TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: anima60 » 06 gru 2013, 23:38

Też schudłam. Gdzieś tak z 64 kg na 60.
Dzisiaj było nawet poniżej. Od 2 lat mi się nie udało zobaczyć piątki z przodu (sun
Jutro się spotykam z kolegami z liceum, to pewnie odrobię, ale potem znów jaglanka rano i wieczorem...
Tydzień temu byłam na balu, "złapałam" kilogram, ale po dwóch dniach nie było śladu

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: niebieska » 06 gru 2013, 23:51

a brawo, gratulujemy.
(flower) (drink
tylko nam animo za bardzo nie wychudnij, bo akurat Ty jestes ilustracja tezy, ze kobietka musi miec troszeczke tu i tam.
kaszka nie jest taka zla, mozna sie przyzwyczaic.
teraz u mnie na topie z sosem grzybowym albo bialym serem albo szopskim. na cieplo. pycha.

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ulla10 » 07 gru 2013, 00:03

Dzięki za gratulacje :)
60 kilo, kiedyś mój wagowy max, a teraz się cieszę, kto by pomyślał.
Jeszcze 2 kilo mniej i będzie pełnia szczęścia.

Ullrike, ja tam uważam, że nawet w zimowych ciuchach widać nadwagę.
Tylko że 67 kilo to jeszcze nie jakaś wielka nadwyżka. Rozumiem Twój marazm.
Już nie raz to przechodziłam i myślałam, że impuls nie nadejdzie do zmian, ale w końcu czara się przelewa i wskakujemy na właściwe tory.
Czego i Tobie życzę (flower)

Anima, gratulacje!!!

Co do kaszy, to najlepsza mi wychodzi eko rossmanowska.
Podsmażam cebulkę na oliwie, troszkę wędlinki, ew. pieczarek, liście szpinaku, czosnek, natka pietruszki, na koniec ugotowana kasza.
Na talerzu posypuję parmezanem.
Pycha.
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: babina7 » 07 gru 2013, 01:42

u mnie cuś więcej...... Właśnie siedzę i mnie spodnie cisną (envy .Boję się nawet spojrzeć na wagę (giggle
zadowolona

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Sabrina » 07 gru 2013, 09:59

Gratuluje samozaparcie Laseczki (yes) Ja wpiepszam slodycze masakrycznie.
Wczoraj zjadlam ponad pól kilo szarlotki! Poprawilam kiełbasą wiejską,boczkiem,pasztetem z królika,pasztetem wieprzowym i wiejskim chlebem. Wszystkie te pysznosci kupilam na straganach ze zdrową żywnością. Pecha mialam ze akurat tam polazłam. Jutro mam zalegle męza imieniny,przyjdzie rodzina,wiec musialm cos kupić,a jak kupiłam to po kawałeczku wszystkiego spróbowałam,pychota!
Na co dzień nie jadam wędlin,ale takie swojskie są wspaniale. Dobrze ze nie mam takich straganów kolo domu (giggle
Na silowni juz nawet nie wiem kiedy bylam i nic z soba nie robię,dobrze,ze waga stoi na 57.500- 58 kg.
Szkoda mi okropnie ze nie chodze na biezni bo uda galareta masakryczna (headbang
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Dana_2 » 07 gru 2013, 10:11

cd wariacji n.t. kaszy jaglanej (giggle kupiłam w Lidlu owoce morza z serii de lux, ach jakie pyszne z kaszą...mniam, tak pyszne, ze zjadam wszystko (giggle ja od kaszy nie chudnę ale tez nie tyję.

Z pietruszką mozna miksowac wiele owoców, polecam ananasa swiezego plaster- pycha.
Dziewczyny czy wie któras z was czy owoce "sharona" są bardzo kaloryczne? bo są słodkie więc logika wskazywałaby, ze maja duzo cukru...tez mogę zjesc 3 od razu (rofl

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: niebieska » 07 gru 2013, 10:37

dana, a jak robisz te owoce morza?
tylko dokladnie mi powiedz bardzo prosze.
ja bardzo lubie owoce morza i mialabym super urozmaicenie.

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Dana_2 » 07 gru 2013, 11:01

niebieskoa, to są gotowe tylko do odgrzania. np. frutti dimare - podgrzewam na patelni pod przykryciem ok 6 min, następnie dodaje 2 łyzki ugotowanej kaszy, mieszam i jak sos się wchłonie zjadam, następny gotowy produkt to zamrozony sos z róznymi owocami morza, mama go w zamrazalniku i czeka na swoja kolej ( w tej chwili przebywam w domu syna i nie moge podac nazwy) ale w przepsie jest napisane aby dodac makaron wiec po prostu zastępujesz go kaszą.
Te dania w Lidlu zawsze pokazuja sie w okresach przedswiatecznych, lubie tez wieniec z krewetek, pooglądaj, popróbuj polecam

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: niebieska » 07 gru 2013, 14:16

polecialam do lidla i kupilam 3 dostepne wersje sosow z owocami morza, nic innego godnego uwagi nie bylo.
a czy mozna je kupic tylko przed swietami czy zawsze?
zaraz bede robic szarlotke dietetyczna, ale ze mnie kuchareczka hej ho!

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Dana_2 » 07 gru 2013, 14:27

niebieska pisze:polecialam do lidla i kupilam 3 dostepne wersje sosow z owocami morza, nic innego godnego uwagi nie bylo.
a czy mozna je kupic tylko przed swietami czy zawsze?
zaraz bede robic szarlotke dietetyczna, ale ze mnie kuchareczka hej ho!
u mnie tylko przed swietami, ale w karnawale sa równiez, potem przed wielkanocą, wiec długo (giggle u mnie frutti di mare tez juz brak (envy

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”