niebieska rozgrzewasz mnie do granic wytrzymałości ,w pozytywnym sensie znaczenia.Jak mi dobrze że
piszesz ,śmieję się sama do siebie ,że dziewczyny której nie znam potrafi ,dać tyle dobrych rad ,podtrzymać
na duchu i nie tylko.
.niebieska moja noga jest już chudziutka ,i włochata,ale po zdjęciu gipsu ,postaram się nóżki doprowadzić do porządku.Jak będę pracować ,bo to wielka nie wiadoma . Do końca sierpnia mam umowę w zakł.pracy, jak przedłużą to nocki są długie ,będę ćwiczyć do upadłego ,do rana,a w następnym roku już w Ustroniu na urlopie ,będe ćwiczyć
intensywnie ,tak żeby noga była sprawna ,krzako terapię ,to podobno najlepsza terapia-lepszej nikt nie wynalazł.Zresztą pisała Quer o tym , i cos jest na rzeczy (ale ja jeszcze nie byłam na takiej balandze)Chociaż zamierzam ,no i polecam Orawice.Raz Kozie śmierć.
Ale do rzeczy ,jutro idę z młodszym synem do ośrodka zdrowia,może coś załatwię.Z tymi obiadami to ja głupia,
bo to ja musze zrobić,a tak wogóle to nie muszę ,ale szkoda mi chłopców,chyba nie myślisz
że dla starego ,bo z niego i tak żadnego pożytku, jak się domyślisz o co mi chodzi.Ja pierdziele chyba tego bym
nie przeżyła
niebieska pisze:ak ja sie uszkodzilam tak mnie bolalo stanie, ze do szpitala czolgalam sie, mozna powiedziec.
szlam na czworakach a chora noge mialam wyciagnieta do tylu- piekny widok.
współczuj .A tak wogóle to ja jestem tu w necie taka modra , ze sobie popiszę co mnie boli ,ale w chacie
też już się nie daje.Wczoraj były 3 redsiki ,dzisiaj 4-ty i na tym szlaban .Pewnie znów z pół roku nic do gęby nie
wezmę.Już dopadł mnie S.K.S po prostu nie mam siły(zależy na co).Dzieci jak dzieci ,muszą słuchać ,choć
się ten średni buntuje,ma skończone 15 lat ale o godz.21,20 .musi być w domu i nie ma sie zmiłuj.Ale
to staremu mózg sie lasuje od tgo cukru (ja bym pozwoliła do 22,30)jeszcze trochę wytrzymam.
Qur kochana masz racje ,zawsze mogę coś wymyśleć (jakiś zabieg)) na oko ,coś chyba dało by sie wymyślić.
w moim zakładzie nie ty kiedy chcesz urlop ,tylko wtedy kiedy ,im pasuje ,Ja umówię się z dr. na dany dzień,a zakład że im nie odpowiada(zawsze pod górkę)Od zakładu jestem zalezna(zresztą podpisywałam umowę ,jak im pasuje)Chyba że nie przedłuzą umowy ,to moje mazenia poszły sie je...ć.,ale dzięki Wam jestem silna i dam rade
Prędzej czy póżniej i tak zrealizuje swoje plany. Quer ja biorę zastrzyki na rozrzedzenie krwi i w tym czasie dr.
nie podjął by się poprawki,krew leciała by strumieniem ,już nad tym myślałam.A tak wogóle Wszystkie Was
pozdrawiam.