Ja juz nie pale poltora miesiaca:D Nic to w moim przypadku nie znaczy bo ostatnio przed swietami nie palilam 3 miesiace i znowu zaczelam. A w zeszlym roku nie palilam pol roku, zeby potem sie rzucic na fajki i jarac jedna za druga...tlumacze to sobie , ze to przez stres w pracy ...
Ale teraz czuje ze jest inaczej, wiecie co poprostu nie moglam zniesc faktu ,ze wali ode mnie jak z popielniczki, wyobrazalam sobie jak ten caly dym wlatuje mi do pluc i zatruwa kolejno wszytkie organy...jak moj zoladek musial sie czuc okropnie. Wlosy wchlanialy dym i smierdzialy, a ja na punkcie wlosow jestem szczegolnie wrazliwa. Skora byla matowa..bleh
Teraz jestem z siebie dumna,bo przerzucilam sie na tzw zdrowy tryb zycia hehe, nie pije, nie pale, biegam prawie codziennie na silownie, zmienilam diete, pije duzo wody i nagle cala ta moja depresja zimowa zniknela :D Cofam sie czasem wstecz i mysle sobie jaka durna bylam, ze katowalam swoj organizm tym calym g***** Przeciez bez tego wsyztkiego stajemy sie szczesliwsi :) pozdr.. :D