Uśmiechnij się! cz.3

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
gracja
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1523
Rejestracja: 11 sie 2005, 00:23

Post autor: gracja » 19 lut 2006, 13:10

...czemu ze wszystkich pragnieñ na ¶wiecie to Ty mnie wybra³e¶.....

Awatar użytkownika
Eddieve
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2200
Rejestracja: 17 lis 2005, 23:01
Lokalizacja: West Pomerania
Kontakt:

Post autor: Eddieve » 20 lut 2006, 00:55

Bardzo mi się podoba to "gdybanie"...A jakie to prawdziwe! :D

http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... omen.1.jpg

Co by było, gdyby, zamiast trzech królów, były trzy królowe?

  • Spytałyby o drogę...

    przybyłyby na czas...

    pomogłyby przy porodzie..

    posprzątałyby stajenkę...

    przyniosłyby przydatne dary...

    i zrobiłyby zapiekankę.


Ale co by powiedziały po wyjściu?

http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... omen.2.jpg

Po wyjściu powiedziałyby...

"Widziałyście, jakie sandały Maria założyła do tej sukienki?"

"Słyszałam, że Józef nie ma nawet pracy."

"A ten osioł, na którym jeżdżą, to już stary grat!"

"Uwierzycie, że oni wpuszczają wszystkie te paskudne zwierzaki do środka?"

"Dziewica! Ta, jasne! Pamiętam ją dobrze ze szkoły."

"To dziecko w ogóle nie jest podobne do Józefa."

"No, ciekawa jestem, kiedy odda naczynie od zapiekanki."
Od
15
XII
05
fajnie mi / nos od dr Skupina
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... alking.gif

Awatar użytkownika
Merlinka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1509
Rejestracja: 12 sty 2005, 18:44
Kontakt:

Post autor: Merlinka » 20 lut 2006, 17:26

"Zastanawialiście się nad faktem, że ludzie zaczynający w tym roku studia są w większości urodzeni w roku 1986 (i mają już po prawie 20 lat!!)?
-Nikt z nich nie pamięta prezydentury Regana, a wiadomości o niej czerpią z felietonów Longina Pastusiaka.
-Przez całe ich życie istniał dla nich tylko jeden papież.
-Nigdy nie śpiewali "We are the world, we are the children.." razem z USA for Africa.
-O tym, że Czesław Miłosz zdobył nagrodę Nobla mogli słyszeć jedynie w szkole.
-Mieli po kilka lat, gdy rozpadł się Związek Radziecki, a termin "zimna wojna" kojarzy im się zapewne z potyczkami Eskimosów z reniferami.
-O zagrożeniu wojną atomową mogli słyszeć jedynie podczas sierpniowego kryzysu w 1991 roku, o ile w ogóle pamiętają to wydarzenie.
-Tytuł "The day after" bardziej kojarzy im się z nazwą lekarstwa przeciwkacowego, niż z filmem, który jeszcze 15-20 lat temu wzbudzał w nas takie emocje.
-Napis CCCP wygląda dla nich bardziej jak pomyłka w maszynopisaniu, niektórzy może kojarzą go z kilku części starszych przygód Bonda.
-Raczej nie pamiętają, że Niemcy nie zawsze były jednym krajem, chociaż może słyszeli w szkole lub w telewizji o Murze Berlińskim". "Komunistyczna część Niemiec" brzmi dla nich jak "Część Japonii zamieszkała przez Murzynów".
-Są za młodzi, by pamiętać katastrofę promu Challenger.
-AIDS istnieje od kiedy tylko pamiętają.
-Nigdy nie grali na ZX Spectrum, czy Commodore 64 czy Amidze 500.
-Nie mieli też okazji słuchać czarnych płyt, a "zdarta płyta" kojarzy im się z uszkodzonym chodnikiem.
-Nigdy nie mieli w domu adaptera i nie grali w Pacmanaw 2D. "Gwiezdne wojny" to dla nich jeszcze jedna bajka, użyte w nich efekty specjalne są żałosne, a skróty R2D2 i C3PO nie maja dla nich żadnego znaczenia.
-Wysyłanie dokumentów faksem, czy e-mailem nie są dla nich niczym nienormalnym, a telefon komórkowy to zwykły przedmiot codziennego użytku.
-Shakin Stevens, Fancy, Savage, Sandra, Sabrina nijak im się nie kojarzą
ze studniówkami!
-Wielu z nich nie pamięta już czasów, gdy telewizja miała tylko 2 programy, nie mówiąc już o tym, że kiedyś była czarno-biała i nie w stereo (oprócz wspólnej audycji TVP PR Stereo i w kolorze). Telewizja kablowa, satelitarna i magnetowidy to standardowe wyposażenie mieszkań, a ich obsługa jest niemożliwa bez pilota.
-Urodzili się w 4 lata po tym jak Sony wypuściło na rynek Walkmana, a wrotki z kółkami ułożonymi inaczej niż rolki są dla nich cokolwiek dziwnym wynalazkiem.
-Nigdy nie słyszeli o "Niebieskim lecie", "Załodze G", "Pszczółce Mai","Stawiam na Tolka Banana", czy "Wakacjach z duchami".
-Pele dla nich to Murzyn występujący w TV, a Maradona to leczący się z nałogu narkoman.
-Kareen Abdul-Jabbar brzmi jak jaki terrorysta - fundamentalista arabski.
-Szurkowski robi coś dla sportowców i ma coś wspólnego z rowerami, a Lato i Szarmach chyba żyją gdzieś na emigracji i zajmują się importem-eksportem.
-Nocne audycje Beksińskiego? Kto to był Beksiński?
-Nigdy podczas kąpieli nie myśleli o rekinach ze "Szczęk", ale wsiadając na duży statek, niekoniecznie wielkości Titanica, czują dreszczyk emocji.
-Michael Jackson dla nich zawsze był biały, a Tom Hanks zawsze występował w dramatach, bo komedie do niego nie pasują.
-Stallone to starzejący się zabijaka, a nie młody chłopak z biednej rodziny, który stara się wygrać swoją pierwszą walkę bokserską.
-Nie mają pojęcia jak wyglądała wieża Diora "Szuflada" którą można było kupić w sklepach "G" na książeczkę!
-Jak Travolta mógł być tancerzem z takim brzuchem? Kto to jest ten Robert Redford i dlaczego mówią, że jest przystojny?
-Nazwa "Altus110 lub 150" kompletnie nic im nie mówi! Tak samo jak nazwa"Klaudia" lub "Finezja" dla magnetofonów!
-Wojna o Falklandy to taka sama przeszłość jak I czy II Wojna Światowa.
-Soczewki kontaktowe zawsze były miękkie...
-Nigdy nie zastanawiali się jak wyglądał Charlie z serialu "Aniołki Charliego". Nie przeżywali chwil grozy z "Dempsey i Makepeace" czy załoga"Posterunku przy Hill Street". A "Kosmos 1999" kojarzy im się z wystrzeleniem stacji orbitalnej Alfa! "Musashi" i "Shogun" - dla nich to brzmi jak nazwy japońskich okrętów lub myśliwców.
-No i nie maja zielonego pojęcia kto to był ...... Pankracy!!!!!


A dlaczego współczesne dzieci nigdy nie poznaja smaku wspaniałego dziecnstwa
A dlatego, że my starsi:

- jako dzieci siedzieliśmy w samochodach bez pasów bezpieczeństwa i
poduszek powietrznych,

- nasze łóżeczka pomalowane byly farbami o krzykliwych kolorach, pełnymi kadmu i ołowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomnę...)

- buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z
"Wyborowa" na czele dały sie przecież bez trudu otworzyć, a ciekawość to przecież cecha dzieci i mlodzieży, prawda?

- drzwi i szafki w kuchni i lazience byly stałym niebezpieczeństwem dla
każdego z nas, zwłaszcza, że nikt nie słyszał o zamkach anty-dziecięcych...

- do jazdy na rowerze nikt w życiu nie ubrał kasku ochronnego (podobnie na nartach albo wrotkach),

- wode piło sie z kranu, a nie z hermetycznych butelek i tym temu podobnych...

- pierwsze samochody budowaliśmy z pudeł albo skrzynek po kartoflach i podczas jazdy z górki stwierdzało się, że się zapomniało o hamulcach...

- rano wychodziliśmy z domu by pójść się pobawić, musieliśmy wrócić
wtedy, kiedy zapalały się pierwsze latarnie -nikt nie wiedział, gdzie nas
nosi, bo nikt nie miał przy sobie komórki, a sprawne budki telefoniczne
można było policzyć na palcach jednej ręki (zresztą i tak nikt nie nosił
grosza przy sobie...)

- człowiek sie kaleczył, łamał kości, wybijał zęby i nikt nikogo z tego
powodu nie skarżył do sądu; sami byliśmy sobie winni...

- jedliśmy keksy,czekoladę (też czekoladopodobną),chleb grubo
posmarowany masłem, kiełbasę, kartofle,skwarki i Bóg wie jeszcze co- i
co? i nikt nie był przesadnie gruby...

- pilismy w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umarł...

- nie mielismy: playstation, nintendo, x-box, gier video, 60 programow w telewizji, kaset video, dvd, surround sound, wlasnego telewizora, komputera


- mieliśmy świetnych kolegów i koleżanki!

- po prostu wychodziliśmy z domu i spotykaliśmy ich na ulicy, bez
telefonowania i umawiania sie, bez wiedzy rodziców (oni nie musieli nas
przywozić i odwozić) - jak to bylo możliwe?

- wymyślaliśmy zabawy z kijem i kamieniem, jedliśmy ziemię, dżdżownice i temu podobne - i co? -przepowiednie też się nie sprawdziły - nie mieliśmy robaków w naszych żołądkach, a kijami nie wyłupaliśmy
rówieśnikom zbyt wielu oczu...

- niektórzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo
powtarzali klasę i nikt nie zwoływał z tego powodu kryzysowych
nauczycielskich narad...

- jeździło się autostopem i nikomu nie przyszło do głowy, że coś takiego
może się bardzo marnie skonczyć..

- piło sie wode z saturatorów i syfonów...Pamieta ktoś syfoniarnie "



http://belle.art.pl/schronisko/

Awatar użytkownika
GAGA
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2314
Rejestracja: 12 sty 2005, 21:11
Lokalizacja: Warszawka pÂłonie :)

Post autor: GAGA » 20 lut 2006, 19:36

Merlinka, o fuck..... ja wiekszości nie pamietam, ciągle sie zastanawiałam cóż to takiego te dziwne nazwy....... :roll:
ale i tak ja jestem pośrednia bo jestem 82rocznik więc Pankracego znam :lol:
M³odym ludziom wydaje siê, ¿e pieni±dze s± najwa¿niejsz± rzecz± w ¿yciu. Gdy siê zestarzej±, s± ju¿ tego pewni./ Oscar Wilde
Snobizm jest jak wisienka na torcie - tylko dla wybranych. To rodzaj wtajemniczenia. Wyzwanie rzucone tyranii mas....

Awatar użytkownika
Merlinka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1509
Rejestracja: 12 sty 2005, 18:44
Kontakt:

Post autor: Merlinka » 20 lut 2006, 19:39

ja nie mam pojecia o rzeczach mniej wiecej w co 3 myslniku ;) :lol:

Awatar użytkownika
Eddieve
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2200
Rejestracja: 17 lis 2005, 23:01
Lokalizacja: West Pomerania
Kontakt:

Post autor: Eddieve » 20 lut 2006, 20:55

Byłam już na ziemi, więc większość tych rzeczy z listy jest mi dobrze znana, bo albo się ich na codzień używało ( syfon na wkłady gazowe, przyczepiane do butów wrotki, wieża diora to luksus i najważniejszy mebel w domu ), albo słuchało namiętnie ( czarne krążki z polską muzyką, Kombi, Lady Pank, Maanam itp., a Beksiński to był guru radiowy, ktoś go pamięta? ), albo oglądało, gdy było dane ( Załoga G, Aniołki, Wakacje z duchami ), albo usłyszało się po raz pierwszy i potem już stale ( AIDS to był nius! wszyscy bali się "amerykańskiej zarazy" ), albo odczuwało się dotkliwie sąsiedztwo nieistniejącego już z nazwy sasiada ( ZSRR ), albo korzystało z zakupów u tych drugich, też nieistniejących ( po kamyczki, gumisie do NRD ), albo się zbierało plakaty Shakina Stevensa ( przypinane do słomianych mat na ścianie. każdy miał taką ), a na dyskotekach szkolnych bawiło przy Savage, CC Catch, Bad Boys Blue i Modern Talking, albo ekscytowało się przy bramkach Bońka i Grzegorza Lato, a Maradonna to był nick co drugiego chłopaka na podwórku ( tyle, że nie znano okreslenia nick, było przezwisko, po prostu )... Stallone w roli Rockiego oglądały całe rodziny w telewizorach marki Rubin made in ZSRR . Na komunię dzieciaki dostawały rowery składaki Wigry 3, a na 18-kę magnetofony Kasprzak... Nosiło się buty z Radoskóru, osładzało się życie czekoladami czekoladopodobnymi, do szkoły chodziło się w niebieskich stylonowych fartuszkach z tarczą... Do kąpieli -obowiązkowo - szyszka, do zębów pasta pollena, do żucia guma Donald z Pewexu, do czytania Świat Młodych i Zielony Sztandar... Mleko z butelki ze sreberkiem, gazowana Mirinda cytrynowa, herbata popularna, pomarańcze na święta, chna do włosów, wata zamiast podpasek ( a pamiętam sposoby zastępcze, gdy i tej nie można było dostać ). Pierwsze reklamy w telewizji na poczatku lat 90. Ktoś pamięta produkt? To był pumeks...

Nie kojarzę "The day after", Altusa 110 ani 150 i katastrofy promu Challender. Reszta była, albo obijała się o mój świat.

"We are the world" było jak hymn. Znał kazdy. Śpiewał, kto umiał. Na pamięć znało się wykonawców i kolejność, w której występowali. Michael Jackson był ikoną. Thriller w Przebojach Dwójki Szewczyka to był rarytas z zachodu. Dzieciaki uczyły się kroku księżycowego...
Od
15
XII
05
fajnie mi / nos od dr Skupina
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... alking.gif

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 20 lut 2006, 21:01

To był polikolor 2000 czy jakos tak...

Ja to już do kadratu, pamiętam pumeks i do tego jestem przygłucha :wink:
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

malwinka
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 491
Rejestracja: 02 sie 2005, 20:57
Lokalizacja: Eire
Kontakt:

Post autor: malwinka » 20 lut 2006, 22:05

A o cytrynadzie w woreczkach i do tego słomka pamiętacie? I te wózki z saturatorami?

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 20 lut 2006, 22:07

a e woreczki zawsze poklejone byly, A pamiętacie jak się pojawiły gumowe misie made in Poland? takie 2 razy większe niż te Haribo ale konsystencji gęstego budyniu... ble.

może Moderatorki wydzielą nas do jakiejs izby pamięci czy coś? :wink:
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
Eddieve
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2200
Rejestracja: 17 lis 2005, 23:01
Lokalizacja: West Pomerania
Kontakt:

Post autor: Eddieve » 20 lut 2006, 22:33

Tę cytronadę uwielbiałam! Nigdy na jednej się kończyło, bo a to sie część wylała ( zero stabilności ), a to ktoś wyrastał jak spod ziemi i "Daj pociągnąć"... No i były kolejne. Szczególnie z obchodami 1 maja mi się kojarzą, bo wtedy to juz hurtowo szły. Zawsze odbywały się jakieś festyny z występami, straganów od groma z jo-jo w folii na gumce, diabełkami z języczkami, pierścionkami. Koniecznie gdzieś przy tym wata cukrowa, lody pipi, plastikowe kwiatki ze strzelnicy...

Zaraz nas, stare sentymentalne dzieci socjalizmu i przełomu w gospodarce, powyrzucają, zobaczycie. :lol:
Od
15
XII
05
fajnie mi / nos od dr Skupina
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... alking.gif

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”