TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
beata-malgorzata
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4052
Rejestracja: 25 cze 2006, 12:18
Lokalizacja: belgijska pralinka

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: beata-malgorzata » 11 gru 2013, 21:30

(giggle oby do lata
Mentor, 275 cc okragle,profil sredni , 04. 2006
poprawka asymetrii jednej piersi , 375 cc ,02 2007
uszy plus korekta powiek ,14.05 2008
zmniejszenie platkow usznych , 19.01 2013- dr Lemaître - Belgia
nos, powieki i lipofilling - 6.04 2013- dr Lemaître
plasyka brzucha i podniesienie piersi z wymiana protez na 350cc , 9.09 2014
powieki dolne 30.05.2025
lifting deep plane 09.04.2026

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Quer » 11 gru 2013, 22:50

Własnie Beatce na pw kilka wskazówek, bo tak jak Lubaszenkę dopadla mnie tarczyca. waga zaczela isc w górę. Wprawdzie delikatnie ale jednak. Ni cholery nie mogłam tego zbić na diecie, a co dopiero jak ludzie jedza w miarę normalnie. Miałam też inne problemy i w ogóle tarczyca nie przyszła mi do glowy. chodzilam od lekarza do lekarza i tak mnie leczyli ze nic nie wykryli. leczyli skutki nie przyczynę. W końcu trafiłam na takiego który mnie zdiagnozował i okazało się że te "inne" dolegliwości są skutkiem niedoczynności tarczycy. Gdybym tego nie drążyła, to miałam szanse za rok, dwa wyglądać tak jak on. (whew dostałam leki i po 2 czy 3 miesiącach terapii waga spadla w ciągu miesiąca. Nie zawsze zła dieta jest przyczyna nadwagi a zazwyczaj na nią wszystko się zwala i słaba przemianę materii- tylko z jakiego powodu jest slaba już nikt nie wnika. Oczywiście nie mam tu na myśli pan które sa na diecie obrotowej - gdzie się obróci tam cos przekasi (giggle

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Sabrina » 13 gru 2013, 08:43

http://zdrowe-odzywianie-przepisy.blogs ... ktory.html" onclick="window.open(this.href);return false;
(yes) (clapping Lepszy byl by z kaszy mannej i spróbuje taki zrobić.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: niebieska » 13 gru 2013, 09:26

deser na pewno smaczny, ale cos sie dziewczyna rabnela z kaloriami, pobiezne przeliczenie
dalo mi wynik razy 2, wiec dla dbajacych o linie to on nie jest raczej, chyba, ze jako rarytas, od swieta.

o matko! dopiero zauwazylam diete obrotowa quer, hahaha, nie slyszalam o takiej wczesniej, dobra:)

iff
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 651
Rejestracja: 11 kwie 2006, 11:19

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: iff » 13 gru 2013, 10:50

Wrzucam moje "dzieło" - zapiekanka z kaszy gryczanej z prawdziwkami i cebulką. Na wierzchu jajko rozkłócone z kefirem. Inspiracja z sieci ale trochę zmodyfikowałam -żadnego sera, żadnej śmietany!
Zapiekanka wyszła smaczna! Co widać ile zniknęło od razu! No i chyba kalorii też nie tak dużo - tym bardziej, że ją trochę "odchudziłam".
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Quer » 13 gru 2013, 11:27

Ja uwielbiam piersi kurczaka w sosie szpinakowym. Kiedyś jadlam takiego w knajpie a teraz robie sobie w domu.

1/2 piersi z kurczaka kroję na spore kawałki, posypuję przyprawa do kurczaka, obsmazam tak by kurczak w srodku był soczusty, wrzucam rozdrobniony szpinak, podlewm mlekiem, czasem łyżeczka smietany słodkej 12%, pieprz, sól. czasem dodaję ziół, troszke musztardy francuskiej.
Dotego mieszanka warzyw brokuły, marchew, kalafior, świetnie łącza się z sosem. Najczęściej kupuje Hortexu bo są słodziutkie.
Pyszne , całe danie ma max 180 kalorii, więc na siłe mozna sobie jeszcze pozwolić na ziemniaczka.


Teraz sprawdziłam, bo wdawalo mi się że kasza ma duzo kalorii a tu szklanka ugotowanej kaszy gryczanej ma tylko 143 kal, do tego grzyby cebulka z 20 kal i pewnie taka porcja do najedzenia się ma pewnie max ze 180- 200 kal

iff
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 651
Rejestracja: 11 kwie 2006, 11:19

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: iff » 13 gru 2013, 11:38

Przeczytałam przepis powyżej i refleksja mnie naszła ;-) że chyba w ostatnim czasie zrobiłam się eko-uświadomiona.
Kurczak ze sklepu- jak najrzadziej (bo hormony, antybiotyki), gotowe przyprawy -precz! bo glutaminian sodu (ponoć samo zło!), mrożonki - też raczej nie, bo przecież są sezonowe warzywa (teraz wszystkie bulwiaste np.).
To moje "uświadomienie" wynika z leczenia jakie podjęłam. Po wstępnym leczeniu farmaceutykami teraz w drugim etapie- dietą walczę z grzybicą.

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Quer » 13 gru 2013, 11:52

warzywa mrozone nie traca wit. Kiedyś ogladałam na ten temat program i podobno te mrozone, oczywiscie po za sezonem mają wiecej wit niże te z półki. Ponieważ te z półki zazwyczaj są zbierane do przechowania jeszcze nie dojrzale.

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ullrike » 13 gru 2013, 11:56

Ze tez się wam tak chce pitrasić ,
wszystko takie smaczne i apetyczne ,jakbym zaczela zapiekać ,gotowac jeszcze grubsza bylabym niż jestem (evilgrin

iff
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 651
Rejestracja: 11 kwie 2006, 11:19

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: iff » 13 gru 2013, 12:21

Ależ moja anty-grzybicza dieta sprzyja chudnięciu! Słodycze to chyba ostatni raz w gębie miałam w czerwcu...alkohol - rok temu (dobra ;-) sprostowanie: latem na Litwie był Baltas a jesienią w Hiszpanii Rioja i Sangria - ale na wyjeździe się nie liczy ;-)) a mleko tylko do kawy (nie potrafię inaczej) i tęsknię za keczupem :-( nieustannie ....
Także eliminuję to co sprzyja rozrostom grzyba - po pierwsze cukier!- i waga w normie!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”