Post
autor: wicherek » 01 sty 2006, 22:44
Plaża, morze, piękna pogoda. Na kocyku wspaniała laseczka posuwistymi,
erotycznymi wręcz pociągnięciami smaruje swoje idealnie opalone ciało.
W bliskim sąsiedztwie tego "zjawiska", na rozpostartym ręczniku leży z
przymkniętymi oczami facet w średnim wieku. Gdyby nie coraz bardziej
zwiększające się gabaryty jego slipek, możnaby uznać, że śpi i
kompletnie nie zwraca uwagi na dziewczynę. Tym zachowaniem myli
panienkę, która zerkając na niego widzi tylko jego opuszczone powieki
i bez żadnych zahamowań wkłada rękę w stringi, kładzie ją na "swym
łonie" i półgłosem
mówi:
-Ty mój skarbie największy, ty moja pieszczoszko. Mamusia pamięta, że
wszystko ma dzięki tobie. I mieszkanie i samochód i spore oszczędności.
Chcesz się wykąpać? Już idziemy do wody. Wstała i pobiegła w stronę morza.
Facet otwiera oczy, unosi się na łokciu i spoglądając w kierunku swojego
przyrodzenia warczy: -Słyszysz, k***a, słyszysz? A ja przez ciebie
straciłem willę, dobrze prosperującą firmę, samochód. I jeszcze muszę
płacić alimenty w trzech różnych miejscach. Chciałbyś się z nią wykąpać,
co? -tutaj przekręca się na brzuch... -A piasek żryj, skurwielu.
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.