Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: muflon2121 » 05 cze 2014, 21:35

marena103 pisze:muflon nie każdego na starość dopadają zaniki pamięci i demencja starcza,
Niestety każdego :-( kwestia tylko kiedy. I to mnie przeraża.

Nataa
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1268
Rejestracja: 18 lut 2012, 16:34

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: Nataa » 07 cze 2014, 15:55

babina7 pisze:Skończyłam zabiegi w kriokomorze
Powiedz ile zabiegów wzięłaś i jakie zmiany zaobserwowalaś? Warto?
Co na zewnątrz a co wewnątrz się poprawiło?

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: babina7 » 09 cze 2014, 09:32

miałam 10 zabiegów .Najpierw minuta, drugi minuta trzydzieści, potem dwie, dwie trzydzieści , a reszta po 3 minuty. Bałam sie , miałam ochotę odpuścić a teraz już chce następne (giggle . Na kasę chorych można mieć 20 czyli najlepiej podzielić na dwie serie po 10 lub 3 po 6-7. Prywatnie u mnie kosztuje jeden zabieg 30 zł. Jest dobrze, bo nie przepada jeśli nie można danego dnia przyjść tylko przesuwa się zabieg na inny dzień.W roku nie powinno sie robić częściej niż 4 serie.
Nie wiem czy na mój kręgosłup działa komora, bo jeszcze biorę co tydzień zastrzyki z kolagenu matrix i jest lepiej (juz normalnie wyjmuję naczynia ze zmywarki (giggle , a dawniej musiałam siedzieć na krześle i wykładałam na blat, a potem z blatu do szafek...) Chodzą ze mną babki "weteranki" i twierdzą, że im ten zabieg bardzo pomaga.
Ja jestem zachwycona działaniem na cerę. Buzia jak pupcia niemowlaka , bez kozieradki.. (giggle .Nawet pyllingu nie robiłam od kilku tygodni.
Pisałam wcześniej, że zawsze po burzy babcia nakazywała spacery żeby mieć ładną cerę (ozonu jest dużo) . teraz po zabiegach w ozonowej komorze widzę, że miała rację. Tak więc babcine metody są bezcenne.
Szukałam w necie i znalazłam oliwki ozonowane, ponoć cudowne na wszelkie rany i kremy z ozonem. Na razie nawet juvitu nie kładę na twarz, bo jest idealna! Ciekawe na jak długo starczy?
zadowolona

Nataa
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1268
Rejestracja: 18 lut 2012, 16:34

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: Nataa » 09 cze 2014, 21:29

Dzięki za relacje, zastanawiam się nad tymi zabiegami .... ale ja zapracowana jestem, a tu trzeba codziennie.
Może na wakacjach.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: babina7 » 10 cze 2014, 12:30

Inne babki chodziły nieregularnie.Robiły przerwy, ja też miałam przymusową w sobotę i niedzielę. Poprawę cery zauważyłam po trzecim razie dlatego pytałam o prywatne zabiegi. Kupiłabym 3-4 co kilka miesięcy.Na razie wszystko idealnie.
zadowolona

Nataa
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1268
Rejestracja: 18 lut 2012, 16:34

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: Nataa » 10 cze 2014, 17:53

No tu to chyba raczej efekty przyjdą, jak codziennie się chodzi, bez przerw, kumulacja ma być.
Przerwy osłabiają działanie, tak to rozumiem.

Ale podobno za dużo i za często tez niedobrze, trzeba ugodzić.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: babina7 » 10 cze 2014, 18:37

Zalecają 3-4 serie po 10 zabiegów maksymalnie. Częściej nie powinno sie robić, bo organizm sie przyzwyczaja i przestaje reagować....
zadowolona

Nataa
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1268
Rejestracja: 18 lut 2012, 16:34

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: Nataa » 10 cze 2014, 23:13

A słyszałaś coś może o karboksyterapii???
Też podobno na skórę dobrze działa i efekty są widoczne gołym okiem.
Mam na myśli twarz, szyję i dekolt, ręce.

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: niebieska » 11 cze 2014, 00:01

ja sie zastanawiam nad tym zabiegiem.
ma usuwac niewielki miejscowy tluszczyk i ujedrniac.
podobno babki bardzo sobie chwala i nawet z faflunami na ramionach daje rade.


laski, jak Wasze cycki?
dzis kiedy sie pochylalam looknelam sobie w dekolt i to byl wielki blad.
to co zobaczylam bylo zalosne i nie calkiem podobne do piersi.
jak wisza poziomo, to niech wisza, ale widok pionowy... moze nie przed snem.
ani przed sniadaniem.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: babina7 » 11 cze 2014, 00:32

jak to wiszą poziomo? (rofl . Cycki to najlepsza część mojego ciała. Wszystko bym mogła poprawiać oprócz nich.
Nie karmiłam piersią, zawsze nosiłam dobre staniki z fiszbinami i pewnie genetyka też ma znaczenie. W młodości miałam takie fajne stożki, teraz są okrągłe i trochę niżej ale i tak ładne. Mogłyby być ciut mniejsze... mam 75 C.
zadowolona

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”