Ramę już też miałam, ale bez kubków.
Ogólnie stwierdzam, że kuchnia jest mi niepotrzebna do życia.
Zawsze mogę jeść u znajomych. Mam przyjaciółkę, która zawsze przynosi mi wałówkę, jak jestem chora. Potem muszę to rozdawać, bo nie jestem w stanie tego wszystkiego zjeść.







