Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Sabrina » 12 sty 2014, 10:55

Te co maja problem ze stawami,kręoslupem...JEDZCIE ŻELATYNE! Do szklanki z ciepłą wodą łyżkę albo chociaz łyzeczkę,żelatyny,rozmieszac i wypić. Po paru tygodniach ból zmniejszy sie niesamowicie.Wywary z cielęciny,jedzenie chrząstek,galarety miesne.... Ja nie jem prawie wcale miesa,wiec lykam zelatyne,bo zaleniwa jestem,zeby robić galarety. Nawalaly mi dlonie,bolaly stawy jak musialam cos podniesc,odkręcic ....zaczelam pic zelatyne i mi przeszlo. Potem znow zaniedbalam i znów mnie pobolewają,wiec od wczoraj pije.Do tgeo skorupki z jajek,tez lykam od wczoraj.Wszytkie te suplementy w aptece na stawy do jest tylko wyciąganie kasy i guzik daje.
Dziewczyny,ostatnią miesiączkę mialam we wrzesniu,to czy jeszcze dostane czy to juz koniec? Do tyc co juz mają to z glowy.W listopadzie skonczylam 52 lata.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: babina7 » 12 sty 2014, 11:39

jadłam żelatynę szklankami. (giggle . Skorupki też, imbir łyżkami też i z apteki glukozaminę. To wszystko dobrze działa na stawy (zapomniałam, że je mam (giggle ) ale jak już się przesunie dysk albo zrobi przepuklina, to tylko gimnastyka (odpowiednio dobrana , a w ostateczności operacja ). Po 50 jedzcie żelatynę , to zapobiegnie kłopotom. Mnie ten kręgosłup bolał od lat , a tamtego roku, po pobycie z wnuczkami , pamiętam, że nie mogłam zasunąć kozaków jak od nich wyjeżdżałam. Wtedy powinnam zrobić uderzeniową dawkę wszystkich tych składników.....
A ja myślałam , ze odpocznę i przejdzie (giggle . "Przeszło" tak , że po kilku dniach nie mogłam wstać z łóżka.
Nie miałam pojęcia dyskopatii . Teraz juz jestem "głupiomądra" jak mówił nasz klasyk (giggle (giggle (giggle
Sabrina, może już będziesz wolnym człowiekiem (giggle A ile zaoszczędzisz na podpaskach!?
zadowolona

Nataa
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1268
Rejestracja: 18 lut 2012, 16:34

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Nataa » 12 sty 2014, 14:17

Sabrina pisze:Dziewczyny,ostatnią miesiączkę mialam we wrzesniu,to czy jeszcze dostane czy to juz koniec? Do tyc co juz mają to z glowy.W listopadzie skonczylam 52 lata.
U mnie było tak, że najpierw zaczęła się pojawiać co 2-3 miesiące. Potem ustała na pół roku, myślałam, że już koniec, ale przyszła taka 2-dniowa leciutka.
Potem był rok przerwy i 2-dniowe leciutkie brudzenie.
I na tym się wszystko zakończyło.
Ale skóra na gębie poleciała potem strrrrasznie, w oka mgnieniu.
Miesiączkowałam aż do 54 ....

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: babina7 » 12 sty 2014, 14:24

ja do 50!!Moja siostra, mama i jej siostra tez. Tak mówią, że skóra wtedy siada więc odczekałam i zrobiłam lift (giggle chociaż nie zauwazyłam aby akurat po , skóra polecia. Może schudłas gwałtownie?
zadowolona

Nataa
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1268
Rejestracja: 18 lut 2012, 16:34

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Nataa » 12 sty 2014, 15:10

Nie schudłam, utrzymuję od 8 lat podobną wagę.
Skóra leci, wiotczeje, schnie, zmarszczki się pojawiają szybko, tłuszcz znika, bo brak hormonów jest, ot co.
Dopóki hormony w organizmie są, nie starzejemy się tak szybko.
Dlatego niektóre kobiety podtrzymują miesiączkę (lekami, ziołami, nie wiem czym, ale słyszałam).
Ja miałam jej już dość.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: babina7 » 12 sty 2014, 15:26

ja też!!!Pisałam wtedy , że to najpiękniejszy czas, na który czekałam ponad 30 lat (giggle (giggle (giggle Może dlatego u mnie nie tąpnęło, bo psychika akceptowała? Wiele kobiet uważa, że to koniec kobiecości itp. psychika siada, a to widać na twarzy.........Ja "zakwitłam" (szczególnie po lifcie) (giggle (giggle
zadowolona

Nataa
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1268
Rejestracja: 18 lut 2012, 16:34

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Nataa » 12 sty 2014, 16:31

Moja psychika też zaakceptowała!
Brak bólu, uciążliwości, oszczędności na podpaskach/tamponach i możliwość podróżowania w każdym terminie.
Przypomina mi się jak około 13 lat temu robiłam podyplomówkę i miałam co 2 tygodnie zajęcia.
ZAWSZE co drugi wyjazd jechałam z ciotką. Nigdy mi się nie chciała przesunąć, wcześniej albo później zacząć, no cholera, aż nie do wiary.
Ale teraz trochę inne dolegliwości są (czasem (blush ), bo sucho jest tam jak diabli (giggle

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: babina7 » 13 sty 2014, 23:10

kolezanka od tarota zapracowana, a tu taki obrazek (giggle
http://www.pudelek.tv/video/Terlikowski ... rota-4273/" onclick="window.open(this.href);return false;
jeszcze Cię spalą na stosie jak wrócisz do Polski (triste
zadowolona

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Quer » 14 sty 2014, 01:13

Dziewczyny, używałyście kiedyś oleju organicznego z kokosa? Mnie namawiała na niego jakis czas kolezanka ktora jest kosmetologiem i w końcu się skusiłam. Ona się mim smaruje notorycznie, wyleczyła u syna atopowe zapalenie skóry z którym walczyła od dawna. Używa się go na włosy, twarz, ciało, podrażnienia skóry . Mozna na nim smazyć. W kapsułkach ponoć odchudza. Kupilam z Organique, ale podobno te tańsze naturalne tez są OK. On jest taki jak wosk, nie jest zbyt tłusty. ja go mieszam z odrobiną masla Shea o zapachu magnoli(piękny zapach (inlove )
Nałozyłam ten zestaw już 3 razy po kapili, skóra zrobiła się jakby zagęszczona juz po pierwszym razie, mieciutka, nawilzona i aksamitnie gładka. Polecam bo nie jest specjalnie drogi.

I podobno super jest też czarne mydło, pilinguje i oczyszcza skórę, jeszcze nie próbowała ale chyba kupie.

A co do tarota.
Korzystałam cztery razy. Karty pokazywały coś co teoretycznie nie mialo prawa się wydarzyć .. a jednak .. tak naprawdę uwierzyłam dopiero wtedy gdy doszło do tych wydarzeń.
Ostatnio Strada poleciła mi super tarocistkę, bardzo skrupulatna i sumienna . Jak ktoras ma ochotę to moge podac namiar na pw. I muszę Wam powiedzieć ,że mialam problem .. nie mialm pojęcia gdzie lezy jego źródło, kusiło mnie by zapytać kart ale jakoś tak zwlekałam, i akurat na forum wyszedł temat no i się zdecydowalam .. wszystko się wyjaśniło własciwie tego samego dnia. Oczywiscie poparte faktami rzeczywistymi.

ale .. wydaje mi się też, że karty albo kogoś "lubią" albo i nie bo są osoby ktorym nic a nic się nie sprwdza.. a może tez trafiaja na nieodpowiednie osoby. Nie wiem. Tu juz by się musiała kolezanka od tarota wypowiedzieć ;)

iff
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 651
Rejestracja: 11 kwie 2006, 11:19

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: iff » 14 sty 2014, 06:40

Popatrzcie!
http://pinotnoirfashion.blogspot.com.es/" onclick="window.open(this.href);return false;

Przyjemnie popatrzeć....Ja się zachwyciłam! Totalnie mój styl. Kopalnia inspiracji!

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”