Moderator: Zespół I

Michitka święte słowaMichitka pisze:Zgadzam sie, iż uroda pomaga, ale z drugiej strony też i przeszkadza, takie jest moje odczucie.
Np jeżeli chodzi o znalezienie faceta (wiem, większość z was jest już po ślubie, ma stałego faceta) to nie zawsze uroda pomaga.
ładne dziewczyny są przez facetów traktowane za głupie (nawet jeśli tego nie okazują) i najczęściej na RAZ:( niestety. Facet nie chce mieć na stałe za ładnej dziewczyny, bo po co??? Wszyscy się za nią ogladają a jemu to się nie podoba.
Oczywiście są wyjątki, ale takie odczucia mam ja
Samanthii pisze:Moj maz nigdy nie zatrudni fajnej laski... :)
po pierwsze: ma zabronione i to JA wybieram mu sekretarki(przynosi opis ze zdjeciem...) 8)
Samanthii pisze: nie wierzy(jak i reszta jego wspolpracownikow) w inteligencje baardzo ladnych dziewczyn(niestety, probuje go przekonac na moim przykladzie...)
Samanthii..gdzie takiego MĘŻA znalazlaśSamanthii pisze:Moj maz nigdy nie zatrudni fajnej laski... :)
po pierwsze: ma zabronione i to JA wybieram mu sekretarki(przynosi opis ze zdjeciem...) 8)
po drugie) za duzo zarabia(i jest dosc przystojny...) i bylby niezlym kaskiem dla samotnej, zajebiscie wygladajacej blondyny... :twisted:
po trzecie) on sam sie boi ,ze zamiast koncetrowac sie na pracy ,bedzie koncentrowal sie na dluugich nogach... ...dlatego zatrudnia te z krotkimi...![]()
po czwarte)nie wierzy(jak i reszta jego wspolpracownikow) w inteligencje baardzo ladnych dziewczyn(niestety, probuje go przekonac na moim przykladzie...) :?
i po piate) zaden facet , ktory prowadzi powazne przedsieiorstwo i musi negocjowac z Pamela, na pewno nie bedzie bral na powaznie tego, co ona powie -taka prawda- biznes to nie tylko dobra prezentacja...
Jestem za- jesli slysze,ze kobieta musi byc zadbana...(ale bez przesady!!!)
Te "slonice" :lol: ,ktore pracuja z moim mezem sa takze zadbane i dobrze ubrane- a przy tym baaardzo mile i pracowite............
Wyglad pomaga-owszem- smierdzacej i brudnej sekretarki raczej nie widzialam...... no i nie wszystkie waza 90 kg.
Do kazdej pracy ,mozna sie dosostosowac i powinno sie takze ubierac ........
Wiadomo,sa tez swinie wsrod szefow, ktorzy nie zatrudniaja przecietnie czy normalnie wygladajacych dziewczyn... ...ale wiadomo o c o chodzi w takiej pracy... ...no coz................ :?
Moj maz jest Szwajcarem... ... ale poznalam go w Polsce.megi pisze:
Samanthii..gdzie takiego MĘŻA znalazlaś??
wcześniej myślalam,że jestes mieszkanką BRD a to jednak Szwajcaria? czy to Polak?

Samanthii pisze:Moj maz nigdy nie zatrudni fajnej laski... :)
po pierwsze: ma zabronione i to JA wybieram mu sekretarki(przynosi opis ze zdjeciem...) 8)
po drugie) za duzo zarabia(i jest dosc przystojny...) i bylby niezlym kaskiem dla samotnej, zajebiscie wygladajacej blondyny... :twisted:
po trzecie) on sam sie boi ,ze zamiast koncetrowac sie na pracy ,bedzie koncentrowal sie na dluugich nogach... ...dlatego zatrudnia te z krotkimi...![]()
po czwarte)nie wierzy(jak i reszta jego wspolpracownikow) w inteligencje baardzo ladnych dziewczyn(niestety, probuje go przekonac na moim przykladzie...) :?
i po piate) zaden facet , ktory prowadzi powazne przedsieiorstwo i musi negocjowac z Pamela, na pewno nie bedzie bral na powaznie tego, co ona powie -taka prawda- biznes to nie tylko dobra prezentacja...
Jestem za- jesli slysze,ze kobieta musi byc zadbana...(ale bez przesady!!!)
Te "slonice" :lol: ,ktore pracuja z moim mezem sa takze zadbane i dobrze ubrane- a przy tym baaardzo mile i pracowite............
Wyglad pomaga-owszem- smierdzacej i brudnej sekretarki raczej nie widzialam...... no i nie wszystkie waza 90 kg.
Do kazdej pracy ,mozna sie dosostosowac i powinno sie takze ubierac ........
Wiadomo,sa tez swinie wsrod szefow, ktorzy nie zatrudniaja przecietnie czy normalnie wygladajacych dziewczyn... ...ale wiadomo o c o chodzi w takiej pracy... ...no coz................ :?