hihihi

, zapraszam te dziewczyny, ktore zmywaja u znajomych naczynia do siebie, bo moja "fobia" to wlasnie wstret do zmywania naczyn... bleee, ten plyn i tluszcz na np. patelni... yyyy, najchetniej uzywalabym wszytkich naczyn jednorazowo. odwalam ten obowiazek jak musze jak najszybciej i potem lece myc rece po zmywaniu :twisted:
jak tylko mam czas - to gmeram przy paznokciach - piluje, odsuwam skorki, poleruje... nawet w pracy lezy obowiazkowy pilniczek, zmywacz, patyczek i lakier :)
zasypiam przy wlaczonym telewizorze i rece musze miec nad glowa
nie lubie wstawac jak ktos jest w domu (wspolspaczka) - lubie rano byc sama
Nie cierpie nosic rajstop... zakladam tylko jak juz koniecznie musze i strasznie sie w nich mecze, najchetniej zdarlabym to paskudztwo z siebie
Pod spodnie nie zaloze nic nawet w najgorsze mrozy, wole zeby mi tylek z zimna odpadl niz zebym miala rajstopy pod spodniami... mam wrazenie ze jestem obcisnieta jak parowka, wzeraja mi sie w skore, gryza i drapia... bleee
To samo dotyczy welny i wszelkich gryzacych rzeczy - nie zaloze tego
Nie dotykam surowego miesa - brzydze sie nawet jego widoku, jesli musze je np. pokroic to robie to za pomoca widelca i noza i wykrawam wszystkie zylki, chrzastki, ochlapki, czerwone od krwi miejsca... (nie jestem przy tym wegetarianka, tylko surowe mieso mnie brzydzi)
Nie jadam czosnku, nie uzywam nawet jako przyprawy i zabraniam uzywania go w moim domu... ten zapach doprowadza mnie do szalu
standardowo boje sie pajakow i innego robactwa
nie zaloze wypozyczonych butow np. narciarskich - moja wyobraznia podsuwa mi wizje jakie to grzyby przechodzily by na moje stopy
stroje miny przy ogladaniu filmow, czytaniu ksiazek, albo jesli z kims rozmawiam i ten ktos robi dziwne miny lub ma tiki to "przechodza" na mnie... musze sie pilnowac w pracy, zeby nie "przedrzezniac" w ten sposob ludzi... choc robie to nieswiadomie
przeprowadzam dyskusje sama ze soba, lub niobecnymi osobami... najczesciej jednak tylko w mysli... choc zdarza sie mi mamrotac "na glos"