Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
stradapl
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 624
Rejestracja: 28 lut 2007, 18:29

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: stradapl » 07 mar 2014, 18:32

Ja znow zarlam siemie lniane chyba na wzdecie jezeli mi sie ze starosci nie pomieszalo ale mi szybko ochota przeszla (puke
"Różnica między niemożliwym a możliwym leży w ludzkiej determinacji."
"Niektórzy patrzą na świat i pytają: Dlaczego? Inni patrzą na swoje marzenia i pytają: Dlaczego nie? "

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: babina7 » 07 mar 2014, 18:40

Ocet rozpuszcza kamień, tylko jak dasz za dużo to cuchnie (giggle .Podobno ten sam efekt da cytryna ale trzeba popracować i wycisnąć. Rzepa też cuchnie nieziemsko (giggle i trochę roboty (chociaż można w sokowirówce wycisnąć i mieć na kilka dni, podobnie jak napar kozieradki. Jeśli masz u siebie dobre powietrze, to płucz w deszczówce....
Trzeci dzień mam buźkę jak pupcia wnuczki.Cały czas się głaszcze (giggle (giggle (giggle .Wczoraj położyłam na szyję i dekolt, chociaż tam nic mi nie wyskakuje ale dla aksamitości (giggle
Siemie lniane na wszystko.Piłam na mięśniaki i chociaż gino mnie wysmiał, to były mniejsze.Powiedział, ze musial sie pomylić przy poprzednim badaniu......Niech mu będzie!Grunt, że są mniejsze.
Na wzdęcia i oczyszczenie wątroby ostropest. Z niego robią tabletki Silimarol. Łyżeczka dziennie. Dokładam do płatków owsianych.
zadowolona

Awatar użytkownika
turek.mg
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 4978
Rejestracja: 07 lip 2005, 09:36

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: turek.mg » 07 mar 2014, 19:53

siemienia nie przełknę, uraz z dzieciństwa (giggle ale tej kozieradki spróbuję na twarz, z włosami nie mam problemu poza tym że ostatnio strasznie mi się przetłuszczają, doczytałam się że można robić peeling na skórę głowy i wczoraj zrobiłam cukier + odżywka, zamiast tych szamponów oczyszczających, i efekt naprawdę fajny (nod ma też pomóc w większej wchłanialności odżywczych produktów

co do włosków to wax wypuścił całą gamę nowych odżywek , szamponów itd, są naprawdę fajne i super odżywiają włosy, zeżarło mi tylko deko farbę ale nie wiem po której, miałam takie saszetki zakupione w biedronie, dziś kupiłam już komplet szampon plus odżywka w drogerii , włosy po nich jak aksamit, a farbowałam ostatnio cuda wianki na głowie (whew i miałam suche siano (emo teraz oki po wax-ie

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: niebieska » 07 mar 2014, 20:26

stary wax u mnie sie nie sprawdzil.
nurtuje mnie sprawa octu, co mi z tego, ze kamien rozpuszcza, przeciez nie mam na lbie kamienia i raczej nie osadza sie w trakcie plukania.
wez mi powiedz babina.

Nataa
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1268
Rejestracja: 18 lut 2012, 16:34

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: Nataa » 07 mar 2014, 21:07

niebieska pisze:nurtuje mnie sprawa octu, co mi z tego, ze kamien rozpuszcza, przeciez nie mam na lbie kamienia i raczej nie osadza sie w trakcie plukania
wg mnie nie potrzebujesz octu, poczytaj trochę
http://hannaanna.blog.onet.pl/2009/05/1 ... kne-wlosy/" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: babina7 » 07 mar 2014, 21:48

skoro piszesz, że zła kondycja jest efektem twardej wody, to ocet pomoże, bo rozpuści ten kamień, który osiada podczas mycia włosów twardą wodą. Jak byłam mała, to mama zawsze mi spłukiwała octem aż zaczną <piszczeć> (jak szklanki po dokładnym umyciu.
Len Turku przełkniesz. Nie trzeba parzyć i męczyć się z tym glutem (giggle . Można dodać całe nasiona do wszystkiego albo zjeść prosto z łyżeczki . Można też kupić mielony i łyknąć jak lekarstwo.
Moja ciocia od zawsze myje włosy żółtkiem.Ma 77 lat i dosyć ładne (jak na moją rodzinę). Próbowałam kilka razy ale nie mogę się przestawić. Mało się pieni i jakoś mi nie pasuje, chociaż wiem, że powinnam........
zadowolona

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: Dana_2 » 08 mar 2014, 09:13

mnie na wypadanie (narazie (giggle pomógł alpicort E, piłam tez jakies zelowe saszetki - nie pamietam nazwy- było ich 24. Taki miks skomponowała mi zaprzyjazniona lekarka i narzie nie sypią się.

igrane
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 361
Rejestracja: 16 paź 2013, 16:54

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: igrane » 08 mar 2014, 16:00

gelacet w saszetkach pewnie piłaś
fajnie na pazurki tez działą

Awatar użytkownika
bbpp77
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1799
Rejestracja: 13 lip 2005, 10:05
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: bbpp77 » 10 mar 2014, 08:56

Babina dzięki za info o kozieradce! Po Twoim poście pojechałam i kupiłam bo ostatnio meczę się z zaczerwienieniem na policzku, na które pomagają tylko sterydy, jednak też na krótko. Szok. Po masce z fusów o 70% zmniejszone, a po 2 dniach przecierania twarzy naparem niemalże niewidoczne! Mam nadzieję, ze moja czerwona kropka się na to nie uodporni i kozieradka zostanie na stałe w mojej lodówce!
bo w życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym...

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: babina7 » 10 mar 2014, 10:05

u mnie też idealnie 6 dzień!!!!!!jestem w szoku....Ile ja forsy wydałam na Zorac, Retinol i inne smarowidła, a tu 3zł torebka. To prawda, że wszystkie leki mamy w roślinach (pewnie i na raka też).
JUż nie robię maseczek tylko przecieram wacikiem nasączonym w tym płynie .Toniki sklepowe niepotrzebne (giggle .
Pianki do włosów chyba też wyrzucę , bo po takiej wcierce włosy są uniesione jak po piance (giggle (giggle (giggle . Zamówiłam dermolorer i będę się wałkować kozieradką .
zadowolona

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”