Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
beata-malgorzata
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4052
Rejestracja: 25 cze 2006, 12:18
Lokalizacja: belgijska pralinka

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: beata-malgorzata » 30 wrz 2013, 15:25

Takie ciezkie to zycie w Warszawie Babinka (giggle ...hehe
Jesli bym mogla sobie pospac ale ...jestem w pracy ...nie wypada (giggle Chociaz nie powiem , jest juz mi troche lepiej , przynajmniej glowa przestala bolec i zoladek , dobre i to bo bolaca glowa , bolacy brzuch , bolacy zoladek , grypa i bieganie do toalety - duzo tego jak na jedna osobe a na chorowanie nie moge sobie pozwolic .
Zycie jak to mowisz nie jest lekkie (shake (giggle
Mentor, 275 cc okragle,profil sredni , 04. 2006
poprawka asymetrii jednej piersi , 375 cc ,02 2007
uszy plus korekta powiek ,14.05 2008
zmniejszenie platkow usznych , 19.01 2013- dr Lemaître - Belgia
nos, powieki i lipofilling - 6.04 2013- dr Lemaître
plasyka brzucha i podniesienie piersi z wymiana protez na 350cc , 9.09 2014
powieki dolne 30.05.2025
lifting deep plane 09.04.2026

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: niebieska » 30 wrz 2013, 20:27

temat kaszy:
zostaly zakupione dwie: drozsza (13,5) i tansza (3), rozne skladniki: laski wanilii, daktyle, zurawina, orzechy.
dzisiejszy test objal kasze tansza, przygotowana w wersji z prazeniem i wedlug przepisu z opakowania- cukinia, papryka, cebulka.
bardzo smaczne i lekkie danie, zadnych dziwnych smakow nie wyczulam (dance
serdecznie dziekuje iff za wzmianke o kaszy, bo juz mi smierc glodowa grozila.
juz i tak wielu rzeczy nie jadlam, to jeszcze cos mi sie porobilo i nie bardzo chce jesc potrawy smazone,
po kurczaku i schabowym prawie zdechlam ze zlego samopoczucia, chyba za tlusto dla mnie.
teraz bede rabac kasze.
tym razem na slodko bedzie, z jablkiem.
nie wiem tylko jak to sie ma do odchudzania, bo kasza to wegiel, ale zapytam faceta z bloga, ktory linkowalam,
wyglada, ze ma pojecie.

iff
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 651
Rejestracja: 11 kwie 2006, 11:19

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: iff » 30 wrz 2013, 21:58

Ależ proszę bardzo! Do usług!
I jeszcze taki link...dosyć ciekawy:
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/u ... 00492.html" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
nanette
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 124
Rejestracja: 12 kwie 2013, 12:28

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: nanette » 01 paź 2013, 01:35

Marena ja czasami robię taboule z kuskusa,raczej latem.Taka trochę pomieszany przepis ale wychodzi smaczne.
Kasze często dosypuję do zielonej sałaty z sosem winegrette i cebulka eszalotką-polecam bo lekkostrawne ,proste i smaczne.To jedyna forma na jaką moja męska część rodziny nie reaguje z wrzaskiem ''ja kaszy nie cierpię mamo!''
Kombinuje jak kon pod gorke;)

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: niebieska » 01 paź 2013, 10:11

ech (emo
wykonalam kaszke z jablkami, migdalami i wanilia.
bardzo dobra, ale nieladna wizualnie, taka breja jakas.
nie potrafie i nie chce sie nauczyc gotowac.
zadna przyjemnosc w czynnosci pracochlonnej a bezsensownej, bo ciagle ja trzeba powtarzac.
ten sam mechanizm dotyczy sprzatania.
moglabym miec kucharza i sprzataczke.
przydalby sie tez sekretarz, bo pewne sprawy slabo ogarniam.
i jak tu zyc ?

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: ullrike » 01 paź 2013, 11:03

spytaj premiera:-)
też nie cierpię gotowania,źle się urodziłam nie w tym miejscu i nie w tym czasie
kupie i ugotuje sobie ta breje jaglana skoro taka zdrowa.
dla mnie wygląd potrawy która robie dla siebie nie ma znaczenia,ładnie to mogę jadac w restauracjach.

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: ulla10 » 01 paź 2013, 11:05

Od dawna wiem o uzdrawiających właściwościach kaszy jaglanej.
Staram się jadać ją min. raz w tygodniu, ale mój wrażliwy żołądek o dziwo nie trawił jej najlepiej.
Dopiero artykuł stronę wcześniej uzmysłowił mi że myliłam kaszę jaglaną z jęczmienną (thinking
Mada faka !!!
Idę szukać jaglanki :))

Niebieska, doskonale Cię rozumiem. Coś mi się porobiło z wiekiem i unikam gotowania jak ognia. Jeśli już to coś jednogarnkowego, jak najprostszego. Cała ta zabawa z brudzeniem garów a potem ich mycie plus szorowanie kuchni przestała mnie rajcować.
O sprzątaniu nie wspomnę.
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: niebieska » 01 paź 2013, 11:23

ja ze swojego gotowania to moglabym humoreski pisac, jak przedmioty ozywaja, sciery sie pala, o garnkach nie wspominajac.
dla mnie wyglad potrawy ma znaczenie i na drugi raz wezme wiecej rodzynek i mniej podgotuje jablka, zeby takie wiecej kawalkowate byly.
chociaz w sumie o jakim wygladzie mowa jak na talerzu miewam wylacznie kawalek miesa albo parowki z ketchupem (makeup
dawajcie PROSTE przepisy na przysmaki kaszowe.
mialam ochote na placuszkie z linka, ale juz mi przeszla, stanowczo za duzo chrzanienia sie, moze z okazji swiat (zadnych nie obchodze:).

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Kwiatuszek* » 01 paź 2013, 12:33

(giggle (giggle Ja tez zakupiłam "jagły" czt. kasza jaglana. Kupiłam tez w upermarkiecie mrozone warzywa, skład podobny do warzyw napatelnię.

No i ugotowałam taką oto zupkę: polowa piersi z kurczaka pokrojona w kostę/ szybciej sie gotuje/ ugotowana na 1 kostce rosołowej, do tego troche kaszy jaglanej, to podgotowane i potem dodałam mrozone warzywa i wkroiłam dwa pomidory. Samo sie gotuje, nie trzeba dogladać. Zupka na dwa dni smaczniutka, cieplutka. Acha pamietajcie o zielonej pietruszcze.


Rano płatki gorskie z prazonym jabłuszkiem z cynamonem, normalnie pychota. Płatki 3 łyzki stołowe. Wyszło tego sporo, zastanawiam sie czy 3 to nie za duzo?

Niebieska, jedz płatki owsiane, gorskie. Przysiegam skora i włosy poprawiły mi się.

Awatar użytkownika
jagna5
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 287
Rejestracja: 08 mar 2010, 10:35

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: jagna5 » 01 paź 2013, 12:49

. Warto wstać 20 minut wcześniej i ugotować sobie pyszne musli z kaszy jaglanej, zgodnie z obiegiem 5 przemian :gorzki, słodki, ostry, kwasny, słony. Takie śniadanie smakuje wspaniale, zapewnia nam energię do południa, korzystnie wpływa na przewód pokarmowy, dodaje blasku naszej skórze i włosom:



G(gorzki)- 1/2 litra wrzątku
S (słodki)- kasza jaglana (3/4 filiżanki), pokrojony w plastry banan
O (ostry)-imbir (najlepszy świeży starty na tarce)
Sn (słony)-sól
K (kwaśny)-jedno utarte kwaśne jabłko
G (gorzki)-szczypta kurkumy, garść orzechów włoskich
S (słodki)-ziarna słonecznika, cynamon, łyżka stołowa masła, rodzynki, ewentualnie miód do smaku
O (ostry)-1/2 filiżanka płatków owsianych
Przepis można oczywiście modyfikować w zależności od swoich upodobań i dostępnych składników wrzucając produkty we właściwiej przemianie (smaku)
Gotowanie w/g 5 przemian jest fajne, bo nie trzeba trzymac sie ściśle proporcji, daję miód na końcu jak wszystko ostygnie, żeby nie trcił właściwości. Najpierw gotuję kaszę i płatki, dodaję kurkumę i sól, jak jest miekka to dodaję pozostałe składniki , to co mam, oliwę lub masło. Jest pyszne , mój mąż się dopomina wręcz o to śniadanie.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”