Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: marena103 » 08 lut 2014, 07:11

dziewczyny a ja z innej beki, musze złożyć wniosek do zus o sanatorium, bo juz mi kręgosłup daje nocami popalić, i woła o rehabilitację, taka stacjonarna, ambulatoryjna to nie to samo co cały zestaw zabiegów, ale ja niedoświadczona w miejscowościach, byłam dopiero raz, na poprzedniej komisji pytali mnie gdzie chce jechać, pani zaczeła wymieniac nazwy więc wybrałam, ale tam gdzie byłam rewelacji nie było, nie było basenu, solanek, borowiny i takich tam, i mam prośbe do dziewczyn, tych które już trochę tych ośrodków sanatoryjnych zwiedziły, podajcie proszę gdzie jeździcie, jakie są wasze spostrzeżenia, jakie zabiegi itd,
jest forum sanatoryjne ale tam nie wiele można sie dowiedzieć, jak jedna osoba chwali sanatorium to 3 inne negują, a mnie interesuje zdanie moich koleżanek, szczególnie tych mi bliskich, które znam osobiście, ale będę wdzieczna za każdą odpowiedź w temacie

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: niebieska » 08 lut 2014, 11:58

powiedz mi marena od czego zaczac zalatwianie sanatorium?

Awatar użytkownika
Wiesiunia64
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 267
Rejestracja: 23 lut 2008, 23:43

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Wiesiunia64 » 08 lut 2014, 12:17

Niebieska, idziesz do lekarza pierwszego kontaktu albo do specjalisty: neurolog, ortopeda itp., który wypisze Ci skierowanie do sanatorium. Wniosek wysyłasz do NFZ. Możesz we wniosku wskazać, gdzie chcesz jechać. Możesz też bezpośrednio wysłać wniosek do sanatorium, szpitala uzdrowiskowego, który Cię interesuje. Można też zadzwonić i dopytać, jaki jest czas oczekiwania.
Najlepiej wysłać kilka wniosków od różnych lekarzy w kilka miejsc. Czas oczekiwania, wiadomo...
Byłam 2 razy w Ustroniu (górskim). Mam niedaleko i baza zabiegowa mi odpowiadała. Poza tym jest gdzie chodzić po zabiegach. Ale inni byli też zadowoleni z z Kołobrzegu, Świnoujścia, Ciechocinka, Rabki (nowe nieduże sanatorium).
Warto poczytać na stronie NFZ i wybrać ośrodki, które mają dobre opinie kuracjuszy i są informacje o danym ośrodku na stronie internetowej.

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: niebieska » 08 lut 2014, 13:00

dziekuje wiesiunia.
skorzystam, poki jeszcze mozna.

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: muflon2121 » 08 lut 2014, 21:33

marena103 pisze:a mnie interesuje zdanie moich koleżanek, szczególnie tych mi bliskich, które znam osobiście, ale będę wdzieczna za każdą odpowiedź w temacie
Kurcze, zawsze zazdroszczę tym, których się pytają gdzie chcą jechać. u mnie tak dobrze nie ma.
Jest różnica czy jedziesz z ZUS czy NFZ. Ale o ile wiem, ty jeździsz z ZUS. I chyba macie tak dobrze, że możecie po całej Polsce jeździć (u mnie ZUS daje tylko na Polskę południową i np. nad morze nie ma szans).
Jak masz szansę nad morze to ja bym sobie wybrała Kołobrzeg. Ale nie byle jakie sanatorium, bo są tam i całkiem zgrzebna. W listopadzie/grudniu byłam w Kołobrzegu w ośrodku ARKA. Pełny luksus- do lepszego obiektu sanatoryjnego nie trafię chyba. basen, zajęcia dodatkowe (ale płatne), jacuzzi, pełna gama zabiegów. Minusem jest to, że masaży nie dają - te zarezerwowane są dla Niemców, którzy to przyjeżdżają z ichniejszego NFZ. Ale można wykupić. Są borowiny (ale w plastrach). Jednak pacjentów z ZUS nie przyjmują raczej. Co do innych sanatoriów w Kołobrzegu - bo są i takie, które ZUS obsługują, to Kwiatek Ci doradzi. Ona zna tamtejsze sanatoria na wylot. (giggle

Natomiast z ZUS byłam w Muszynie. Nieporównywalnie zgrzebniejsze niż w Kołobrzegu, ale jest basen, cała masa zabiegów i przyjazna kadra. Czego Ci lekarz nie da- wykupisz w całkiem niewygórowanej cenie. Jak trafisz na wiosnę czy latem, to okolica jest rewelacyjna (to niedaleko Krynicy). Kto lubi góry - będzie się dobrze czuł. Chodzi o ten obiekt
http://www.izc.pl/muszyna/nasz-osrodek.html#prettyPhoto" onclick="window.open(this.href);return false;
U mnie ostatnio było tak, że dostałam sanatorium w Rymanowie, ale zadzwoniłam i dowiedziałam się, że nie mają basenu, za to prowadza turnusy dla dzieci (triste Przerażona perspektywą obcowania przez 3 tygodnie z rozwrzeszczaną bandą poleciałam do ZUS, złożyłam podanie o zmianę ośrodka, argumentując, że potrzebny mi basen do rehabilitacji i grzecznie nadmieniając, że w poprzednim roku byłam w Muszynie. Podanie z prośba uwzględniono i dostałam Muszynę. sugeruję więc, nawet gdybyś dostała konkretny ośrodek i nie bardzo by Ci odpowiadał aby złożyć podanie o zmianę.
Tez niedługo złożę papiery :-)

Awatar użytkownika
wiosna w duszy
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 555
Rejestracja: 20 maja 2011, 20:35

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: wiosna w duszy » 08 lut 2014, 21:56

Muflon, może 3 lata temu było jeszcze łatwiej, a może ja miałam fuksa, ale 3 lata temu pojechałam z NFZ właśnie do Arki w Kołobrzegu. Masaże też miałam nieodpłatne. Potwierdzam, że ośrodek jest świetny.

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: marena103 » 08 lut 2014, 23:44

dzięki dziewczyny, jak bylam na poprzedniej komisji to pani mnie pytala czy chce do polanicy ale ja dołacyzłam podanie że mam troche nie takie wyniki z tarczycy, że kiedys sie leczylam i moglam wybrac nad morze, byl sobieszewo, kolobrzeg i miedzywodzie...coś pokombinuje
niebieska z zus jak płaciśz skladki możesz skladac podanie, i nie ma ograniczen wyjazdów, mozesz wyjechac i 4 razy w roku jak masz podstawy zdrowotne, warunek musisz płacić składki zus bo to jest wramach prewencji , wniosek możesz wziąć z zus zanieść go do rodzinnego, dołączasz aktualne badania :ekg, morfologia i zdjęcie płuc oraz wnosek wypełniony przez lekarza , dołączasz wszystkie ksero co tam sie uzbierało i czekasz na komisje, w ciągu 3 miesięcy muszą cię skierować, niektorzy juz po 2 tygo dostają, z nft jest mniej zabiegów, i czeka się do dwu lat, z zus wszystko za darmola, nawet zwracają koszt dojazdu i można dostać zwolnienie lekarsie za sanatorium,
muflonek, spróbuje dowiedzieć się cos więcej nt muszyny, może i kwiatek się odezwie (nod

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: babina7 » 09 lut 2014, 00:46

nie każdy może z ZUSu? Jakieś rozróżnienia? Zielona jestem.... Piszesz, że jak płacisz składki, ale wszyscy płacą.....Z NFZ każdy może czy jakieś inne wymagania?
zadowolona

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: anima60 » 09 lut 2014, 00:57

babina7 pisze:nie każdy może z ZUSu? Jakieś rozróżnienia? Zielona jestem.... Piszesz, że jak płacisz składki, ale wszyscy płacą.....Z NFZ każdy może czy jakieś inne wymagania?
Z ZUS-u mogą tylko aktywni zawodowo

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: marena103 » 09 lut 2014, 08:41

nie uściśliłam, dokładnie tak jak pisze anima, zus to tylko dla osób aktywnych zawodowo, aby ich jak naprędzej przywrócić do formy, żeby wróciły do pracy
a składek zus nie wszyscy płacą, np żony siedzące w domu, przy tak zwanym mężu, jeśli nie mają własnej działalności, to owszem na wypadek choroby są ubezpieczone od męża , ale już z zusu do sanatorium nie pojadą, bo jak pisałam to jest z prewencji rentowej. Wiem że powinna pojechać ale jak sobie pomyśle o podróży to mi się odechciewa, jak pojechać jak mi nic nosić nie wolno, 1,5 kg maksymalnie na jedna rękę a najlepiej to 2 kg rozłożone na obie ręce, to przecież nawet walizki na kółach nie uciągnę, a jak będą schody, a w wielu miastach nie mają zjazdu, tylko trzeba tachać, ....
muflonku u nas też dają w najbliższej okolicy, żeby mniej zwracać za koszt dojazdu, ale wiem, że jak się wykarze choroby współistiejące i dołączy podanie, albo rodzinny dobrze wypełni to jest szansa gdzie indziej, tak patrzyłam na mapie sanatoryjenj (jest na portalu - nasze sanatorium) to chyba ciechocinek najbliżej mnie..... (envy
(z internetu )na 2014 rok podane są miejscowości, gdzie można wyjechać, jeśli chodzi o narządy ruchu to jest:
Aleksandrów Kujawski, Ciechocinek, Cieplice, Dźwinówek, Gdańsk, Gościm, Inowrocław, Iwonicz, Kamień Pomorski, Kołobrzeg, Krynica, Lądek, Międzywodzie, Muszyna, Osieczek, Poddębice, Polańczyk, Połczyn, Pustkowo, Rymanów, Stalowa Wola, Stegna, Stróże, Szczawnica, Świeradów, Uniejów, Ustroń, Wieniec, Wysowa

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”