jak pozbyć się "niechcianego" smoczka - apel do

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
angelika
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1926
Rejestracja: 21 wrz 2005, 09:24
Lokalizacja: KrakÃłw

jak pozbyć się "niechcianego" smoczka - apel do ma

Post autor: angelika » 04 sty 2006, 10:16

no właśnie (jak wicherek zauważyła) jak pozbyć sie smoczka....jak zabieram zaczyna sie totalny wrzask...czasem skutkuje ze daje mu inny za duzy..sam wypluwa...ale do zasypiania musi go miec inaczej wydziera sie jak diabli...owszem potem spi bez...ale sa dni co caly bozy dzien z nim chodzi a czasem wcale...co robic?? czekać aż sam wyrzuci??? tłumaczyc??ale jak???
co robic..doświadczone mamy pomóżcie...z corka nie mialam takiego problemu wogole nie ssala smoczka...mlody zupelnie przeciwnie...
z drugiej strony przyznaje blam miekka...strasznie lugo chorowal na gardlo i nie chcialam by przez placz jeszcze go nadwyrezal.....teraz juz zdrowieje.. :twisted: ale nie jest to zbyt drastyczna metoda???
powiekszenie biustu u dr Kasprzyka 16.12.05, 255 model 410 LX inamed

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png

Awatar użytkownika
wiki1
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 189
Rejestracja: 12 lis 2005, 22:20
Lokalizacja: Trojmiasto
Kontakt:

Re: jak pozbyć się "niechcianego" smoczka - apel d

Post autor: wiki1 » 04 sty 2006, 10:19

Ja akurat ze swoja nie mialam duzego problemu,bo powiedzialam,ze przylecial ptaszek i zabral smoczka no i juz nie ma :? ..byla skwaszona minka..ale podzialalo,zapytala sie tylko ..tak??? i byl spokoj,nawet sie nie awanturowala o smoczka..chociaz awaryjnie byl w szafce..ale pozniej nawet o niego nie wolala..

Awatar użytkownika
sysia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 485
Rejestracja: 11 maja 2005, 11:06
Lokalizacja: okolice Warszawy
Kontakt:

Post autor: sysia » 04 sty 2006, 10:24

U mnie sprawa rozwiazała się sama. Zawsze były akcje szukania smoczka i któregoś pięknego dnia go nie mogłam znaleźć. Przeszukałam wszystko kilka razy. Wieczór ciężki, z dnia na dzień coraz lepiej. Po ok. 3 dniach znalazłam smoczek w zabawkach ( a patrzyłam tam napewno ) i już nie dałam. Synek szybko zapomniał.
A tak na marginesie kilka razy chowałam sama smoczek ale wieczorami nie wytrzymywałam i oddawałam.
Trzeba wytrzymać płacz i nie dać sie.
Skupin - 26 pa¼dziernik

Awatar użytkownika
wiki1
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 189
Rejestracja: 12 lis 2005, 22:20
Lokalizacja: Trojmiasto
Kontakt:

Post autor: wiki1 » 04 sty 2006, 10:29

sysia pisze:Trzeba wytrzymać płacz i nie dać sie.
No wlasnie nie dac sie :!: :!: :!: to chyba podstawa :? :wink:

malwinka
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 491
Rejestracja: 02 sie 2005, 20:57
Lokalizacja: Eire
Kontakt:

Post autor: malwinka » 04 sty 2006, 10:46

Mi się wydaje, że ze smoczkiem jest mniejszy problem. Moja córa ssie palec, a ma już 5 lat. I nie pomaga nic, smarowanie palców (już nie daje palców, bo wie, że to gorzkie). Wiem, że moje koleżanki pozbywały się smoczków w ten sposób, że jakoś jedzenie się do nich dostawało (delikatna dziurka) i po prostu przestawały dzieciom smakować.

Awatar użytkownika
greta
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 481
Rejestracja: 12 sty 2005, 22:43

Post autor: greta » 04 sty 2006, 10:46

ja nasypałam pieprzu do smoczka i pokazałam ze tam sa robaki i syn już nie chciał ale był wtedy już dośc duży ok2 lata.potem urodziłam corkę syn miał 3 lata i na chwile powrócił do smoczka w tym momencie nakierowałam sie bardziej na podkreślanie ze on jest już prawie dorosły a ona taka mała i że tylko dzidzie ciągną smoka dał sie przekonać.córka też urzywala smoczka do 2,5 roku póżniej sama zrezygnowała.

Awatar użytkownika
ruta25
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1140
Rejestracja: 14 cze 2005, 14:14
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ruta25 » 04 sty 2006, 11:12

Moja córeczka ma 19 miesięcy i mam ten sam problem...z dnia na dzień widzę nawet, ze coraz bardziej ją ciągnie do smoczka. Odkryłą nawet szafkę w której leży drugi zapasowy i sobie go wzięła..później chodziła z dwoma i na zmianę wkładała do buzi. od jakiegoś czasu palec do buzi wkłada...tłumaczenia nie pomagają...muszę wymyśleć jakąś inną metodę.próbowałam raz go schować, ale długo nie wytrzymałam z tym rykieeeem :roll: :roll:

Awatar użytkownika
Pati
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1262
Rejestracja: 13 sty 2005, 08:53
Lokalizacja: Poznan

Post autor: Pati » 04 sty 2006, 14:18

moj sam wyrzycil do kosza, ale ja mam problem innego typu, ale ze smoczkiem zwiazany tylko tym butelkowym, otoz nie umie pic z kubka, niby sie uczy, ale nie umie, nawet nie pije z nie-kapka... sie krztusi od razu... :roll:

Awatar użytkownika
ruta25
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1140
Rejestracja: 14 cze 2005, 14:14
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ruta25 » 04 sty 2006, 14:46

Pati, a ile ma lat Twój maluch?

Awatar użytkownika
wicherek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3419
Rejestracja: 29 maja 2005, 22:38
Kontakt:

Post autor: wicherek » 04 sty 2006, 15:11

Dziewczyny mogę co nieco dodać i próbować pomóc z punktu stomatologicznego i ortodontycznego, ale sprawa nie jest prosta.
Jak same zauważyłyscie część dzieci rezygnuje sama, albo nie stwarza problemów po "zagubieniu" smoczka.
Dzieci, które płaczą bez ukochanego smoczusia niestety "potrzebują" KONSEKWENCJI i WYTRWAŁOŚCI rodziców. Jak powiedziało sie A trzeba poczekać na B. Ale wiadomo trzeba być twardym i nie dać się rykowi dzieci.
Można też przyczynic się aby smoczek nie smakował (sól, pieprz lub smarować tym przeciw ogryzaniu paznokci - nie jest trujące, ale ochydne). To na pewno dobrze działa na psychikę dzieci, bo niedobrego/niesmacznego nie chcą i same rezygnują. Podoba mi sie też sposób Grety.
Są też proste, standardowe aparaty ortodontyczne, tzw. płytki przedsionkowe i czasami dzieci je chętnie akceptują zamiast smoczka czy palca :D , ale oczywiście nie zawsze :(

A NAJLEPIEJ to nie przyzwyczajać dziecka do smoczka
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”