Hej Dziewczyny.
Nie odzywalam sie po powrocie z Egiptu bo nie ma co pisac. Żaluje ze pojechalam.
Upal 42 st w cieniu przez caly tydzien. Przez 3 dni mi to nie przeszkadzało-basen,plaza,plaza plaza... i tylko tyle. W 4 dobie juz byłam zmęczona tym upalem bo w sloncu bylo na bank z 45 i ile mozna lazić po plaży, morzu siedziec w basenie gdy na glowe leje sie żar.

. Nudno,nie mozna bylo nigdzie wyjsc bo gdzie, jak kolo hotelu nic nie bylo,a nawet jak by bylo to niebezpiecznie,wiec siedzialysmy na tylkach w hotelu. Był spokój,zadnych zmieszek kolo nas. 2 km dalej w innym hotelu był szwgier r rodziną,i pewnego dnia przyjechalo wojsko i ogrodzilo hotel drutem kolczastym,wiec oni troche spanikowali,ale ja dowiedzialam sie o tym dopiero na lotnisku bo wracalismy tym samym samolotem.
Plaza super,może cudowne,teren w kolo hotelu piekny,bardzo rozlegly, super baseny,bylo ich chyba z 5.
Sam hotel, hmmm lata swietnosci ma za sobą i to z 25 lat temu. Hilton to byl ale bardzo dawno temu.Nie zasluguje na 4* Wszędzie widac bylo zużyte meble,w pokojach tez. Zdjecia reklamowe na ich stronie przerobione w fotoshopie,albo robione 20 lat temu. Jedzenie bardzo malo urozmaicone. Śniadanie ok -płatki,pieczywo,nutella,miód, dżem,sery,wiec mialm co jesć. Obiad i kolacja koszmar! Tylko ryz,makaron,sos pomidorowy,fasolka w sosie pomidorowym i gulasz miesny. Córka nie je miesa,a ja jem ale tam nie jadlam bo sie brzydziłam,wiec przez tydzien jadlysmy ryz i makaron polany sosem pomidorowym

+ surówki.Byly tez jakies zupy ale wyglad mialy jak krochmal,a ta druga zupa jak by ktos mial biegunkę i walnął do garnka. Bylo sporo arabów jako gosci i oni to jedli bo pewnie znali co to za zupy.Ja sie balam.
Na kolacje bylo to samo co na obiad tylko jakies inne mieso wiec jadlysmy bulki z maslem,bo nie bylo nawet sera zóltego,2 razy był feta.
Jeszcze czegos takiego nie widzial,a nie latam na urlopy od tego roku!
Przed wylotem czytalam opinie o tym hotelu i byly rózne. Myslalam ze te negatywne to od zgrymaszonych Polaków,bo zawsze na wszytko narzekają,ale jednak okazalo się ze mieli racje.
Ten hotel mogl sie podobac osobom które jezdzily tylko na urlopy w Posce gdzie wyzywienie bylo na stołowce. Dostaly schabowego z kapustą ,rosól +kompot z jablek,wiec pewnie takie osoby pisaly ze jedzenie bylo UROZMAICONE! Hotel mogl sie podobac osobą które do tej pory nigdzie nie byly,nic nie widzialy albo lataja do 2*.
Zawsze do krajów arabskich latam do 4* albo 4 i poł i wiem jak ma wygladac hotel 4* i jak ma wygladac jedzenie. Zawsze bylo super! W Egipcie bylam 3 razy i zawsze jedzenia bylo tyle ze nie wiadomo bylo co nakladac na talerz i to dania bezmięsne! Hotele byly boskie,pokoje piekne.
Jedynie co bylo pyszne to ich wypieki. Babeczki,musy czekoladowe,galaretki,no i hałwa,wiec jadlam jak świnia
Ten wyjazd ma tylko jednego plusa,ze zmobilizowal mnie do pójscia na siłownie.
Dziweczyny,ogladam sie w lustrze,moze nie przesadnie ale tak jak kazda z nas. widze ze tu czy tam cos zaczeło wisieć,cialo żadsze,ale na urlopie doznałam szoku!!

Weszlam do morza,przypłynęla spora fala,zafalowało mi tyłkiem,udami...fala odpłynęła....była juz pewnie na drugiej stronie kontynentu,A MI DALEJ DUPA I UDA FALOWALY!!!! Matko jedyna jaka galareta i to dopiero w wodzie czuć jak cialo goni i faluje(no)