Post
autor: aniamaja » 21 lut 2006, 21:47
Teoretycznie ma, niby wolniej blizny się goją, niby mogą powstać zbliznowacenia, niby krew inaczej krąży, ale...
ja po op. piersi paliłam na drugi dzien, po po narkozie mi nie pozwolili, wszystkie babki tam paliły i to ilości przepotworne, i nic nikomu nie było,ale....
WARTO RZUCIC PRZEDE WSZYSTKIM DLA SIEBIE!!!(prawda, ekspalaczki moje kochane?)
PS. A DZIS MIMO CHCICY OKRUTNEJ NIE ZAPALIŁAM I JESTEM Z SIEBIE NIESKROMNIE DUMNA (tym bardziej dziekuję szpaczkowi za ustawienie mnie do pionu kissss)
I sorki że krzyczę (caps lockiem)ale czasem trzeba!