Kwiatuszek*, o! praca na pół etatu to je ono ! Tego Ci trzeba. Tylko gdzie w tym kryzysie takie cos znaleźć? Wiesz co, jak Ci salsa sprawia przyjemność to idź z koleżanką lub sama. U nas była (nie wiem czy jest bo nie chadzałam) knajpa z tango argentino. Znaczy mozna było przyjść i tańczyć. Ja to bym chętnie tych milong posłuchała. Albo popatrzyła jak inni tańczą.
Jak sprawdziłaś U3wieku i cię odrzuca - to nie chodź w żadnym wypadku. Można unrzec za życia. W naszej przystarawej ekipie jest osoba tak z 10 lat ode mnie młodsza. I wiesz co mi kiedys powiedziała? że człowiek nie ma już nic z życia poza patrzeniem na sukcesy dzieci (dwoje dzieci- tak w wieku okołolicealnym). Nie rozumiem ludzi, których nic nie interesuje. Którzy nie potrafia znaleźć przyjemności we własnym życiu. Ja nadal nie mogę uwierzyć w swoje szczęście, że nikt d... nie zawraca i jestem prawie (prawie, bo małzon w domu jednak jest) wolna. Ale pewnie to nie potrwa długo, bo szczęsliwe chwile w zyciu za długo nie trwają. Spędzanie czasu z rówiesnikami jest OK pod warunkiem, że nadajecie na tych samych falach. Tak po prawdzie to lepiej sie czuje w grupie tak z 10 lat młodszej ode mnie ;-0
Co do nauki w tym wieku. Wiecie. Ja sie tez kiedys francuskiego uczyłam. Sto lat nie miałam kontaktu. I poszczególne słowa zaczeły mi sie przypominać jak miałam goscia z Francji w domu. Który oczywiście gadał po francusku i ang. ja - ledwie co dukałam po ang. No i wtedy ten francuski zaczał mi sie przypominać . Ale podobno nauka w tym wieku ćwiczy umysł i zapobiega - no, wiecie, temu co zapomniałam

jest ciężko, ale mobilizują mnie nie tyle te 2 stówy co miesiąc co wkurzenie, które mnie zawsze za granicą ogarnia, gdy język jest barierą.
Dana, ja nie miałam odsysanego podbródka, tylko cięty. Dlaczego chciałaś odsysać? Nic Ci nie wisi (znaczy mięśnie są dobre) jak rozumiem? Napisz tu zaraz jak to endo powiek ma wyglądać. Chodzi o górne powiki - z ich podciagnięciem w góre i podniesieniem brwi czy dolnych? jeśli dolnych to o co chodzi i jak by to miało wyglądać?