dzięki
moje "babciowanie" będzie niestety na odległość, córka mieszka w Danii... i nawet jak zobaczymy się kilka
razy w roku to bardzo wątpię w więź babcia - wnuczka/wnuczka - babcia, choć tak bardzo bym chciała...
do tego potrzebny jest czas, wspólnie spędzony czas
ja bardzo lubię małe dzieci, /czasem myślę że minęłam się z powołaniem/, całkiem niedawno myślałam
nawet, żeby "machnąć sobie"

jeszcze jedno - ale doszłam do wniosku, że byłoby to zbyt egoistyczne z mojej strony
ale zrobiłam coś, co dało mi sporo do myślenia i sporo też nauczyło - nie tak dawno zrezygnowałam na rok z
mojej obecnej pracy i zatrudniłam się jako opiekunka, tak silna więź powstała między mną a tym dzieckiem,
że aż mnie to przerosło... myslę o nim codziennie i strasznie tęsknię...
chyba jednak nie nadaję się na opiekunkę - za bardzo się angażuję...