Moderator: Zespół I
Ulla,ulla10 pisze: Co do ciepłych posiłków to są różne teorie. Jest nawet dieta polegająca na jedzeniu samych chłodzonych bo wtedy organizm niby zużywa energię na ogrzanie jedzenia, a co za tym idzie spalamy więcej kalorii.
Po sobie widzę, że podczas odchudzania jak najwięcej ciepłych posiłków dobrze mi robi. Kanapka na ciepło syci mnie na dłużej niż zimna i nie muszę używać masła. zapiekam chlebek razowy z serem i szynką i pomidorem w opiekaczu i jest pycha.
Na kolację kasza jaglana podsmazona z warzywami lepiej zaspokaja głód niż sałatka z tych samych skladnikow na zimno itd...
ullrike pisze: Kolezanke mam o której można by ksiazke pisać "Tereska i jej okresy":P
na siłownie isc nie może bo czeka na okres, na saune tez bo jest w trakcie i może dostać krwotok![]()
ciagle jest przed ,w trakcie albo po i od tego uzaleznia swoje zycie .Zyje rytmem okresowym.
Siedzimy sobie w operze leśnej słuchamy pięknej muzyki Czajkowskiego ,nagle ona scenicznym szeptem do mnie -"dostalas ciote???"![]()
![]()
leżę :)))))))))))))))))))))))))))))))))Ciekawe jak się czują po 15 latach takiej diety, bo po 2-3 to nie wątpię, że jeszcze dobrze.ulla10 pisze:Na przeciwległym biegunie stoi jednak witarianizm, czyli tylko na zimno, surowo i tylko tzw. żywe rzeczy niegotowane, nawet nie mrożone.
Też chwalą, że zdrowi, że energii za 10-ciu,że gotowane to bee, bo to martwe jedzenie...
Dokładnie!stradapl pisze:no bo jak pic 2 l wody mineralnej gdy nie mam pragnienia
Nataa
Ciekawe rzeczy o tym sluzie hoho wciągnęło mnie , dzięki