Aneta1981 pisze:Pati serdecznie Ci gratuluję!!!!
Pipi_bipka tobie również jak najbardziej!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mara ty też? !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja w tym roku również wychodzę za mąż ale mam na myśli czerwiec, 24. Mieszkam w dosyć małej miejscowości i ślubów wcale nie jest tu dużo dlatego w kwietniu idę rezerwować termin. :)
Ja się waham, brak mi ostatnio procentów do tego pewniaka na 100%. Termin 24 czerwca dawno za nami, spędziliśmy go na przeprowadźce do naszego, nowego , pierwszego domu.
Tak jest co roku, opowiem Wam po skrócie: pierwszy rok miał być ślub, trafiło nam się mieszkanie kosztujące majątek za wynajęcie ( zobaczyłam pięknedrewno na podłodze i musiałam tam zamieszkać), więc przełożyliśmy na kolejny rok, w którym nawet uszyłam sobie suknię, bo przecież to pewniak! Trafił się nam dom, bo ogródek dla dzieci i wogóle cudeńko - remont i po planach, suknia wisi nadal....... Kolejny rok, moje cycuchy, przed wakacjami zrobiła siosrta więcj ja juz dłużej czekać nie mogłam, dobra ok, kolejna próba była minęła.
Sukienka nadal wisi w szafie, gorset mam do przerobienia i z dnia na dzień trafił się nam kolejny dom, tylko tym razem kupiliśmy go i znowu nic.
Tak sobie myślę czy to może mi tak jest niepisane, bo raczej każdemu się to nie zdaża, patrzę ostatnio na niego z dystansu, widzę rzeczy i sprawy które mi nie odpowiadają i tak się zastanawiam....
Jednak jest to wątek o szczęściu, miłości, spełnieniu i przynależności i to co napisałam wcale nie było ze łzami w oczach czy pożałowaniem własnej siebie... nie,nie nie!!!!
Co ma być to będzie a Wszystkim wychodzącym za mąż w najbliźszym okresie bardzo serdecznie i z całego serca życzę tego co dla nich najważniejsze i najbardziej wartościowe, abyście umiały szanować w związku zarówno Jego jak i siebie same, zrozumienia, ciepła, wsparcia, miłości i wiecznego zakochania.
a tak serio to jesteście na te 100% pewne?










