Post
autor: Eddieve » 02 lut 2006, 19:17
Parisowym skrytomętom mówimy nie! A teraz wracam do mocno zmąconego tematu Paris.
Szerzej o tym, o czym wspominała Gracja.
Na podstawie artykułu pt. "Z Paris żaden Einstein"
Fragmenty błyskotliwych wypowiedzi Paris w trakcie zeznań sądowych z pozwu Zety Grass:
Na temat publikacji artykułu, w którym Paris oczernia Grass:
- "Czy ukazał się artykuł w prasie brytyjskiej?"
- "Nie. Tylko w Londynie."
- "W Londynie, więc w prasie brytyjskiej."
- "No, niech będzie, że w brytyjskiej. Wszystko jedno."
Na temat dostępu do artykułu:
"Całe lato byłam w Europie, a tam wszędzie to tylko, ten, no, francuski. Nie wiedziałam nic, bo nie było mnie w Stanach."
O kłótni z Grass:
"Ja jej tylko powiedziałam, że jest stara i że powinna siedzieć z dzieckiem w domu, a nie w klubach z młodymi ludźmi. I tyle. No a co ja jej takiego więcej powiedziałam? Że nie jest ładna i tyle."
Na temat gróźb Grass w stronę Lastisa, ex-chłopaka Paris:
"Mówił, że groziła mu, że naśle na niego Meksykańczyków i że go załatwią. I jeszcze, że rzuci zły urok voodoo na mnie. A ja, ten, no, wierzę w takie coś, więc się przeraziłam."
O przyjaźni:
" Poznaję tak dużo ludzi, że nawet nie znam imion niektórych przyjaciół."
O napastowaniu kobiety:
"Ja bym nie powiedziała, że to napastowanie. Nie jestem facetem. Tzn. myślę, że dziewczyna może tylko faceta napastować, a nie inną dziewczynę."
O mailach:
"To, co piszę w mailach, nic nie znaczy. To tylko słowa są."
W pewnym momencie składania zeznań:
"Ale ja jestem głodna."