurga to moi
chłopcy wzieli rower i mnie wieżli ,wyobrażasz sobie jak to wyglądało (giggle ,ale co miałam zrobić jak nie miałam
siły iść,na dodatek biodra też mnie bolą,zresztą na to mam stopień niepełnosprawności.Kurcze przestraszyłaś
mnie z tą rehabilitacją,ja myślałam że po zdjęciu gipsu będzie ok.Noga już wystawia rachunek,ten obrzęk
to z kąd ,raz ugotowałam obiadek i teraz chcą codziennie,a ja głupia się lituje.Tylko na de mną nikt ,jeszcze prosić
muszę o porządek bo nie mogę czasami patrzeć na gary w kuchni.Ten młodszy chłopiec o mnie dba ,zawsze
sam rano pyta co chcę, bo ten starszy to śpioch ,z łóżkiem możesz go wynieść i się nie obudzi,za to prędzej
posprząta jak mały.Cieszą się że jestem w domu ,jak szłam na12 godz.do pracy to miałam wszystko gdzieś.
Wcale się nie martwiłam że nie posprzątane,ale jak siedzisz w domu i na to patrzysz ,to szlak trafia.
niebieska a co z moimi butami na obcasach,przecież ja na płaskich nigdy nie chodziłam i nie umiem,
zresztą miałam tylko 164cm.pewnie teraz na starość też się skurczyłam,to jak będe wyglądać w plaskaczach.
Dziewczyny samo życie ,dzięki Wam jakoś tą niedole lepiej znoszę.Poz.

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: niebieska » 18 sie 2011, 00:57

ja tez mam 164.
z obcasami nie powinno byc problemow.
jesli o noge nie zadbasz to noga nie bedzie ok.
bedzie ciensza i slaba i niesprawna (moja byla tez wlochata i przeslicznie chudziutka, nawet mialam pomysl, co zrobic z druga- zawsze marzylam o szczuplych nozkach:)).
trzeba ja bedzie pocwiczyc, i dlatego prosze Cie juz sie zapisuj na rehabilatacje, migiem, bo bedziesz inwalidka dluzej, niz musisz.
cwiczenia robi sie codziennie pod okiem rehabilitanta i do tego bedziesz miala zabiegi fizjoterapii.
trwa to dosc dlugo, nie pamietam dokladnie, ale co najmniej dwa tygodnie.
jesli juz musisz robic obiad dla calej rodziny ( chociaz to rodzina powinna gotowac dla Ciebie)
to moze jakos na raty, troche pomieszaj w garnku i troche posiedz, polez z kopytkiem w poziomie.
jak ja sie uszkodzilam tak mnie bolalo stanie, ze do szpitala czolgalam sie, mozna powiedziec.
szlam na czworakach a chora noge mialam wyciagnieta do tylu- piekny widok.
juz w szpitalu moja mama wygrala krwawa batalie o wozek inwalidzki, zebym na izbe przyjec z fasonem zajechala, a co.
ja podobnie jak Ty z lekka sobie lekcewazylam, az zobaczylam skutki pominiecia jednego zastrzyku.
wtedy mi sie poustawialo w glowie i juz bylam bardzo pilna w wykonywaniu zalecen.
teraz sie kochana odstresuj, popij redsika, a rano zadzialaj cos w celu uzyskania skierowania na rehabilitacje.
fajnie, ze masz dobre dzieci, zawsze lzej chociaz na duszy.

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Quer » 18 sie 2011, 10:34

Jolu moze spróbuj umówić się z doktorem na poprwkę pod koniec zwolnienia. Po ściągnięciu gipsu napewno jakiś czas jeszce bedziesz na l4. Po za tym masz poprawkę na jedno oko to zawsze w pracy mozesz powiedzieć że miałaś jakiegoś kaszaka wyciętego i nie będą dziwnie na ciebie patrzeć.

jolantast3
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 532
Rejestracja: 03 sty 2011, 09:39

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: jolantast3 » 18 sie 2011, 19:51

niebieska rozgrzewasz mnie do granic wytrzymałości ,w pozytywnym sensie znaczenia.Jak mi dobrze że
piszesz ,śmieję się sama do siebie ,że dziewczyny której nie znam potrafi ,dać tyle dobrych rad ,podtrzymać
na duchu i nie tylko.
.niebieska moja noga jest już chudziutka ,i włochata,ale po zdjęciu gipsu ,postaram się nóżki doprowadzić do porządku.Jak będę pracować ,bo to wielka nie wiadoma . Do końca sierpnia mam umowę w zakł.pracy, jak przedłużą to nocki są długie ,będę ćwiczyć do upadłego ,do rana,a w następnym roku już w Ustroniu na urlopie ,będe ćwiczyć
intensywnie ,tak żeby noga była sprawna ,krzako terapię ,to podobno najlepsza terapia-lepszej nikt nie wynalazł.Zresztą pisała Quer o tym , i cos jest na rzeczy (ale ja jeszcze nie byłam na takiej balandze)Chociaż zamierzam ,no i polecam Orawice.Raz Kozie śmierć.
Ale do rzeczy ,jutro idę z młodszym synem do ośrodka zdrowia,może coś załatwię.Z tymi obiadami to ja głupia,
bo to ja musze zrobić,a tak wogóle to nie muszę ,ale szkoda mi chłopców,chyba nie myślisz
że dla starego ,bo z niego i tak żadnego pożytku, jak się domyślisz o co mi chodzi.Ja pierdziele chyba tego bym
nie przeżyła
niebieska pisze:ak ja sie uszkodzilam tak mnie bolalo stanie, ze do szpitala czolgalam sie, mozna powiedziec.
szlam na czworakach a chora noge mialam wyciagnieta do tylu- piekny widok. (giggle
współczuj .A tak wogóle to ja jestem tu w necie taka modra , ze sobie popiszę co mnie boli ,ale w chacie
też już się nie daje.Wczoraj były 3 redsiki ,dzisiaj 4-ty i na tym szlaban .Pewnie znów z pół roku nic do gęby nie
wezmę.Już dopadł mnie S.K.S po prostu nie mam siły(zależy na co).Dzieci jak dzieci ,muszą słuchać ,choć
się ten średni buntuje,ma skończone 15 lat ale o godz.21,20 .musi być w domu i nie ma sie zmiłuj.Ale
to staremu mózg sie lasuje od tgo cukru (ja bym pozwoliła do 22,30)jeszcze trochę wytrzymam.

Qur kochana masz racje ,zawsze mogę coś wymyśleć (jakiś zabieg)) na oko ,coś chyba dało by sie wymyślić.
w moim zakładzie nie ty kiedy chcesz urlop ,tylko wtedy kiedy ,im pasuje ,Ja umówię się z dr. na dany dzień,a zakład że im nie odpowiada(zawsze pod górkę)Od zakładu jestem zalezna(zresztą podpisywałam umowę ,jak im pasuje)Chyba że nie przedłuzą umowy ,to moje mazenia poszły sie je...ć.,ale dzięki Wam jestem silna i dam rade
Prędzej czy póżniej i tak zrealizuje swoje plany. Quer ja biorę zastrzyki na rozrzedzenie krwi i w tym czasie dr.
nie podjął by się poprawki,krew leciała by strumieniem ,już nad tym myślałam.A tak wogóle Wszystkie Was
pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wiosna w duszy
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 555
Rejestracja: 20 maja 2011, 20:35

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: wiosna w duszy » 18 sie 2011, 21:19

Jolu, i tak trzymaj! (rire Pozdrawiam Cię cieplutko (sun

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Sabrina » 18 sie 2011, 21:34

Podobno po liposukcji tak skóra wyglada!!! Odpreparowana od ciala!!!Masakra bleeeee
http://www.pudelek.pl/artykul/34464/kro ... t_19167828" onclick="window.open(this.href);return false;
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
wiosna w duszy
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 555
Rejestracja: 20 maja 2011, 20:35

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: wiosna w duszy » 18 sie 2011, 21:51

Sabrina, straszne to po prostu!!! Chyba już lepiej mieć tłuszcz!!

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: niebieska » 18 sie 2011, 22:43

a pogadam Ci jolantast:) (flower)
widze, ze sabrina tez czyta pudelka, ja codziennie.
powiem, ze wolalabym taka skore, niz tluszcza.
zobaczcie, pani z porno przeszloscia, ze skora, a chlopaka sobie mlodego wynalazla i niczego sobie.
udalo mi sie ciutke schudnac w ramionach, rekach i twarzy i powiem Wam, ze to mnie odmlodzilo.
nic tak nie daje swiadectwa wieku jak lapki- balerony i wylewajace sie cialko ( cielsko jak kto woli) z koszulki bez rekawa.
w ubraniu wygladam szczuplutko.
oczywiscie dla rownowagi brzuch siedzi jak siedzial.
gora i macius jakby z dwoch osob byly poskladane.
zrobilabym to vaserlipo, ale sie boje, ze mi sie skora nie wchlonie, a o plastyce brzucha u mnie nie ma mowy, za malo tego zeby usprawiedliwic blizny.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”