ha;) Madzia, a to niesamowite,bo ja tez kocham jeep-y i te duze samochody:):), a nie znosze tych małych!!!
tak samo,jesli chodzi o psy. Nie chce miec innego psa, jak tylko duzego.Teraz mam boksera,ale w przyszłosci to moze i na doga niemieckiego sie jeszcze skusze???
Poza tym, pytasz o układ pan-lew/pani-strzelec....jesli chodzi o mnie( tzn moje doświadczenie) i to,co mówią "gwiazdy"- to nie ma prawie zadnych przeciwskazań co do tego,by tych dwoje nie mogło zyc razem będąc przy okazji szcześliwymi;)
Jak juz pisałam, do mnie czesto lepią sie mężczyźni lwy...to jakis pech chyba...bo problem w tym,ze zodialkalne LWY, to osoby głodne poklasku, podziwu i wszystkiego,co z tym zwiazane;) Pragną błyszczeć....
U mnie juz kilka razy wystąpił ten problem,ze takie zodiakalne lwiątko, zawsze chciało mnie sobie podporządkowac. A ja potrzebuje przestrzeni, potzrebuje decydowac sama o sobie....poza tym takze lubie pokazac,ze nie naleze do szarych myszek..Tzn nie wiem czy lubie to pokazywac, czy to samo ze mnie emanuje w kazdym razie tak jest...a pisze to w zwiazku z tym,ze w jednej z ksiązek przeczytałam, ze problem w relacji pana LWA i pani STRZELEC, polega na tym,ze "dwie gwiazdy równocześnie nie mogą błyszczec"...Natomiast i mimo wszystko związek taki moze byc satysfakcjonujący....poza tym jak wiadomo- nie da sie podpiąć tego wszystiego pod jeden wzór. Ty strzelec, ja strzelec- a na pewno róznimy sie pod kilkoma ( jesli tylko) względami, takze Twoja , a np moja relacja z panem LWEM,moze wyglądac zupełnie inaczej
Pozdrawiam Cie:):):)
BTW- jestem numerologiczną 5
P.S. Z tymi jaskółkami Twoimi to sie dopiero uśmialam;):):)