ZDRADA :/

Moderator: Zespół I

Czy wybaczylabys zdrade?

Tak
63
17%
Nie
181
50%
W wyjatkowej sytuacji
117
32%
 
Liczba głosów: 361

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 01 lut 2006, 14:27

gdzie ten raj ? :roll: zdradz na tajemnice..... :wink:

PINESKA
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 870
Rejestracja: 24 lis 2005, 09:49
Lokalizacja: OLSZTYN
Kontakt:

Post autor: PINESKA » 01 lut 2006, 14:32

:( :( ...
A JEDNAK MARZENIA SIÊ SPE£NIAJA....

PINESKA
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 870
Rejestracja: 24 lis 2005, 09:49
Lokalizacja: OLSZTYN
Kontakt:

Post autor: PINESKA » 01 lut 2006, 14:36

[quote="PINESKA"]ja jestem wierna..jestem w długim zwiazku ..wiele pokus czai sie na kazdym kroku ale ja nigdy nie skorzystałam z nich.jestem wierna.wiem jak boli zdrada i dlatego nigdy bym nie zdradziła.poza tym poco mam cudownego faceta.kocham go...co do kwestii wybaczania...to zalezy od oklicznosci..sadze ze wybaczyłabym ...wiem że tak...wiem tez jak cięzko poukładac sobie wszytko na nowo po zdradzie..koszmary..tysiace mysli..to boli...
A JEDNAK MARZENIA SIÊ SPE£NIAJA....

Awatar użytkownika
duszek
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 10
Rejestracja: 01 lut 2006, 13:51

Post autor: duszek » 01 lut 2006, 14:40

A ja nie wybaczylabym zdrady.

ANGEL1977
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 54
Rejestracja: 04 maja 2005, 10:24
Lokalizacja: PoznaÃą

Post autor: ANGEL1977 » 01 lut 2006, 15:14

"Raj" wiesz jaki raj umysłowo napewno nie ale cala reszta napewno tak bo nic zlego nie moge mu zarzucic za wyjatkiem tamtego.Jest kochanym mężem , ojcem i w dodatku nie swojego dziecka ,ale mojego dziecka z 1 małżeństwa, nie wiem czy np. ja mogla bym tak pokochac czyjes dziecko.
Wszelkie moje pomysły zachcianki sa spełniane, właśnie tylko tamt mi wadzi a do reszty nie mam zastrzezen.Pozdrawiam
Ps. Czasem myslę by sobie nastroj poproawic ze jak by sie to nie stało było by za bardzo doskonale wrecz sielankowo bo do calej reszty nie mozna sie doczepic a gdzie teraz takiego faceta znaleźć idealnego?!

Awatar użytkownika
Joasiajo
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 292
Rejestracja: 24 sty 2006, 22:19
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: Joasiajo » 01 lut 2006, 16:57

A ja napisze tak, jesli ktos zdradzi Was raz to moze znaczyc, ze juz nigdy wiecej tego nie zrobi, jesli jednak zrobi to juz dwa razy to znaczy, ze bedzie to robil/la cale zycie...
20.03;)Happy:)))))))

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 01 lut 2006, 17:14

ze tak powiem...swiete słowa :(

PINESKA
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 870
Rejestracja: 24 lis 2005, 09:49
Lokalizacja: OLSZTYN
Kontakt:

Post autor: PINESKA » 01 lut 2006, 17:55

podpisuje sie pod tym..dlatego tez jestem za tym by dawac druga szanse...nie ma złych ludzi tylko czasem ida zła drogą..
A JEDNAK MARZENIA SIÊ SPE£NIAJA....

Awatar użytkownika
Joasiajo
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 292
Rejestracja: 24 sty 2006, 22:19
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: Joasiajo » 01 lut 2006, 18:12

dokładnie to miałam na mysli... :wink:
20.03;)Happy:)))))))

Irvine Welsh
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 103
Rejestracja: 17 kwie 2005, 13:17

Post autor: Irvine Welsh » 01 lut 2006, 19:24

Faktem jest , że latwo sie teoretyzuje; latwiej byc stanowczym i niezlomnym rozwazajac problem w momencie , kiedy nie trzeba podejmowac rzeczywistych decyzji. Ale zgadzam sie, ze przyzwalanie na zdrade jest ponizej godnosci kobiety, szczegolnie tlumaczenie, ze zdradza mnie z ' pasztetami' . Kobieta, ktora ma poczucie godnosci nigdy na cos takiego by sie nie zgodzila, szcegolnie, ze sypianie z kims takim to sypianie z tymi ' pasztetami'; by the way, nie moge sobie wyobrazic , ze ktos taki wchodzi do mojego lozka i ja pozwalam mu nurkowac pomiedzy moimi nogami , kiedy byc moze godzine temu robil to z kims innym. To nie jest tylko kwestia szacunku dla samej siebie, ale kwestia bezpieczenstwa i nie mowie tu tylko o chorobach wenerycznych, ale tez o AIDS, bo tutaj to slowo jeszcze nie padlo. Nie chce anatagonizowac nikogo na tym forum, ale temat jest na tyle kontrowersyjny, ze jest to chyba nieuniknione. Ja mam wysokie mniemanie o sobie i wlasnie dlatego uwazam, ze skoro zdecydowalam sie z kims byc to oboje winni jestesmy sobie szacunek. Ze swoim partnerem staram sie jak najczesciej rozmawiac i dbac o zwiazek / nie jestesmy malzenstwem , nie chce miec dzieci wiec przyslowiowy papierek nie jest mi potrzebny, szczegolnie , ze mam trudny charakter , wiec , jak cos przestanie mi sie podobac to latwiej bedzie to skonczyc/. Do Dona : przywolujesz tu stereotypy o meskiej niemoznosci powstrzymania sie od zdrady , czy wrodzonego wstretu do monogami. Na tym polega praca nad soba i kontrolowanie swoich " atawistycznych' odruchow , zeby nie rzucac sie na wszystko , co chetne i latwe. Facet tez powinnien miec swoja godnosc, bo prawdziwy facet zawsze bedzie chcial byc z kims , kto jest na poziomie, bo , tak mi sie wydaje, ze nawet z najpiekniejsza 'dupa' czasami fajnie pogadac / btw, to moze wyjasniac fenomen super samcow z myszkami u boku / Zawsze mialam powodzenie wiec nigdy nie musialam sobie niczego udowadniac zdradzajac , zreszta chyba bym nie zniosla ' syndromu nastepnego dnia' tzn pobudka u boku obcego faceta, ktory daje mi do zrozumienia , ze juz czas , zebym sie zebrala. Ale moze dlatego, ze w tej kwestii jestem strasznie staromodna , tzn facet musi mnie traktowac jak ksiezniczke, jakbym byla jedyna na swiecie...........

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ankiety”