Ja mam koleżankę która ma 2 kotki rasy dachowiec. Była to taka właśnie kocia miłość jak u Twoich i stało się że jedna zaginęła.
na szczęście po 2 tyg się odnalazła, ale od tej pory już kotki się tak nie kochają.
Na początku wręcz fukały na siebie, syczały, a teraz się tolerują, ot czasem pobawią, ale nie tak jak kiedyś.
Powstał też problem kuwetkowy, zaczęły posikiwać, załatwiać się obok kuwety, kiedy czują zapach tej drugiej w środku.
Obie są wysterylizowane.
Czasem wystarczy operacja jednego kota, nieobecność, potem inny obcy zapach i powstaje długotrwały problem.
Kama, my jesteśmy w uprzywilejowanej sytuacji, bo mamy koty z hodowli, bez urazów, wczesnego sieroctwa, złych nawyków. Jednak zgrać 2 pokiereszowane przez życie koty to już wyzwanie dla dobrego behawiorysty.
Ja dumam nad drugim kotem, dumam, ale się naczytałam po kocich forach takich rzeczy, że ręka noga mózg na ścianie :D
I dalej dumam, a moja panna już 2,5 roku ma!
upload/1413584004_SAM_7754.JPG upload/1413584532_20140509_155009.jpg
upload/1413584552_20140504_011543.jpg
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN