życie po 30-stce :)

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
cukiereczekPL
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1942
Rejestracja: 11 maja 2008, 22:53
Lokalizacja: ...................
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: cukiereczekPL » 29 cze 2009, 15:27

majamajamaja pisze: jesli chodzi o dwie lazienki, to jesli kiedys wreszcie bede je miala (kiedy???) to na pewno my bedziemy mieli jedna wspolna, a druga dla gosci. (...) W tym momencie zreszta uwazam na to, aby zbyt wielu ludzi nie zapraszac do domu. Tylko dobrych znajomych i rodzine....
dokladnie tak samo mysle, ja tez nie lubie obcych w laziece
i chcialabym druga lazienke wlasnie dla gosci...

zreszta tak jak niektore z was wole spotknia poza domem
oczywiscie lubie jak wpadnie rodzinka czy przyjaciolka na ciacho i kawke ale ze znajomymi raczej umawiam sie "na miescie" :-)


moj rodzinny dom w pl byl zawsze otwarty..moja mama uwielbiala gosci, sasiadki itp..
mi jakos wtedy brakowalo prywatnosci i pewnie dlatego teraz we wlasnym lokum tak o to dbam
Having an expensive camera doesn't make you any more of a photographer than sitting in a garage makes you a car...

Awatar użytkownika
NINA-30
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 563
Rejestracja: 07 sty 2008, 22:13
Lokalizacja: dolnyśląsk
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: NINA-30 » 29 cze 2009, 19:23

Właśnie tak mam,pierwsza jest ogólno dostępna,druga przy sypialni.Więc korzystam z niej sama.Co do kosmetyków mam wszystko pochowane w szawkach.Nic na wierzchu,więc musiałby ktoś do szafki zaglądnąć i oglądać co ja mam. A kosmetyki są specjalnie pochowane,nie ze względu na ciekawskich,tylko ułatwiam sobie życie ze sprzątaniem. Nie cierpię kurzu na kaflach i na tym stojącej flakon perfum bad1

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nesia » 30 cze 2009, 12:30

Co by odskoczyć od porządku dnia codziennego opowiem Wam historyjke i ciekawa jestem Waszych "uzupełnień" do niej ;) W sobotę wybrałam się z "przedszkolnymi" mamami na spontaniczna impreske. Od razu zaznaczam - babeczki po 30-tce; różny status pracowniczy; znamy się tylko z przedszkola na zasadzie "dzien dobey" i pogadanka o pogodzie, dzieciach i koniec. W sumie gdyby nie zakonczenie roku w przedszkolu i takiego wyjatkowego miłego spotkania w przedszkolu z dziecmy bysmy pewnie nigdy nie umowily sie na tę sobotę. Bynajmniej..... Umówiłysmy sie w konkretniej knajpie; zjawiałysmy sie "parami" z kim sie lepiej zna ;) na miejscu troche alkoholu, fajna muzyka i okazało się że róznica statusowa sie wyrównała, było wesoło, smiesznie itp. do tego stopnia że zgodnie stwierdziłysmy iz trzeba zaplanowac kolejne wyjście 8-)
A teraz przejde do meritum - wczoraj widze sie z kilkoma babeczkami (w knajpie bylo nas 10) i słysze same ahy i ehy jak było fajnie (mimo że nie jednej mąż się zdenerwował że za późno wróciła ;) teraz sie z tego śmieje) itp i stwierdzenia - oj w knajpie ze znajomymi, na dyskotece nie byłam z 10 lat; odkąd urodziłam (a było to 5 lat temu) nie ruszam sie w żaden wieczór; z mężem to juz nie pamiętam kiedy wyszłam itp itd.
Ja raczej bywam tu i tam, wiec pytam o co chodzi - dlaczego - i jak sie okazuje - sporo mam po prostu nie ma z kim zostawic dziecka na noc..... Wiecie zawsze myślałam, że ja to mam najgorzej - rodziców 300km od siebie, tu gdzie mieszkam zero rodziny a co za tym idzie zero bezinteresownego wsparcia co by "przygarnąć" dziecko pod opiekę. Ale :arrow: mam koleżankę - jedną osobe, której nie "naduzywam" ale zawsze gdy chce wyjsc z mężem - to wiem że zostanie mi z dzieckiem; jak ide sama - mąż sprawuje pieczę ;)
Tak słuchając owych mam :arrow: z jednej strony bardzo zadowolonych, chcacych juz znowu iść "w miasto" ; z drugiej jednak zatrwozonych kobiet po 30-tce, które mówią że 5 - 10 lat nie były na tańcach zrobiło mi się jakoś dziwnie.
Powiedzcie jak sprawa wyjść wygląda u Was :?: Szczególnie interesują mnie wypowiedzi dziewczyn po 30-tce, które mają rodziny, dzieci (tak uszczegółowiłam wiek ponieważ wiem że sporo "wolnych" 20-tek też sie tu udziela ;)
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
luna 1
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1916
Rejestracja: 04 sie 2008, 17:38

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: luna 1 » 30 cze 2009, 17:21

a więc nesia u mnie podobnie jak u koleżanki :( babcie daleko, koleżanki też nie za bardzo, o rodzeństwie nie wspomnę....jeżeli robimy wypady to oddzielnie, ja z koleżankami a mąż z kumplami.....ale to sie zmienia, bo dzieci coraz starsze i wieczorkiem zostaną same, nie mówię że do rana ale do tej 23 spokojnie.....niestety całe życie sami sobie,nawet zakupy duże świateczne z dziećmi pod pachą robiliśmy......
Dostęp do Galerii Zamkniętej + zdjęcia PRZED - meyd@beautywpolsce.com
zdjęcia PO - tylko NOSY - menelik@beautywpolsce.com
reszta zdjęć PO - foxxia@beautywpolsce.com

Awatar użytkownika
NINA-30
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 563
Rejestracja: 07 sty 2008, 22:13
Lokalizacja: dolnyśląsk
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: NINA-30 » 30 cze 2009, 18:39

No to ja mam raj na ziemi. Ogólnie należę do tych bardziej wychodzących z domu,niż domatorek. Często z mężem ale równie chętnie z koleżankami tymi po 30stce ;) Wcześniej babcia,teraz w skrajnych przypadkach jest potrzebna.

Awatar użytkownika
jsia
Moderator Globalny
Moderator Globalny
Posty: 6433
Rejestracja: 23 lut 2008, 15:13
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: jsia » 30 cze 2009, 19:01

U mnie babć pod dostatkiem, a córka uwielbia spać u innych (wiadomo- na więcej może sobie pozwolić), więc sama się domaga, jak za długo nie spędza weekendów u dziadków. Zresztą oni też sami często proszą, bo samym im nudno.
Ja najczęściej z koleżankami latam, bo z mężem to coś nie bardzo mi się chce, mamy zresztą różne upodobania, jeśli chodzi o miejsca, muzykę, ludzi.
Zapraszamy do odwiedzenia naszego portalu oraz profilu na Facebooku:

http://beautywpolsce.com

https://m.facebook.com/portalbeautywpol ... ale2=pl_PL

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: majamajamaja » 30 cze 2009, 21:08

No tak wlasnie jest: jak bylam mala, to babcia sie mna caly czas opiekowala. A teraz nie wiem dokladnie, co ja zrobie, bo dziadkowie 600 km dalej (to Ci blizsi, Ci dalsi tysiace). Moja kolezanka ma dziecko, praktycznie sama je wychowuje, bo tatus nie ten tego, za innymi babami sie ugania, to babcia tez przyjezdza aby pobawic dziecko. Tylko te moje wyjscia (nawet kiedy nie mam dzieci)... ech, najwiecej to bylo tych z pracy (zazwyczaj jednak to byly super fajne imprezy, nic przymuszanego).
No, ale co do dziecka: kiedy bede miala, to operki beda u mnie, jesli mi sie uda, to z Polski. Sama nie dam rady. W Niemczech sa tez dobrze zorganizowane mamy (nie te z tych przeczulonych), podrzucaja sobie nawzajem maluchy, to jedna ma wtedy wolne. Nie wiem, czy to dobrze dziala, ale ja sie bede rozgladac za kims takim.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
bbpp77
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1799
Rejestracja: 13 lip 2005, 10:05
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: bbpp77 » 30 cze 2009, 21:36

nesia opieka nad dziećmi a w zasadzie jej brak to jedno. A druga sprawa to, że ludzie siedzą w domach, nie mają znajomych, nigdzie nie wychodzą, nikt do nich nie przychodzi i TAK IM DOBRZE.
Ja w swojej klatce mieszkam od 13 lat (od nowości w tym samym składzie sąsiedzkim). Przez ten czas wszystkim nam dzieci wyrosły i mają już po naście lat. I nic mnie tak nie dziwi jak fakt, ze jesteśmy jedynymi spośród 9 lokatorów klatki, którzy wychodzą na sylwestra. Jeszcze nigdy nie widziałam któregokolwiek z moich sąsiadów wracających po nocy na rauszu chociażby... Jak impreza, to tylko u mnie.
Dla mnie to szok... to są ludzie w przedziale wiekowym 35-45 lat, dzieciaki odchowane a oni siedzą w tych swoich pięknych mieszkankach i chyba czekają śmierci. Nie sądzę aby mieli kłopoty finansowe.
Oni po prostu nie maja znajomych i nie potrzebują się z nimi spotykać. Takie czasy...
Ja bym chyba zgniła prowadząc taki żywot...
A opiekę nad dziećmi ZAWSZE można sobie jakoś zorganizować i od czasu do czasu zakręcić nóżką, odstresować się, odreagować w miłym towarzystwie szarą rzeczywistość.
bo w życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym...

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: majamajamaja » 30 cze 2009, 21:51

I szczerze: mysle sobie, czy na kilka lat nie wywedrowac z Niemiec, kiedy dziecko bedzie do szkoly chodzilo. Nie chce, zeby bylo przekonane o tym, ze zycie w dobrobycie jest najnaturalniejsza rzecza dla niego. Nic mnie tu nie trzyma. Pare dni temu rozmawialam z Koreanczykami, ktorzy byliby mna bardzo zainteresowani (w sensie pracy), troche to za szybko poszlo, na razie Korei raczej powiem: nie (sama bez mojego faceta nigdzie juz sie nie ruszam). (To znaczy w sensie tak dalekiej przeprowadzki, a nie imprezy).
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
NINA-30
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 563
Rejestracja: 07 sty 2008, 22:13
Lokalizacja: dolnyśląsk
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: NINA-30 » 30 cze 2009, 22:18

bbpp77 pisze: Dla mnie to szok... to są ludzie w przedziale wiekowym 35-45 lat, dzieciaki odchowane a oni siedzą w tych swoich pięknych mieszkankach i chyba czekają śmierci. Nie sądzę aby mieli kłopoty finansowe.
Oni po prostu nie maja znajomych i nie potrzebują się z nimi spotykać. Takie czasy...
Ja bym chyba zgniła prowadząc taki żywot...
Mam takie samo zdanie. Wiele jest ludzi młodych,którzy siedzą w domu i nic im nie potrzeba do szczęścia,szczególnie facetom którzy przyjdą z pracy zjedzą obiad,wypiją 3 piwa przed telewizorem.....krótka drzemka,potem jakieś kino nocne i spać. Następny dzień taki sam................. masakra
A babka nawet jakby chciała gdzieś wyjść,choćby na spacer to po co??
Mój mąż ma hobby,czasami mnie w kurza tym :evil: ,ale z takim na kanapie to bym nie wytrzymała :evil:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”