chorobliwa zazdrosc

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
agulek100
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 300
Rejestracja: 31 paź 2005, 17:44

Post autor: agulek100 » 01 mar 2006, 02:38

Zgadzam się tylko częściowo z Tatianą. Nie chciałam nic pisać, bo większość z tego, co napisałaś jest lustrzanym odbiciem moich przeżyć sprzed kilku lat. Dopiero od jakiegoś czasu mogę o tym normalnie rozmawiać i analizować wszystko"skrupulatnie" , starając się nie włączać do tych przemyśleń wielkich emocji. Jeśli zauważyłaś tak drastyczną zmianę w zachowaniu twojego męża, to na pewno coś dzieje się nie tak. Tylko co? Kobiety najczęściej myślą, że on zdradza i w większości przypadków przypuszczenia się potwierdzają. Nie odbierz tego absolutnie jako sugestię, że w twoim przypadku musi tak być. Mogę Ci tylko napisać, żebyś nigdy nie odrzucała tego, co podpowiada Ci kobieca intuicja(oczywiście w granicach rozsądku). Nie daj z siebie zrobić wariatki, chorobliwie zadrosnej o męża, (bo jeśli dobrze zrozumiałam kiedyś tak nie było, prawda?), jego zachowanie widocznie zmieniło się tak diametralnie, że poczułaś się zagrożona i stąd właśnie wynika twoje zachowanie. A rolą kochającego męża jest wyjaśnienie dziwnego zachowania i pokazanie, że nie masz podstaw do obaw o przyszłość Waszego związku oraz dużo, dużo czułości z jego strony. Wiem jak się czujesz, pewnie jesteś strzępkiem nerwów tak, jak ja kiedyś byłam. To był horror!! Teraz przede wszystkim myśl o sobie, o twoim zdrowiu psychicznym(bo jest na pewno strasznie zachwiane), bo to jest najważniejsze.A to, jak tę sprawę rozegrasz ze swoim mężem, musisz sobie dokładnie przemyśleć - rozmową, śledztwem czy pozostawieniem sprawy losowi = nerwy zszargane do końca :cry:
Życzę Ci, abyś jak najszybciej odzyskała pewność siebie, uśmiech na twarzy i przede wszystkim męża. Trzymaj się cieplutko :) :) Aha, jeśli Cię czymś uraziłam, to przepraszam, pisałam ten post, żeby cię wesprzeć, a nie dołować :)

Awatar użytkownika
agulek100
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 300
Rejestracja: 31 paź 2005, 17:44

Post autor: agulek100 » 01 mar 2006, 02:48

Tatiana pisze: Powiedz mu wprost, co Cie boli i meczy- mysle, ze po jego reakcji bedziesz w stanie wywnioskowac, co jest grane)
Tatianko, niektórzy faceci potrafią doskonale grać i nie sposób z ich reakcji cokolwiek wyczytać:(Jednak mam nadzieję, że mąż Beaty do takich nie należy. Fakt, powinna rozegrać to z klasą, ale zraniona kobieta czasami potrzebuje trochę czasu, żeby się otrząsnąć z takiego amoku i zacząć myśleć racjonalnie, odsunąć emocje na dalszy plan...
Aha, nie chciałabym żebyś odebrała te posty jako atak na Ciebie:), bo nie to było moim celem. Pozdrawiam serdecznie :) :) . Aga

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 01 mar 2006, 13:25

zgadzam sie z tym w 100 %. Teraz najwazniejsza jest beata bo to ona cierpi ..jej maz ma sie swietnie :wink:

a w takich niestety sprawach ciezko zachowac klase jesli droga strona gra nie fer ..jak juz zaczniesz sie babrac w g... to tez sie trzeba pobrudzic...sorry za az tak mocne zobrazowanie tego co chce powiedziec ale tak jest sama to przezyłam...Jednak czasem niestety trzeba posprzatac potem jest duzo lepiej ..chce powiedziec ze lepiej nie chowac głowy w piasek i myslec...ze jak ja czegos nie widze to to nie istnieje :roll:
co do beaty ..napewno jestem goraco za nia ..i nie zycze jej tego aby jej małzenstwo sie rozpadło..ale aby tak sie nie stało teza co z ta sytuacja zrobic..dlatego beatko jeszcze raz zycze duzo siły i powodzenia..

tak na koniec dodam ze mi sie udało to znaczy nam...bo nadal jestesmy razem.. :) wiec warto powalczyc o swoj zwiazek :wink:

Awatar użytkownika
agulek100
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 300
Rejestracja: 31 paź 2005, 17:44

Post autor: agulek100 » 01 mar 2006, 14:44

Masz rację blondi, warto powalczyć, ale niestety w tej walce o związek muszą brać udział dwie strony - ty i partner. U mnie tak było i nam się też udało, teraz każde z nas tak naprawdę wie, co może stracić i jest o niebo lepiej niż przed naszymi perypetiami;)Natomiast, jeśli to tylko kobieta ma walczyć o związek, a mężczyzna nadal robi "swoje" i bawi się w najlepsze, to myślę, że nie ma to najmniejszego sensu i lepiej sobie podarować, bo wtedy jest to upokarzające dla kobiety.

beata29
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 20
Rejestracja: 17 lut 2006, 13:47
Lokalizacja: gdaÃąsk

Post autor: beata29 » 01 mar 2006, 17:59

cześć wam to znów ja .nie jestem na nikogo zła i żadne posty mnie nie uraziły wręcz na odwrót pisze tu bo nie mam z kim pogadać i się doradzić .A co do razmowy z mężem rozmawiałam z nim nie raz i mówiłam mu o swoich odczuciach i jak się czuje to onmi mówił że nie zdradza że nie ma po co szukać kobiety bo czego mi brakuje że powinnam uwieżyć w siebie ,że nie ma pieniedzy i czasu na coś takiego i że jak to sobie wyobrażam że niby kiedy on się spotyka i może mi wynająć detektywa jak chcem żebym zobaczyła co robi i dała mu spokój.Ale widzicie naprawdę nie byłam taka to on swoim zachowaniem dał mi do myślenia i teraz nie mogę się z tego otrząsnąć chociaż niby jest ok.Coś zawsze znajdę i jak mu o tym powiem to się wkurza nie potrafi mi spokojnie powiedzieć dlaczego to zrobił i mi wytłumaczyć to by było inaczej to tak jak z tym kontem zamiast mi udowodnić że to nie prawda to powiedział że nie będzie korzystał w domu z internetu i nie będe wiedziała gdzie wchodzi i będzie spokój.To tak jak jeszcze wam powiem co mnie cholernie boli ma swoje konto bankowe na firmę i nie mam dostępu i powiedziałam mu żeby mi przyniósł wydruk za miesiąc styczeń bo chciałam zobaczyć czy brał jakieś pieniądze na imprezy z braciszkiem bo twierdził że nie powiedział ok.Przyniósł ale z grudnia powiedziałam że ze stycznia chciałam a nie z grudnia a on na to że myślał że chcem zobaczyć ile zarabia a nie ile wypłacił .Zrobił na ksero pierwszą stronę tylko nie przyniósł mi reszty stron i zapytałam czemyu tak a nie cały normalny wydruk i zaczeła się awantura że go szpieguje że na wydruku nie będzie zaznaczone na co on brał pieniądze bo może myślę że będzie napisane że tego dnia brał na burdel albo że płaci alimenty że czego ja chcem przyniósł mi i wystarczy a ja ciągle drąże .No nie wiem może tez w tym nie miałam racji ale boli mnie to że nie mam dostępu do tego tak jak by coś ukrywał ale on twierdzi że nigdy nie przeszkadzało mi to ale to nie prawda .Zapytałam czemu nie mam dostępu do konta to powiedział że to firmowe i jak chcem to mam założyć sobie swoje ale nie oto mi chodzi .Chdzi mi oto że robi to tak dziwnie że on sobie a ja sobie.dziwnie się zachował wtedy i nie rozumiałm jego zachowania jego złości wtedy.Ale wam pisze mam nadzieję że nie macie już mnie dosyć.....Chcem się wygadac i żeby ktoś mi pomógł go zrozumiec jeżeli jest to możliwe.Beata29

Awatar użytkownika
Merlinka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1509
Rejestracja: 12 sty 2005, 18:44
Kontakt:

Post autor: Merlinka » 01 mar 2006, 19:26

Beata ja na Twoim miejscu troche bym spasowala ale... tylko na pozor, tak zeby uspic jego czujnosc. Teraz (o ile rzeczywiscie nie jest wobec Ciebie lojalny) ma sie na bacznosci bo wie ze masz go na celowniku. Daj mu spokoj niech poczuje sie pewniej i obserwuj z boku co sie dzieje i zbieraj fakty do kupy, tylko wtedy dojdziesz do jakichs wnioskow. Jednoczesnie zadbaj o siebie , o swoj wyglad, zainteresowania, nowe zanjomosci, zainwestuj w siebie. Mowie Ci to sprawdzony sposob :) w moim przypadku podzialalo :!: 8) mam nadzieje ze Ty tez w koncu odnajdziesz prawde i spokoj :)

Awatar użytkownika
megi
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1216
Rejestracja: 28 sty 2005, 21:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: megi » 01 mar 2006, 22:07

Beatko...po tym co napisalas..jasno wynika ze ON KŁAMIE I KRĘCI..Z TYM kontem emailowym i bankowym...niestety sama doswiadczylam i doswiadczam tego samego..z tym ze ja juz spasowałam..nie chce sie denerwowac bo zazdrosc wyniszcza mnie samą a nie jego..Wiem...ze klamie..ale co zrobic :(

Awatar użytkownika
kasiaczek_78
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 687
Rejestracja: 18 kwie 2005, 10:19
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: kasiaczek_78 » 01 mar 2006, 22:38

a jesli moge spytac jestes zabezpieczona? no wiesz jakby co kogo jest mieszkanie?
Ju¿ po :) 16.02.06 operowa³ dr Kasprzyk z Krakowa (wk³adki okr±g³e 310 cc McGhan)

Awatar użytkownika
Joasiajo
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 292
Rejestracja: 24 sty 2006, 22:19
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: Joasiajo » 01 mar 2006, 23:01

beata29 pisze: on mi mówił że nie zdradza że nie ma po co szukać kobiety bo czego mi brakuje że powinnam uwieżyć w siebie ,że nie ma pieniedzy i czasu na coś takiego i że jak to sobie wyobrażam że niby kiedy on się spotyka
hahah jak dla mnie szanowny małżonek przesadził!!!czytajac to mialam nadzieje, ze w koncu przeczytam slowa, ze on Ciebie nie zdradza bo po prostu...bardzo Cie kocha!!!a on powiedzial, ze brakuje mu na to pieniedzy i czasu!!!To jak Ty masz to rozumieć?ze niby jakby mial wiecej pieniedzy i czasu to by Cie wtedy zdradzal?!?!?!?
wiem, ze moze zbyt dosłownie to tłumaczę ale mnie od razu rzuciło sie to w oczy...PrZeSaDzIł...

Awatar użytkownika
kita
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 107
Rejestracja: 20 paź 2005, 17:05
Kontakt:

Post autor: kita » 02 mar 2006, 00:06

Betty teraz ja wtrace swoje trzy grosze..
Malzenstwo to powazna sparwa i grunt to zaufanie, bycie jednoscia i to sie sprowadza do wszystkiego lacznie z kasa...
Widzisz jesli na tych rachunkach sa burdele i takie tam rozne nieciekawe sprawy to i tak to powinno wyjsc chociaz niektorzy "panowie" skrzetnie to ukrywaja i np. widzisz rachunek restauracyjny albo tym podobny na ogromna sume w wydawlaoby sie ze restauracji o dziwnej nazwie.... Jestes jego zona domagaj sie swojego udzialu, ktory prawnie jest twoj .. no i teraz juz nie tylko ze wzgledu na siebie ale przede wszytskim na dobro dziecka zabezpiecz sie finansowo jak tylko mozesz...
A najlepiej jakbys sobie odpowiedzial na pytanie jak bardzo sie zmienil sie on w stosunku do ciebie w roznych kwestiach, jaki byl i jaki jest... zrob podsumowanie.
I wreszcie skup sie na sobie i dziecku....przygotuj sie na kazda ewentualnosc...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”