"Zastanawialiście się nad faktem, że ludzie zaczynający w tym roku studia są w większości urodzeni w roku 1986 (i mają już po prawie 20 lat!!)?
-Nikt z nich nie pamięta prezydentury Regana, a wiadomości o niej czerpią z felietonów Longina Pastusiaka.
-Przez całe ich życie istniał dla nich tylko jeden papież.
-Nigdy nie śpiewali "We are the world, we are the children.." razem z USA for Africa.
-O tym, że Czesław Miłosz zdobył nagrodę Nobla mogli słyszeć jedynie w szkole.
-Mieli po kilka lat, gdy rozpadł się Związek Radziecki, a termin "zimna wojna" kojarzy im się zapewne z potyczkami Eskimosów z reniferami.
-O zagrożeniu wojną atomową mogli słyszeć jedynie podczas sierpniowego kryzysu w 1991 roku, o ile w ogóle pamiętają to wydarzenie.
-Tytuł "The day after" bardziej kojarzy im się z nazwą lekarstwa przeciwkacowego, niż z filmem, który jeszcze 15-20 lat temu wzbudzał w nas takie emocje.
-Napis CCCP wygląda dla nich bardziej jak pomyłka w maszynopisaniu, niektórzy może kojarzą go z kilku części starszych przygód Bonda.
-Raczej nie pamiętają, że Niemcy nie zawsze były jednym krajem, chociaż może słyszeli w szkole lub w telewizji o Murze Berlińskim". "Komunistyczna część Niemiec" brzmi dla nich jak "Część Japonii zamieszkała przez Murzynów".
-Są za młodzi, by pamiętać katastrofę promu Challenger.
-AIDS istnieje od kiedy tylko pamiętają.
-Nigdy nie grali na ZX Spectrum, czy Commodore 64 czy Amidze 500.
-Nie mieli też okazji słuchać czarnych płyt, a "zdarta płyta" kojarzy im się z uszkodzonym chodnikiem.
-Nigdy nie mieli w domu adaptera i nie grali w Pacmanaw 2D. "Gwiezdne wojny" to dla nich jeszcze jedna bajka, użyte w nich efekty specjalne są żałosne, a skróty R2D2 i C3PO nie maja dla nich żadnego znaczenia.
-Wysyłanie dokumentów faksem, czy e-mailem nie są dla nich niczym nienormalnym, a telefon komórkowy to zwykły przedmiot codziennego użytku.
-Shakin Stevens, Fancy, Savage, Sandra, Sabrina nijak im się nie kojarzą
ze studniówkami!
-Wielu z nich nie pamięta już czasów, gdy telewizja miała tylko 2 programy, nie mówiąc już o tym, że kiedyś była czarno-biała i nie w stereo (oprócz wspólnej audycji TVP PR Stereo i w kolorze). Telewizja kablowa, satelitarna i magnetowidy to standardowe wyposażenie mieszkań, a ich obsługa jest niemożliwa bez pilota.
-Urodzili się w 4 lata po tym jak Sony wypuściło na rynek Walkmana, a wrotki z kółkami ułożonymi inaczej niż rolki są dla nich cokolwiek dziwnym wynalazkiem.
-Nigdy nie słyszeli o "Niebieskim lecie", "Załodze G", "Pszczółce Mai","Stawiam na Tolka Banana", czy "Wakacjach z duchami".
-Pele dla nich to Murzyn występujący w TV, a Maradona to leczący się z nałogu narkoman.
-Kareen Abdul-Jabbar brzmi jak jaki terrorysta - fundamentalista arabski.
-Szurkowski robi coś dla sportowców i ma coś wspólnego z rowerami, a Lato i Szarmach chyba żyją gdzieś na emigracji i zajmują się importem-eksportem.
-Nocne audycje Beksińskiego? Kto to był Beksiński?
-Nigdy podczas kąpieli nie myśleli o rekinach ze "Szczęk", ale wsiadając na duży statek, niekoniecznie wielkości Titanica, czują dreszczyk emocji.
-Michael Jackson dla nich zawsze był biały, a Tom Hanks zawsze występował w dramatach, bo komedie do niego nie pasują.
-Stallone to starzejący się zabijaka, a nie młody chłopak z biednej rodziny, który stara się wygrać swoją pierwszą walkę bokserską.
-Nie mają pojęcia jak wyglądała wieża Diora "Szuflada" którą można było kupić w sklepach "G" na książeczkę!
-Jak Travolta mógł być tancerzem z takim brzuchem? Kto to jest ten Robert Redford i dlaczego mówią, że jest przystojny?
-Nazwa "Altus110 lub 150" kompletnie nic im nie mówi! Tak samo jak nazwa"Klaudia" lub "Finezja" dla magnetofonów!
-Wojna o Falklandy to taka sama przeszłość jak I czy II Wojna Światowa.
-Soczewki kontaktowe zawsze były miękkie...
-Nigdy nie zastanawiali się jak wyglądał Charlie z serialu "Aniołki Charliego". Nie przeżywali chwil grozy z "Dempsey i Makepeace" czy załoga"Posterunku przy Hill Street". A "Kosmos 1999" kojarzy im się z wystrzeleniem stacji orbitalnej Alfa! "Musashi" i "Shogun" - dla nich to brzmi jak nazwy japońskich okrętów lub myśliwców.
-No i nie maja zielonego pojęcia kto to był ...... Pankracy!!!!!
A dlaczego współczesne dzieci nigdy nie poznaja smaku wspaniałego dziecnstwa
A dlatego, że my starsi:
- jako dzieci siedzieliśmy w samochodach bez pasów bezpieczeństwa i
poduszek powietrznych,
- nasze łóżeczka pomalowane byly farbami o krzykliwych kolorach, pełnymi kadmu i ołowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomnę...)
- buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z
"Wyborowa" na czele dały sie przecież bez trudu otworzyć, a ciekawość to przecież cecha dzieci i mlodzieży, prawda?
- drzwi i szafki w kuchni i lazience byly stałym niebezpieczeństwem dla
każdego z nas, zwłaszcza, że nikt nie słyszał o zamkach anty-dziecięcych...
- do jazdy na rowerze nikt w życiu nie ubrał kasku ochronnego (podobnie na nartach albo wrotkach),
- wode piło sie z kranu, a nie z hermetycznych butelek i tym temu podobnych...
- pierwsze samochody budowaliśmy z pudeł albo skrzynek po kartoflach i podczas jazdy z górki stwierdzało się, że się zapomniało o hamulcach...
- rano wychodziliśmy z domu by pójść się pobawić, musieliśmy wrócić
wtedy, kiedy zapalały się pierwsze latarnie -nikt nie wiedział, gdzie nas
nosi, bo nikt nie miał przy sobie komórki, a sprawne budki telefoniczne
można było policzyć na palcach jednej ręki (zresztą i tak nikt nie nosił
grosza przy sobie...)
- człowiek sie kaleczył, łamał kości, wybijał zęby i nikt nikogo z tego
powodu nie skarżył do sądu; sami byliśmy sobie winni...
- jedliśmy keksy,czekoladę (też czekoladopodobną),chleb grubo
posmarowany masłem, kiełbasę, kartofle,skwarki i Bóg wie jeszcze co- i
co? i nikt nie był przesadnie gruby...
- pilismy w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umarł...
- nie mielismy: playstation, nintendo, x-box, gier video, 60 programow w telewizji, kaset video, dvd, surround sound, wlasnego telewizora, komputera
- mieliśmy świetnych kolegów i koleżanki!
- po prostu wychodziliśmy z domu i spotykaliśmy ich na ulicy, bez
telefonowania i umawiania sie, bez wiedzy rodziców (oni nie musieli nas
przywozić i odwozić) - jak to bylo możliwe?
- wymyślaliśmy zabawy z kijem i kamieniem, jedliśmy ziemię, dżdżownice i temu podobne - i co? -przepowiednie też się nie sprawdziły - nie mieliśmy robaków w naszych żołądkach, a kijami nie wyłupaliśmy
rówieśnikom zbyt wielu oczu...
- niektórzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo
powtarzali klasę i nikt nie zwoływał z tego powodu kryzysowych
nauczycielskich narad...
- jeździło się autostopem i nikomu nie przyszło do głowy, że coś takiego
może się bardzo marnie skonczyć..
- piło sie wode z saturatorów i syfonów...Pamieta ktoś syfoniarnie "
http://belle.art.pl/schronisko/