dzisiejsze związki

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
katelg
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 703
Rejestracja: 14 lis 2008, 19:34
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: dzisiejsze związki

Post autor: katelg » 18 mar 2011, 14:43

Kleo jesteś piękna i młoda, Twój facet powinien się cieszyć że może Cię nosić na rękach i o Ciebie dbać a nie sprawiać Ci pryzykrość, nie tkwij w czymś co przynosi Ci ból i cierpienie bo wszystko co najpiękniejsze przed Tobą (sun
23 MARCA 2009 Dr Skwiercz anatomy mentor cpg333 545 i 485:)

W planach wymiana na okrągłe, nosek, usta i lipo :)

Awatar użytkownika
Ulka1053
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 123
Rejestracja: 27 mar 2011, 20:45

Re: dzisiejsze związki

Post autor: Ulka1053 » 06 kwie 2011, 11:29

Dziewczyny kochane :)))

Kleo-rybko :)))

Calkiem,calkiem przypadkiemt trafilam na ten watek. tak naprawde czytam wszysto o powiekszaniu piersi, bo w poniedzialek mialam zabieg. Kompletnie nie udzielalam sie na forum, bo wiedzy (cycowej) malo...a tu jakos sie kliklo,zaczelam czytac .. i teraz to juz musze napisac :)

Kleo zalozysz sie, ze Twoj (mooning nie jest ani ciut -ciut lepszy od mojego (mooning

Tak szybciutko napisze Ci moja sytuacje. Wyszlam za maz majac 18 lat(bylam w 5-miesiacu ciazy). Maz (8lat starszy) byl dla mnie ksieciem z bajki. Boze jak ja go uwielbialam!!! Slady jego moglam calowac. To nic, ze pil, ze czasem zle mnie traktowal..Jak chcial to na rekach nosil i jaki przystojny byl!! wszystkie dziewczyny (te co mialy tyle w glowie co i ja)mi go zazdroscily. Byl moim jedynym kochankiem :) stracilam z nim dziewictwo(dokladnie wiedzial jak pieknie to zroic,mial przeciez niesamowite doswiadczenie w tych sprawach). Mysle, ze i on mnie kochal, bo bylam troszke z innej bajki dla niego -tzn. on niebieski ptak,imprezowicz, aja skromniutka licealistka. No wlasnie swietny material na zone i matke.
Nie bede Ci opisywala naszego malzenstwa, bo za malo miejsca tutaj.. Pierwsze lata byly cudowne, ale maz jednej rzeczy nie przewidzial..ze ja zaczne dorastac i nie zostane na zawsze ta wpatrzona w niego licealistka...
Wyjechalismy razem do Niemiec, ja poszlam tu do szkoly(nie pytaj ile sily mnie to kosztowalo,ile prosb i lez), pozniej do drugiej..i tak pielam sie do gory a on....zamiast myslec o sobie probowal sciagnac mnie w dol...
Bo piekne,zadbane kobiety sukcesu-to mialy byc te inne,a ja mialam byc Zona. koniec. Kropka.

Jak zaczelam trzecia szkole ( (clapping juz wogole go o zdanie nie pytajac) zaczely sie potworne awantury. Jak potworne nie bede opisywac. Moja 17-letnia corka blagala, zebysmy w koncu sie rozeszli.

I tu Cie Cleo1000% rozumiem....odejscie wydawalo mi sie poprostu niemozliwe...nierealne..nie w moim wypadku..
Przeciez wspolnie kupilismy dom, dzialke, auto...mielismy wspolna szafe na ciuchy, wspolnych znajomych, psa...
Pragnelam odejsc,pragnelam z calego serca, nie chcialam z nim byc..ale...no wlasnie..poprostu nie moglam..
az pewnego dnia po kolejnej, obrzydliwej awanturze poprostu wyszlam. zabralam dziecko,psa i to co na sobie..

a on szalal... najpierw chcial zabic mnie, potem siebie, potem policja mnie straszyl,ze dzieco zabralam, schudl 20kg wygladal jak cien siebie.

A ja...umieralam tez..ale nie z tesknoty.,tylko z takiego idiotycznego strachu..wszystko bylo nowe, nierealne, obce,nie wiedzialam co dalej. Na szczescie mam cudowna prace i tam wsparcie i moja Laurunie, ktora dodawala mi sil. Biegalam do kina(zero pojecia na jakie filmy), na zakupy, do lasu z psem. Najgorsze byly noce, palptaje serca,szok. zacisnelam zeby i prosilam o czas..
To bylo w pazdzierniku zeszlego roku :) Przezylam i Swieta(oj,bylo placzu) i Sylwestra i moje urodziny i Walentynki....i...jestem WOLNA!!!!!

Cleo kochanie to cudowne uczucie!!!!!!! ubieram sie jak chce(bo niemoglam), wychodze z domu kiedy chce, spotykam sie z kim chce, robie to naco ULA ma ochote :)))))))))))))))
to jest tak cudowne!!!!!!!!!
i gy mysle, ze mialabym nadal pozwalac sie gnoic, ponizac i komenderowac...
Mam 35 lat, cudowna corke i zycie przedemna:)))
Takie jakie ja chce!!! Nie ma w nim narazie miejsca na zadnego faceta, chce byc soba :)))))))))
Dziekuje Bogu za ta nieziemska sile,ktora mi dal!!

Aha i jako symbol wolnosci walnelam sobie w poniedzialek dwie Statuly Wolnosci ,kazda po 345 cc (bronze (bronze (bronze

Takze Cleo, dasz rade!!!! Takie stare powiedzonko: Jesli pan Bog zamyka drzwi, to otwiera okno!

Trzymaj sie Cleo, z calego serca zycze Ci wszystkiego najnajlepszego!!! (kiss
"... ważne jest, aby pozwolić pewnym rzeczom odejść. Uwolnić się od nich. Odciąć. Zamknąć cykl. Zamknij drzwi, zmień płytę, posprzątaj dom, strzepnij kurz. Przestań być tym, kim byłeś. Bądź tym, kim jesteś..."
P.Coelho

Awatar użytkownika
idealiste
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 553
Rejestracja: 14 sie 2010, 00:30

Re: dzisiejsze związki

Post autor: idealiste » 06 kwie 2011, 23:13

Ulka myślę, że dużo dziewczyn mogłoby skorzystać z Twojej opowieści.
Ja też wyszłam na mąż w wieku 18 lat- ciąża.
Teraz ja chcę iść na studia (mam 20 lat), a mój M tylko siedzi w domu, pracuje na pół etatu i marudzi...
Na studia łaskawie się zgodził, choć ciągle są afery kiedy np wspomnę o wyjeździe integracyjnym.
Najchętniej by mnie zamknął w klatce.
Też nie może zrozumieć, że licealistka, która była w niego wpatrzona jak w obrazek i był dla niej ideałem-zniknęła, zmieniła się o 180st.
I to, co wcześniej mi imponowało, teraz uważam za żenujące.
No, ale cóż...póki co jestem na jego utrzymaniu, a chcę spokojnie przejść początek studiów bez martwienia się co zrobić z dzidzią (1,5 roku) i skąd zdobyć kasę, więc pozostaje mi siedzieć cicho na tyłku i robić swoje (giggle .
Może jak już zaliczę 1 rok i mały będzie większy to dam go do przedszkola, postaram się o alimenty i zasiłki z uczelni (socjalny,na wyżywienie, mieszkanie-może akademik?)
pozdrawiam serdecznie, dziękuję za Twój wpis, bardzo mnie podniósł na duchu. Podziwiam Cię, że wytrzymałaś aż tyle, ja czuję że jak w przeciągu najbliższych 2 lat nie odejdę to zwariuję..,

(flower)
10.09.10 DR. Stańczyk 365 cc
Marzec 2015 kreski permanentne
W kwietniu 2015 pozbylam sie aparatu na zeby ;)

Kwiecien 2015 powiekszenie ust 1 ml

tygrysica26
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 837
Rejestracja: 07 lis 2009, 21:11

Re: dzisiejsze związki

Post autor: tygrysica26 » 07 kwie 2011, 22:13

wiecie co..bo małymi kroczkami do celu czasem..u mnie gdyby nie finanse to bym już dawno powiedziała" precz". Ale dostałam awans, odkuje si e z kasy i pomacham mu an poleganie.
Choć ostatnio byłam już tak umęczona psychicznie, ze powiedziałam, dośc..wynocha! daj mi oddychać..mój ma też prosty , ale pracowity człowiek, ja pracownik banku, z wyższym po renomowanej 3 miejskiej uczelni...czasem szkoda mi go ..bo to za wysokie progi na jego nogi, stad te nieporozumienia miedzy nami..ale płakał, błagał...powiedziałam to ostatnia szansa, do 3x sztuka..dostajesz kredyt zaufania..jak go wykorzystasz Twoja sprawa...i facet oszalał, sprząta, wychodzi z psem, odbiera córkę ze szkoły, robi zakupy(i juz nie zapomina co ma kupić!)...w koncu jest ze mna a nie obok mnie ..jedank co z tego ..jak ja juz go nie kocham....czas minął po 11 latach..już za późno
01/2010-anatomiczne pod mięsień Mentor 345cc
BOSKIE

Awatar użytkownika
Ulka1053
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 123
Rejestracja: 27 mar 2011, 20:45

Re: dzisiejsze związki

Post autor: Ulka1053 » 08 kwie 2011, 08:35

Idealiste..rozumiem Cie swietnie..u mnie tez byly straszliwe problemy ze zjazdami itp...
tygrysica-ja nie wierze w takie zmiany...wiesz dlaczego? bo on tak naprawde nie jest TAKI. On nie jest tym, ktory sprzata,odbiera corke i robi zakupy.. On to robi teraz dla Ciebie, zebys byla zadowolona i zeby Cie zatrzymac.
Ale nie robi tego sam z siebie, bo lubi. Tylko zmusza sie do tego i ..kiedys przestanie, bedzie jeszcze gorzej zdolowany...
tak mi sie wydaje...
Sluchajcie, ja nie chce sie wymadrzac i rad udzielac, tym bardziej, ze gdybym ja taka madra byla, to by mi w malzenstwie wyszlo. A nie wyszlo. Kompletna porazka.
Wiec potraktujcie to prosze jako tylko i wylacznie moje subiektywne zdanie.

Ale mi sie wydaje, ze zeby byc naprawde w szczesliwym zwiazku trzeba byc wolnym.Brzmi paradoksalnie...ale jezeli ja bede robila to co chce,np. jezdzila do szkoly, robila zdjecia, uprawiala jakis sport, czy cokolwiek innego, a moj partner bedzie robil dokladnie to co on lubi, nie mam pojecia-moze tanczyc,grac w pilke, nurkowac...i jezeli kiedys o jakies porze dnia albo tygodnia spotkamy sie...i bedziemy mogli sobie poopowiadac co robilissmy oddzielnie...i zrobic razem cos co uwielbiamy oboje (pojsc do kina?? pokochac sie??) to mi sie to wydaje szczesliwym zwiazkiem...
i jezeli moj partner bedzie ze mnie dumny..a ja z niego..jezeli bedziemy sie szanowac i wspierac...jezeli bedziemy sobie ufac....jezeli bedziemy odbierac na tych samych falach...

Wielka sztuka wydaje mi sie znalezc takiego czlowieka, ktory tak dokladnie do Ciebie pasuje.. i tak szczerze to nie mam pojecia czy tak sie da :)
ale inaczej nie chce. I nie mam zamiaru sluchac tego, co mi wszyscy wiecznie powtarzali, ze Malzenstwo,to sztuka kompromisu,obowiazek, wyrzekanie sie czegos dla tego drugiego. Jezeli tak ma byc, to ja dziekuje. To ja nie potrzebuje meza.
Dla mnie Malzenstwo to ma byc DAWANIE. Chce go kochac,szanowac,podziwiac, moge nawet gotowac mu obiadki (ale sprzatac nie bede, bo nie lubie ;) ),bede 100% wierna ale.....za to chce DOSTAWAC !!!
Chce,zeby mnie kochal ,podziwial,porzadal i wspieral !!! i zeby byl ze mna szczery... zeby mnie sluchal...zreperowal mi auto ;))))-albo do warsztatu zaprowadzil...
I chce widziec blysk w jego oczach , gdy zrobie sie na dla niego na bostwo :).

Mozecie powiedziec,ze to nierealne... i byc moze tak jest... dlatego nie szukam...

Jestem teraz szczesliwa jak jest :) mam cudowna corcie, super prace, 35 lat i cudowne piersi ;D
Czasem mi zal, ze ich nikt nie podziwia (oczywiscie oprocz corci i dziewczyn na forum) i orgazm gdy jest sie samym ,to nie to samo co we dwoje ;) ale jest w porzadku.Bo jestem soba.
Taka jaka jestem (sun .
A nie taka jaka ktos by chcial mnie miec.
"... ważne jest, aby pozwolić pewnym rzeczom odejść. Uwolnić się od nich. Odciąć. Zamknąć cykl. Zamknij drzwi, zmień płytę, posprzątaj dom, strzepnij kurz. Przestań być tym, kim byłeś. Bądź tym, kim jesteś..."
P.Coelho

Awatar użytkownika
idealiste
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 553
Rejestracja: 14 sie 2010, 00:30

Re: dzisiejsze związki

Post autor: idealiste » 10 kwie 2011, 19:22

podjęłam decyzję. Odchodzę od męża, biorę dziecko. Zamieszkamy u mojej matki. Przemyślałam konsekwencje, wiem że będzie mi ciężko,ale mogę liczyć na jej pomoc, zarabia b.dobrze i powiedziała że zależy jej abym mogła iść na studia dzienne, bo ona nie miała takiej możliwości i nie chce mnie tego pozbawiać. Opłaci od października żłobek lub nianię.
Rzeczy mam spakowane, miałam się wynieść dziś,ale maluch mi się rozchorował, grypa żołądkowa i już nie chciałam go męczyć,ciągnąć.
Mąż obiecywał poprawę,a już parę godzin później zachowywał się dokładnie tak jak wcześniej.
Będę młodą samotną mamusią, nigdy tego nie chciałam,ale cóż...życie różnie się układa.
Mam nadzieję, że kiedyś znajdę tego właściwego, żeby był również dobrym ojcem dla mojego synka.
Proszę trzymajcie za mnie kciuki...
10.09.10 DR. Stańczyk 365 cc
Marzec 2015 kreski permanentne
W kwietniu 2015 pozbylam sie aparatu na zeby ;)

Kwiecien 2015 powiekszenie ust 1 ml

Awatar użytkownika
katelg
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 703
Rejestracja: 14 lis 2008, 19:34
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: dzisiejsze związki

Post autor: katelg » 10 kwie 2011, 20:02

Idealiste bardzo trudna i odważna decyzja, ale wierzę że słuszna (yes) Jak Ty będziesz szczęśliwa to i syn będzie, na studiach się rozwiniesz, odżyjesz, oby tylko mały jak najmniej odczuł Wasze rozejście, trzymam mocno kciuki i gratuluję odwagi i dezycji! (sun
23 MARCA 2009 Dr Skwiercz anatomy mentor cpg333 545 i 485:)

W planach wymiana na okrągłe, nosek, usta i lipo :)

Awatar użytkownika
szpaczek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2410
Rejestracja: 12 gru 2005, 19:50

Re: dzisiejsze związki

Post autor: szpaczek » 10 kwie 2011, 21:33

idealiste spokojnie , najgorszy pierwszy rok , potem idzie z górki. Bycie samotną mamą jest dużo lepsze niż bycie nieszczęśliwą mamą (clin jeżeli tylko będziesz na tyle silna aby poradzić sobie ze swoją decyzja (dobrze że masz mądrą mamę ) to kiedyś uznasz ją za najsłuszniejszą w życiu.
WYZNANIE EX-DZIEWICY
Diabłu dam miłą chwileczkę
By zaś odpust zjednać
Panu Bogu świeczkę
Mnie już niepotrzebna
Jonasz Kofta

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Re: dzisiejsze związki

Post autor: nesia » 10 kwie 2011, 22:00

szpaczek pisze:idealiste spokojnie , najgorszy pierwszy rok , potem idzie z górki. Bycie samotną mamą jest dużo lepsze niż bycie nieszczęśliwą mamą (clin jeżeli tylko będziesz na tyle silna aby poradzić sobie ze swoją decyzja (dobrze że masz mądrą mamę ) to kiedyś uznasz ją za najsłuszniejszą w życiu.
Słowa, które i ja bym wypowiedziała juz padły powyzej. Dobrze, ze masz oparcie w mamie. Trzymaj sie dzielnie.
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
idealiste
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 553
Rejestracja: 14 sie 2010, 00:30

Re: dzisiejsze związki

Post autor: idealiste » 10 kwie 2011, 22:38

Dziękuję dziewczyny za słowa wsparcia! to forum, Wy, bardzo mi pomagacie, zaczynam znów czuć w sobie siłę i chęć do działania.

(flower) (flower) (kiss

bardzo ciężko mi odejść, myślę o samotnych świętach, wakacjach. O tym, że jak gdzieś będziemy szli to ja zawsze będę jako samotna młoda mama z dzieckiem.
Ale to uczucie nawet nie jest w odrobinie tak koszmarne jak trwanie w nieudanym związku.
Wiele osób radziło mi, żebym była z nim jeszcze jakiś czas, może przez pierwsze lata studiów, ale ja nie jestem tak okropna żeby być z nim tylko po to żeby mnie utrzymywał i udawać miłość.
Mam nadzieję, że M ułoży sobie życie. NIe chcę w żaden sposób utrudniać mu kontaktów z dzieckiem, wiem że go bardzo kocha.
Mam nadzieję, że rozwiążemy to w miarę polubowanie.
Jak myślicie składać jakie kolwiek podania o separację/rozwód?
Chyba jeszcze za krótko?
10.09.10 DR. Stańczyk 365 cc
Marzec 2015 kreski permanentne
W kwietniu 2015 pozbylam sie aparatu na zeby ;)

Kwiecien 2015 powiekszenie ust 1 ml

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”