Wychodze za maz cz.I

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Aneta1981
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1583
Rejestracja: 01 cze 2005, 12:35
Lokalizacja: opolskie
Kontakt:

Post autor: Aneta1981 » 01 cze 2006, 01:35

Aneta1981 pisze:Pati serdecznie Ci gratuluję!!!!
Pipi_bipka tobie również jak najbardziej!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Mara ty też? !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Ja w tym roku również wychodzę za mąż ale mam na myśli czerwiec, 24. Mieszkam w dosyć małej miejscowości i ślubów wcale nie jest tu dużo dlatego w kwietniu idę rezerwować termin. :)

Ja się waham, brak mi ostatnio procentów do tego pewniaka na 100%. Termin 24 czerwca dawno za nami, spędziliśmy go na przeprowadźce do naszego, nowego , pierwszego domu.

Tak jest co roku, opowiem Wam po skrócie: pierwszy rok miał być ślub, trafiło nam się mieszkanie kosztujące majątek za wynajęcie ( zobaczyłam pięknedrewno na podłodze i musiałam tam zamieszkać), więc przełożyliśmy na kolejny rok, w którym nawet uszyłam sobie suknię, bo przecież to pewniak! Trafił się nam dom, bo ogródek dla dzieci i wogóle cudeńko - remont i po planach, suknia wisi nadal....... Kolejny rok, moje cycuchy, przed wakacjami zrobiła siosrta więcj ja juz dłużej czekać nie mogłam, dobra ok, kolejna próba była minęła.



Sukienka nadal wisi w szafie, gorset mam do przerobienia i z dnia na dzień trafił się nam kolejny dom, tylko tym razem kupiliśmy go i znowu nic.



Tak sobie myślę czy to może mi tak jest niepisane, bo raczej każdemu się to nie zdaża, patrzę ostatnio na niego z dystansu, widzę rzeczy i sprawy które mi nie odpowiadają i tak się zastanawiam....


Jednak jest to wątek o szczęściu, miłości, spełnieniu i przynależności i to co napisałam wcale nie było ze łzami w oczach czy pożałowaniem własnej siebie... nie,nie nie!!!!


Co ma być to będzie a Wszystkim wychodzącym za mąż w najbliźszym okresie bardzo serdecznie i z całego serca życzę tego co dla nich najważniejsze i najbardziej wartościowe, abyście umiały szanować w związku zarówno Jego jak i siebie same, zrozumienia, ciepła, wsparcia, miłości i wiecznego zakochania.


a tak serio to jesteście na te 100% pewne?
350 cc HP Skupin - Teraz C/D

Awatar użytkownika
gracja
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1523
Rejestracja: 11 sie 2005, 00:23

Post autor: gracja » 01 cze 2006, 11:13

Margo gratuluję!! :) Sama jestem ciekawa czy można jakoś obejść nauki przedmałżeńskie, bo nie zamierzam tam chadzać i słuchać o tym, że tylko metody naturalne są ok :roll: Nie wiem, czy ksiądz się zgodzi dać wam ślub, bo to zależy od tego, jakim jest człowiekiem. Ostatnio młoda para, u której mój zespół grał na weselu, prawie nie dostała ślubu, bo ksiądz powiedział im pięć minut przed wejściem do kościoła, że nie mają po co wchodzić( nie mieli nauk przedmałżeńskich). Najedli się stresu, nerwów i całe wesele stanęło pod znakiem zapytania. Jeśli chodzi o kwestię cenową to oczywiście zależy to od regionu. Cena tortu wacha się od 150 do nawet 800zł!!!!Zależy od cukierni. Kilogram torta to 30zł.3- piętrowy tort w lubuskim to wydatek 150-300 zł. Sesja zdjęciowa - cena zależy od ilości zdjęć, ale mniej więcej koszt fotografa na weselu to 800 zł. Videofilmowanie- dobra firma kręci wam wybór i kupno obrączek, kupno sukni ślubnej, jakiś spacer przed dniem ślubu i po weselu dzień z miesiąca miodowego. Takie "obszerne" video to koszt 1600 zł. Samo przygotowanie do ślubu, ślub i wesele -1000zł.
Bukiet- 200zł. W wypożyczalni sukien ślubnych często można sobie kupić "zastępnik" bukietu za 50-80zł( ostatnia panna młoda miała czerwone wygięte "coś"-oczywiście sztuczne i to "coś" było jej modernistycznym bukietem).
Opłaty kościelne - również duży rozstrzał w cenach, w zależności od księdza i regionu. U nas za mszę daje się 200zł, za organistę 50zł. Za przystrojenie kościoła 100zł i w niektórych kościołach za rozłożenie czerwonego dywanu 50zł. Do tego jeszcze dochodzi odpis chrztu(albo bierzmowania)20 zł.
Wódkę liczy się po pół litra na głowę. Ciasta to również w zależności od restauracji, jedne restauracje wliczają cenę ciast w menu, inne nie. Musisz po prostu spisać sobie pytania, przedzwonić tam i dokładnie o wszystko wypytać. Niektóre firmy cateringowe pzygotowujące wesela mają już w cenę za osobę wliczone ciasta, torta oraz salę. Młodzi muszą zadbać o orkiestrę, videofilmowanie, alkohol i napoje. Z tego co się orientuję w restauracjach liczą również osobno ciepłe napoje(kawa, herbata) i rachunek przedstawiają młodym po weselu.
...czemu ze wszystkich pragnieñ na ¶wiecie to Ty mnie wybra³e¶.....

Awatar użytkownika
margo706
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 664
Rejestracja: 21 lut 2006, 22:00
Lokalizacja: uk
Kontakt:

Post autor: margo706 » 01 cze 2006, 11:26

Dzieki Ci Gracja za obszerna wypowiedz,wiesz moja babcia ma wtyki u ksiezy,wiec moze cos sie da zalatwic.Poza tym bez sensu jest to jezeli ja nie moge byc w Polsce ,bo pracuje w Anglii,to co nie moge wziasc slubu,bo se jakies nauki wymyslili.Wiesz mojej kolezance nie chcieli dziecka ochrzcic bo bez sluby,a ja powiedzialam,ze jak tylko uzbieram szmal to bedzie koscielny i ksiac mi ochrzcil dziecko,oczywiscie to sciema byla wtedy,bo nie planowalam sie chajtac.

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 01 cze 2006, 11:32

Gracja :shock: - 200 zl za slub ???! Boszsze , ja zaplacilam 1500zl i jeszcze ksiezulek krecil nosem
- bo maz innej religii, bo nie Polak, bo nie chodzi ze mna do kosciola ,itp.itd http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... %20byc.gif

pamietam ,ze u mnie tez ,jak juz bylo wszystko gotowe (sukienka upatrzona, sala zamowiona, lista gosci zrobiona),to ksiadz zaczal wymyslac
i narobil Nam niepotrzebnego stresu ...

http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... i/pila.gif
(Nasz Proboszcz, Gracja zapytal mnie krotko przed slubem-po co sie hajtam :?: ,jak i tak nic z tego pozytecznego nie bedzie) :|

Pozniej ,moge wpisac koszta mojego slubu- jak znajde stare notatki... :wink:

Awatar użytkownika
mara
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 4384
Rejestracja: 16 lut 2005, 19:19
Lokalizacja: sin city
Kontakt:

Post autor: mara » 01 cze 2006, 11:54

ja wlasnie wczoraj liczylam mniej wiecej ile nas wyniesie kwestia slubna i jestem optymistka. za obiadokolacje z alkoholem w restauracji dla ok. 20 osob bedzie jakies 3000, obraczki 2500, butki juz mam (300zl-allegro), bukiet (200), fryzjer i kosmetyczka (300), zdjecia u fajnego fotografa robione przed slubem(1500)... pozostaje tylko kwestia kiecki i garnituru...
Próżność to mój ulubiony grzech...

Awatar użytkownika
gracja
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1523
Rejestracja: 11 sie 2005, 00:23

Post autor: gracja » 01 cze 2006, 12:08

Sam 1500!!!!!!!!!!!!!!!!!!???????????W naszym kościele????????????Ależ się zapowietrzyłam :shock: :shock: :shock: No i nie mogę!!!Z takim tekstem do Ciebie???Że nic z tego nie będzie???????Masakra!!!!!!!Nigdy w życiu nie dam księdzu za ślub 1500zł!!!! Sorrry ale to przegięcie pały. To jest jego obowiązek!!!! Ależ się zdenerwowałam. Jak mi ksiądz zaśpiewa taką sumkę to poszukam innego. A jak nie to im powiem, że mam ich w nosie. Wolę żyć na kocią łapę niż płacić księdzu taki szmal za 45 minut gadania. Może zdarł od Ciebie taką sumkę, bo wiedział, że mąż to obcokrajowiec - a co za tym idzie - że ma kasę. Jak rozmawiam z młodymi to podają właśnie taką kwotę -200zł. Są ewenementy - mojemu kumplowi, który żeni się w tą sobotę ksiądz powiedział taki tekst: skoro ty i twoja narzeczona pracujecie w Policji to macie pieniądze. W związku z tym może zasponsorujecie figurkę Matki Bożej do kościoła?(koszt takiego sponsoringu to 7.500 zł!!!) Ale są też spoko księża, którzy za mszę biorą " co łaska" i pieniądze zebrane "na tacę" w czasie mszy, oddają młodej parze w prezencie :)
...czemu ze wszystkich pragnieñ na ¶wiecie to Ty mnie wybra³e¶.....

Awatar użytkownika
margo706
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 664
Rejestracja: 21 lut 2006, 22:00
Lokalizacja: uk
Kontakt:

Post autor: margo706 » 01 cze 2006, 12:17

Ja juz powoli robie kosztorys i restauracji wyszlo ze od 85-100,facet mowil ze za stowe od osoby to jedzenie bedzie wypas,czyli na 50osob,wyjdzie mi 5tys,D.J-ok.500zl,tort licze ok-500zl,kamerzysta to nie wiem-1200zl starczy?,sesja zdjeciowa -400zl?,bukiet-200zl,flaszki licze ok.80sztuk 1600zl,ksiadz ok .250zl,obraczki ok.600zl.No i jeszcze napoje,ciasto,ubranie,fryzjer,kosmetyczka-mysle ,ze 14tys starczy,jesli chodzi o suknie slubna,to mam dojscie do tanich.O i jeszcze zaproszenia.

Awatar użytkownika
gracja
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1523
Rejestracja: 11 sie 2005, 00:23

Post autor: gracja » 01 cze 2006, 13:57

Jejku Margo ty mnie nie strasz!!14 tysięcy na 50 osób???To ja liczyłam na 70 osób 14 tysięcy.Zresztą ostatnio mam w domu same wojny z mamą, która nie rozumie, ŻE JA NIE CHCĘ MIEĆ WESELA!!! Jej tekst w stylu: każda dziewczyna marzy o białej sukni(bo nie rozumie chyba, że jak będe miała ślub w kościele bez wesela to też będę miała białą suknię)mnie rozwala. Wizja wydania 14 tysięcy złotych na 10 godzin picia i jedzenia wcale mnie nie bawi. W życiu już się tyle napatrzyłam na wesela, żę naprawdę sama nie chcę w tym uczestniczyć jako panna młoda. Ostatnio podałam mojemu miśkowi 13 argumentów na NIE jeśli chodzi o wesele. A on wymyślił 1 na TAK :lol: :lol:
...czemu ze wszystkich pragnieñ na ¶wiecie to Ty mnie wybra³e¶.....

Awatar użytkownika
dan
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 68
Rejestracja: 01 cze 2005, 19:46
Lokalizacja: Polska

Post autor: dan » 01 cze 2006, 20:07

Jeśli są osoby, które nie są przygotowane na huczną uroczystość, zawsze mogą wyprawić tylko małą ucztę weselną.
14 października mój ostatni dzień narzeczeństwa. Znam wstępny kosztorys (80 gości):

1. Restauracja 105 złotych od osoby,
2. Poprawiny 400 złotych,
2. Przystrojenie sali na życzenie dużą ilością białych kwiatów (oczywiście bez balonów) 800 - 1000 złotych,
3. Kościół 500 złotych (ksiądz, organista, przystrojenie),
4. Urząd Stanu Cywilnego 80 złotych znaczek skarbowy, wypisanie tylko paru linijek w formularzu (paranoja!!!),
5. Suknia ślubna 3200 złotych,
6. Buciki dla Pani Młodej 270 złotych,
7. Suknia do przebrania cena nie znana:),
8. Garnitur klasyczny 1600 złotych plus obuwie 300 - 400 złotych,
9. Obrączki 1300 złotych,
10. Reportaż zdjęciowy 800 złotych.
11. Wideofilmowanie własna kamera, z wykorzystaniem na etat świadka.
12. Orkiestra 1800 złotych (bez ograniczeń godzinnych),
13. Przystrojenie autka 150 złotych,
14. Bukiet 100 złotych,
15. Alkohole (wódka, wino, poprawiny również piwko) wódka 0,5 l/osoba,

Napewno coś umknęło, więc lista będzie większa.
Po operacji K.I.N.O.L.A 10.05.2006 dr Skupin

Awatar użytkownika
agnieszka21
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 121
Rejestracja: 04 gru 2005, 20:00

Post autor: agnieszka21 » 01 cze 2006, 22:27

tak sobie czytam i sie rozmarzylam...alez to bylo wspaniale przezycie ech....Widze,ze teraz coraz czesciej robi sie raczej "kameralne wesela",bardziej przyjecia.Ja chcialam miec ogromne,wesele z rozmachem :lol: :lol: ,moj maz na odwrot -do 60 osob twierdzil,ze nie chce robic "widowiska" :roll: Wyszlo i tak na "moje",glownie dlatego ,ze tak mi sie zawsze marzylo,zeby miec huczne weselisko i juz :wink:
Z tego co pamietam koszty okazaly sie rowmiez ogromne,300 osob ,moze z 5 wczesniej zrezygnowalo...i po 150zl za osobe,no ale zarcie bylo wypas,dodatkowo jeszcze dlugasny szwecki stol. :P Trzy pietrowy tort ,ktory zanim ktokolwiek zdazyl skosztowac runa na posadzke ,bo jeden z gosci zatoczl sie i wpad centralnie w srodek :x :lol: ,a kawalki bitej smietany wyladawaly na strojach co niektorych tanczacych obok gosci :shock: :lol:
Z tego co pamietam jednym z rownie kosztownych wydatkow byla orkiestra i didzej,sprowadzane ze Stanow,dzieki czemu wszyscy goscie zarowno starsi jak i mlodziez bawili sie swietnie,a parkiet zatloczony byl do 4 nad ranem :shock: :wink: (nawet moja babcia hulala jak nigdy do 3 nad ranem :shock: :wink: )
Na drugi dzien juz tyko mniejsza polowa zostala zaproszona na poprawiny,ktore rowniez trwaly do rana,ale grala juz tylko orkiestra.
Ach....pieknie bylo szkoda,ze tylko raz w zyciu...chociaz.....kto wie :?: :twisted: :wink:
Ja moj mezus wroci,to poprosze go zeby wkleil kilka zdiec z Naszego slubu do formulowego "albumu"(ale to dopiero za kilka dni bo teraz jest znowu w trasie :evil: :x )

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”