Dziewczynki...chcialam dokonczyc Wam moja historie......
Ostatni tydzien byl dla mnie koszmarem i staralam sie nie popadac w paranoje a stalo sie to tak.....
W zeszly wtorek gadalam z Ex.Jest juz W polsce prawie dwa tygodnie.....jak sie domyslalam przed wyjazdem ...udalo mu sie wejsc w archiwum mojego gg i przeczytal troche o sobie...zadne potwornosci to w koncu nie byly....tylko prawda
Wiec czekal do momentu az wyjedzie by mi nawrzucac....i w jednym z 10 smsow napisal ze przespal sie ,-zdradzal mnie wiele wiecej razy niz ja wiem....bo szukal prawdziwej milosci...i ja wreszcie znalazl...a nie byc z taka nudziara w zwiaku jak ja!!!! Myslalam ze zwymiotuje...przerazilam sie i strasznie zenerwoowalam...i to nie z powodu zdrad bo 5 razy czy 20 nie robia roznicy....balam sie ze cos w ten sposob zalapal.....i pod wplywem impulsu w zeszly wtorek(tydzien temu) poszlam zrobic sobie test na HIV.
Boze...dla mnie to bylo jak stawienie czlola najwiekszej obawie mojego zycia....zawsze sie balam HIV....a tu i teraz musialam dla swej pewnosci pojsc na badanie a potem je jeszcze odebrac....mowie Wam potworne uczucie czekac na taki wyrok.......Wyniki odebralam 2 dni temu...wszystko super,-jestem czysta ,zdrowa, minusowa,-negatywna he he he i o nic ie musze sie martwic.....
A powiedziec wam reszte historii??? Tylko sie nie smiejcie bo Monia ma nieraz stukniete pomysly......oki.....
Tylko jest to (i wylacznie :lol: :lol: ) wina Elajustyny

......namowila mnie szalona bym zalogowala sie na www.sympatia.onet.pl...aby sie troche rozerwac(ha ha ha mialam ubaw...ale nie wysmiewalam sie, po prostu sie chichotalam czytajac wiadomosci ktore dostawalam

)Wiec...poznalam kilka fajnych osob...ale i tez zaczelam dostawac bardzo ciekawe maile od chlopaka(31 lat) ktory mieszka w Edynburgu.....no i umowilam sie na randke w ciemno hi hi hi i dzisiaj bedziemy widziec sie juz 5 raz...bo okazal sie super facetem....ale przypadek poznac sie w ten sposob...
Wiec jest milutko ale ja czuje sie jak najezona kulka.....jestem ciut na dytstans..nie moge tak od razu wskoczyc w ten sam schemat zwiazku"Kotku tam,Skarbus tu itp"...nie chce tak...na przyklad nie moge sama przyjsc i go przytulic pierwsza...oddam przytulenie jak on mnie przyciagnie ale sama jakos nie chce....jakos tak szybko. Nie spotykam sie z nim dla zemsty...albo zeby kogos miec....jetem szczesliwa bo facet bardzo mi imponuje(wreszcie inteligentny i wyksztalcony)ciekawie mi sie z nim gada...pociaga mnie i mi sie podoba(ostatni to brzydal!) i......suuuuuper caluskuje hi i hi.
Wiec jak widzicie historia moja ciagnie sie dalej....i zobaczymy jak to bedzie
p.s na sympatii juz mnie nie ma....