Co by odskoczyć od porządku dnia codziennego opowiem Wam historyjke i ciekawa jestem Waszych "uzupełnień" do niej

W sobotę wybrałam się z "przedszkolnymi" mamami na spontaniczna impreske. Od razu zaznaczam - babeczki po 30-tce; różny status pracowniczy; znamy się tylko z przedszkola na zasadzie "dzien dobey" i pogadanka o pogodzie, dzieciach i koniec. W sumie gdyby nie zakonczenie roku w przedszkolu i takiego wyjatkowego miłego spotkania w przedszkolu z dziecmy bysmy pewnie nigdy nie umowily sie na tę sobotę. Bynajmniej..... Umówiłysmy sie w konkretniej knajpie; zjawiałysmy sie "parami" z kim sie lepiej zna

na miejscu troche alkoholu, fajna muzyka i okazało się że róznica statusowa sie wyrównała, było wesoło, smiesznie itp. do tego stopnia że zgodnie stwierdziłysmy iz trzeba zaplanowac kolejne wyjście
A teraz przejde do meritum - wczoraj widze sie z kilkoma babeczkami (w knajpie bylo nas 10) i słysze same ahy i ehy jak było fajnie (mimo że nie jednej mąż się zdenerwował że za późno wróciła

teraz sie z tego śmieje) itp i stwierdzenia - oj w knajpie ze znajomymi, na dyskotece nie byłam z 10 lat; odkąd urodziłam (a było to 5 lat temu) nie ruszam sie w żaden wieczór; z mężem to juz nie pamiętam kiedy wyszłam itp itd.
Ja raczej bywam tu i tam, wiec pytam o co chodzi - dlaczego - i jak sie okazuje - sporo mam po prostu nie ma z kim zostawic dziecka na noc..... Wiecie zawsze myślałam, że ja to mam najgorzej - rodziców 300km od siebie, tu gdzie mieszkam zero rodziny a co za tym idzie zero bezinteresownego wsparcia co by "przygarnąć" dziecko pod opiekę. Ale :arrow: mam koleżankę - jedną osobe, której nie "naduzywam" ale zawsze gdy chce wyjsc z mężem - to wiem że zostanie mi z dzieckiem; jak ide sama - mąż sprawuje pieczę
Tak słuchając owych mam :arrow: z jednej strony bardzo zadowolonych, chcacych juz znowu iść "w miasto" ; z drugiej jednak zatrwozonych kobiet po 30-tce, które mówią że 5 - 10 lat nie były na tańcach zrobiło mi się jakoś dziwnie.
Powiedzcie jak sprawa wyjść wygląda u Was

Szczególnie interesują mnie wypowiedzi dziewczyn po 30-tce, które mają rodziny, dzieci (tak uszczegółowiłam wiek ponieważ wiem że sporo "wolnych" 20-tek też sie tu udziela
