Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Sabrina » 05 wrz 2013, 11:19

Ja tez jestem fanką opalania łącznie z twarzą. Zupełnie inaczej wyglada opalone cialo. Opalam tez twarz a juz w Egipcie zjaralam sie na maksa (makeup
Eeee male to zdjecie i nic nie widac (no)
e (Kopiowanie).jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: babina7 » 05 wrz 2013, 11:29

Jak ja!!!Stosuję Zorac tak dwa, trzy razy w tygodniu , a dzień po zawsze piling żeby nie mieć łusek. Żadnych filtrów. Juvit C zamiast kremu, a na plażę olejek araganowy {na twarz i ciało. (giggle .Po Chorwacji byłam jak murzynka, mam nadzieję w ten weekend utrwalić resztki opalenizny
zadowolona

Awatar użytkownika
jagna5
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 287
Rejestracja: 08 mar 2010, 10:35

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: jagna5 » 05 wrz 2013, 11:55

Babina, Juvit C stosujesz na dzień? Próbowałam, ale to się lepi i gęba sie świeci, a moze masz jakiś swój sposób. A jak stosowałam na noc, to posciel uwalana,koszulka zażółcona, moż coś źle robię.
Jeśli chodzi o mikrodermabrazję to też robiłam, ale zaprzyjaźniona dermatolozka powiedziała, że do dojrzałej skóry ostroznie, gdyż rozciaga ją, pomyślałam że cos w tym jest. Boję się mechanicznych pilingów i kupiłam na biochemii urody piling enzymatyczny z papai i czegos tam. Najlepszy piling jaki miałam, jest w proszku i trzeba go rozrobić. Tak działa, że byłam czerwona jak burak cały dzień, może tak reaguje moja cera po zoracu.
Opalone ciało pięknie wygląda, ale buzi raczej mocno nie należy opalać, ja chodziłam w kapeluszu w Turcji i ciągle mi zwiewał do wody, więc przestałam.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: babina7 » 05 wrz 2013, 12:59

juvit na noc, a rano zmywam tylko mleczkiem i już żadnego kremu, bo skóra nadal jest lekko tłustawa. Po mleczku zawsze kładę podkład, a te wszystkie mają jakiś filtr.....Juvit brudzi pościel , to fakt ale Vanish nawet z jasnej pościeli daje radę usunąć te zażółcenia.
Enzymatyczne peelingi na mnie chyba nie działają .Używam więc od dawna Lirene drobnoziarnistego, a jak nie zapomnę przed wejściem do wanny przygotować sobie, to z płatków owsianych górskich zalanych mlekiem (giggle
Jeśli lubicie się miziać, to wypróbujcie peeling do ciała K.Rusin (cukrowy) . Ciało cudowne, takie gładkie i lekko natłuszczone jakby naświecowane.Drogi ale cudowny. Córka kupuje w necie i jak jestem u niej , to się pomiziam .Na co dzień wolę wlać do wanny troszkę olejku {ale nie wygładza tak jak ten peeling).
zadowolona

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Sabrina » 05 wrz 2013, 15:48

Sama zawału bym dostala jak by takie co za oknem zobaczyla. Moim zdaniem glupi żart. (no)
http://deser.pl/deser/1,111858,14550856 ... n=FB_Deser" onclick="window.open(this.href);return false;
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: niebieska » 05 wrz 2013, 20:25

hehe, ja pewnie tez, ale poniewaz tu chodzi o innych to nawet sie posmialam.

http://pudelekx.pl/zgadnij-ile-ma-lat-11427" onclick="window.open(this.href);return false;

no i co powiecie laski?

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: muflon2121 » 05 wrz 2013, 21:54

jagna5 pisze:Babina, Juvit C stosujesz na dzień? Próbowałam, ale to się lepi i gęba sie świeci, a moze masz jakiś swój sposób. A jak stosowałam na noc, to posciel uwalana,koszulka zażółcona, moż coś źle robię.
Ja nie Babina, ale poradzę.Juvitu (i właściwie wszystkich olejów i oleistych rzeczy) nie stosuje się samego. Moczysz twarz czy ciało (czytaj rozpylasz wodę lub hydrolat rozpylaczem ) i dopiero kropisz skórę Juvitem. Rozcierasz to razem na skórze. Wtedy jest tylko tłuste, ale się nie lepi. I nie brudzi.
Co do pilingu z papai (z biochemii) to niestety, mnie nie bardzo skórki po Zoracu "zjadał". Efekt był taki sobie.
Ale to serum z retinolem z biochemii co go niebieska poleca to sobie wypróbuję.

Z opalaniem nie polemizuję. Sama wiem, że do białej skóry trzeba dojrzeć. Dla mnie wszystkie mocno opalone skóry po 40. postarzają ich właścicielkę.

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: ullrike » 07 wrz 2013, 01:56

[quote="muflon2121]Z opalaniem nie polemizuję. Sama wiem, że do białej skóry trzeba dojrzeć. Dla mnie wszystkie mocno opalone skóry po 40. postarzają ich właścicielkę.[/quote]

ale i biale skory starszym kobietom uroku nie dodaja.
Jak na mlodych dziewczynach biala skora bardzo mi sie podoba i gdybym byla mloda i miala mleczno bialy odcien w zyciu nie opalabym takiej cery.Mleczna bialosc oczywiscie bez pieprzykow narosli jest poprostu sliczna.
A na starszych kobietach niestety bialosc wyglada jak trup wyciagniety z zakrystii.Upiorne biale truchlo.
I nie ma co tu dorastac.

Po lifcie robilam ten blad ze mazalam twarz filtrem 50 ,blokowalam totalnie i w kontrascie z opalonym cialem wygladalam jak kretynka:)
zobaczylam to w koncu na zdjeciach ,bo uwag zyczliwych mi osob oczywiscie nie chcialam sluchac.
Teraz opalam sie rowno ,a twarz i tak jest jasniejsza od reszty ciala ,ale nie razi ,i przynajmniej wyglada to zdrowo i wcale nie postarza.

Sabrina twoje ramiona na zdjeciu wygladaja jedrnie ,absolutnie nie na takie co faluja wodzie:))

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Sabrina » 07 wrz 2013, 13:26

Kod: Zaznacz cały

muflon2121]Z opalaniem nie polemizuję. Sama wiem, że do białej skóry trzeba dojrzeć. Dla mnie wszystkie mocno opalone skóry po 40. postarzają ich właścicielkę.
ale i biale skory starszym kobietom uroku nie dodaja.
Jak na mlodych dziewczynach biala skora bardzo mi sie podoba i gdybym byla mloda i miala mleczno bialy odcien w zyciu nie opalabym takiej cery.Mleczna bialosc oczywiscie bez pieprzykow narosli jest poprostu sliczna.
A na starszych kobietach niestety bialosc wyglada jak trup wyciagniety z zakrystii.Upiorne biale truchlo.
I nie ma co tu dorastac.
Nic doda c nic ująć. własnie chodzi o to ze w wieku 50 lat cialo nie jest biale,tylko trupio żółte,do tego plamki,pieprzyki. Mój mąż cale zycie miał ciemna karnacje, łącznie z nogami,a teraz ma blado-zóltawe lydki bleee ja o swoich nawet juz nie wspomnę. Teraz jak jestem opalona super sie czuje (yes)
Sabrina twoje ramiona na zdjeciu wygladaja jedrnie ,absolutnie nie na takie co faluja wodzie:))
Bo to nie o ramiona mi chodzilo tylko o dupe i uda (giggle
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: muflon2121 » 07 wrz 2013, 21:48

No nikt w wieku poczterdziestkowym nie chodzi bez lekkiego makijażu. Litości. Toż się faktycznie już źle wygląda. Za wyjątkiem plaży rzecz jasna. Nie malujecie się do pracy? jakoś nie wierze. Pomazanie się samym filtrem i wyjście w tym stanie jest rzeczywiście fatalne. Trza się sprężyć i jakiś puder czy podkład nałożyć. Co zresztą robicie :-) Kluchowata białość i na młodych kobietach źle wygląda.
Są samoopalacze, coraz lepsze zresztą i już prawie bezzapachowe. Ale co kto lubi. Skutki opalenizny na twarzy mnie odstraszają. I nie ma tu zmiłuj. Prędzej czy później skóra się sypnie. Ale jak się dobrze czujecie z opalenizną...

Nie indycz się tak Ula, bo akurat Ty to i do botoxu i do wypełniaczy musiałaś "dorosnąć". Z równym zapałem parę lat temu pisałaś o tym, że botox to maska. I masz. Minęło parę lat i robisz :-) Aplikacja wypełniacza też była dość hojna, że tak powiem. Tak że z dystansem i bez zarzekania się.

Sabrina ja chodzę na basen (aqua aerobic)i ciało w wodzie tak ma, że się telepie i faluje. Niektóre instruktorki nawet specjalnie takie ćwiczenia aplikują, żebyśmy poczuły to falowanie ciała i intensywniej ćwiczyły. Nie przejmuj się.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”