Post
autor: marena103 » 28 maja 2014, 13:42
dla każdego co innego
wszystko z umiarem i tyle....
dobre odżywianie nie wymaga czyszczenia jelita grubego, jest to jednak ingerencja, która może doprowadzic nawet do śmierci, poważnych powikłań i zakażeń...
po 25 roku zycia trzeba się odżywiać, a nie jeść co mi w ręce wpadnie, oczywiście są odstępstwa - idąc na imprezę, wesele czy bal, nie będę się pilnowała, raz na jakiś czas wszsystko dozwolone z alkoholem włącznie - ale trzeba zachować umiar....
o dobrotliwości ziół pisano setki razy, ale trzeba pamiętać że najcieższe trucizny też są otrzymywane z ziół jak choćby currara, szalej też jest trucizną, a o szkodliwości barszczu sosnowskiego - każdy wie, a to też roślina....
dziewczyny niech każda sobie robi co chce i tyle, odkwaszanie organizmu nie zaszkodzi, bo zakwasza go mięcho, ale odkwaszają bardzo proste produkty jak choćby kasza jaglana, buraki czy groszek zielony. Zbilansowana dieta wszystko równoważy i tyle, soki też dobre, aby nie za dużo bo owoce mają dużo cukru. A samouzdrawianie, własne teorie o ile podparte jakąkolwiek wiedzą medyczną niech nie zdominują naszego życia, bo coraz mniej go zostaje.
Trzeba się cieszyć z każdego dnia, bo jutro może być gorzej, a jak dzisiaj jesteśmy radosne to i organizm inaczej funkcjonuje. Sophia Loren wydała kiedyś książkę o samoleczeniu poprzez układanie rąk na swoje głowie w różny sposób, który to ma pobudzać jakąś tam energie. Czytałam kiedyś książkę pt "Zabić czarną kure" autora nie pamiętam, i tam była poruszona kwestia dlaczego zabita kura o północy na rozstaju dróg nas uzdrawiała, bo w to wierzyliśmy. Psychika ludzka może zdziałać cuda, ludzie którym podawano placedo (w różnych naukowych badaniach) odczuwali skutki działania preparatów i leków. Nawet chudli po kilkanaście kg wierząc, że biorą tabletki na ochudzanie, oczywiście nie wiedzieli że oni dostają placedo. Japończycy siła woli nauczyli się odkształcać przedmioty...nasz mózg robi z naszym ciałem to, czego od niego oczekujemy.Ale nie dajmy się zwariować, bo za zdrowe umrzemy