Moderator: Zespół I
NIEBIESKA a czemu ze mną,przecież ja napisałam o grzybicy A NIE O BYTACH I DUCHACH.niebieska pisze: moze zalozcie sobie z sabrina jakis temat ezoteryczny i tam w spokoju zajmiecie sie "bytami" a nawet przeprowadzicie egzorcyzmy na odleglosc.
nie wyrazam zgody na powyzszy zabieg! bo cos mi mowi,ze bylabym pierwsza do odpedzenia bytow.
jakbys sie na mnie boczyla, to informuje uprzejmie, ze jest to smiech radosny, w zadnym wypadku zlosliwy.
Popatrz, popatrz, zatkało Cię, padłaś .... a ja myślałam że kto jak kto, ale TY to powinnaś być oczytana i osłuchana jak nikt inny, prawie-że ALFA i OMEGA.cyryl-bea pisze:2 pierwsze linijki byly napisane z sensem a pozniej
zatkalo mnie .............
teraz zaczynam rozumiec inne twoje posty
mam nadzieje ze to byl zart w zlym guscie bo jesli nie to powinnas pomyslec o konwencjonalnej medycynie i najlepiej na oddziale bez odwiedzic i mocy z zewnatrz
zapomnialas jeszcze o uslugach szeptuchy i elektrowstrzasach - padlam![]()
Myślisz Skarbuniu, że bardziej doświadczony lekarz w najlepszym ośrodku klinicznym znajdzie taką magiczną tabletkę, która uleczy osobę planującą samobójstwo???emi001 pisze:Niebieska depresja u tej osoby jest zdiagnozowana i nie wynika z niedoczynności tarczycy. Osoba była hospitalizowana trzy razy w przeciągu roku z uwagi na m.in. sile myśli samobójcze i plany suicydalne. Żeby terapię wzmocnić wprowadzano antydepresanty różnych typów, nawet połączono z neuroleptykami, co w efekcie (o zgrozo) dziś skutkuje parkinsonizmem polekowym. Podjęte próby leczenia są bardzo krótkotrwałe, a szpital i lekarze powiatowi najwyraźniej nie potrafią tej osoby skutecznie leczyć.
Nie wierzę, że w XXI wieku nie można takiej osobie pomóc, dlatego szukam alternatyw w większych miastach z ośrodkami klinicznymi, gdzie być może, umiejętności i doświadczenie lekarzy jest większe. Warto byłoby skorzystać z pomocy osób polecanych, a nie ślepo jeździć od psychiatry do psychiatry.
wlasnie i tu jest istotny problem ja sie zajmuje rzeczami zdroworozsądkowymi ty ani zrowo ani rozsadnie nie podchodzisz do tematuNataa pisze:
Popatrz, popatrz, zatkało Cię, padłaś .... a ja myślałam że kto jak kto, ale TY to powinnaś być oczytana i osłuchana jak nikt inny, prawie-że ALFA i OMEGA.
na pewno jestes starszaNataa pisze:
Jednak ja chyba żyję dłużej niż Ty (chociaż skrzętnie ukrywasz na forum swój wiek), więc dzięki temu zdążyłam się przez lata dokopać do różnych informacji, a nawet je sprawdzić, bo byłam w takiej samej potrzebie jak emi001.
nie wolno odciagac ludzi od medycyny konwencjonalnej a jesli masz ochote na rodzinie odprawiac czary modly lub inne dziwadla to to robNataa pisze: A ponieważ była to osoba, którą bezgranicznie kocham ponad moje własne życie i bez sekundy wahania oddałabym je, byle ją uratować przed śmiercią .... to rozważyłam wszystkie możliwe na świecie opcje leczenia.
Jako że z tych typowych konwencjonalnych korzystaliśmy wcześniej i w przychodni i prywatnie, więc wiedziałam czego się mogę spodziewać. A ja potrzebowałam już, natychmiast, bo plany suicydalne też były, tak jak u emi.
To nie kosztuje aż tak dużo, żeby nie odżałować i nie spróbować w myśl zasady "tonący się brzytwy chwyta".
I kurde mole ZADZIAŁAŁO!!! Za 2 tygodnie było po wszystkim.
zeby komus kiedys nie bylo szkoda czasu kto moze ci pomocNataa pisze:Nie odpowiadam innym szacownym młodym wiekiem użytkowniczkom tego forum, bo szkoda mi czasu.
no i na cholere ci ta agresja - ulzyloNataa pisze: Jak pożyją dłużej i przeżyją śmierć własnej matki ojca albo nie daj Boże dziecka (z powodu depresji naturalnie), to wtedy porozmawiamy.
Tymczasem bye, bye.
Komentarz przypadku Emi podam w następnym poście.
naklanianie pacjenta do zaniechania leczenia co moze skutkowac pogorszeniem jego stanu zdrowia jest scigane z kkNataa pisze:Myślisz Skarbuniu, że bardziej doświadczony lekarz w najlepszym ośrodku klinicznym znajdzie taką magiczną tabletkę, która uleczy osobę planującą samobójstwo???