nie uściśliłam, dokładnie tak jak pisze anima, zus to tylko dla osób aktywnych zawodowo, aby ich jak naprędzej przywrócić do formy, żeby wróciły do pracy
a składek zus nie wszyscy płacą, np żony siedzące w domu, przy tak zwanym mężu, jeśli nie mają własnej działalności, to owszem na wypadek choroby są ubezpieczone od męża , ale już z zusu do sanatorium nie pojadą, bo jak pisałam to jest z prewencji rentowej. Wiem że powinna pojechać ale jak sobie pomyśle o podróży to mi się odechciewa, jak pojechać jak mi nic nosić nie wolno, 1,5 kg maksymalnie na jedna rękę a najlepiej to 2 kg rozłożone na obie ręce, to przecież nawet walizki na kółach nie uciągnę, a jak będą schody, a w wielu miastach nie mają zjazdu, tylko trzeba tachać, ....
muflonku u nas też dają w najbliższej okolicy, żeby mniej zwracać za koszt dojazdu, ale wiem, że jak się wykarze choroby współistiejące i dołączy podanie, albo rodzinny dobrze wypełni to jest szansa gdzie indziej, tak patrzyłam na mapie sanatoryjenj (jest na portalu - nasze sanatorium) to chyba ciechocinek najbliżej mnie.....

(z internetu )na 2014 rok podane są miejscowości, gdzie można wyjechać, jeśli chodzi o narządy ruchu to jest:
Aleksandrów Kujawski, Ciechocinek, Cieplice, Dźwinówek, Gdańsk, Gościm, Inowrocław, Iwonicz, Kamień Pomorski, Kołobrzeg, Krynica, Lądek, Międzywodzie, Muszyna, Osieczek, Poddębice, Polańczyk, Połczyn, Pustkowo, Rymanów, Stalowa Wola, Stegna, Stróże, Szczawnica, Świeradów, Uniejów, Ustroń, Wieniec, Wysowa