No skonasz jak tak dalej pójdzie zamiast się życiem cieszyć.jolantast3 pisze:Tego nigdy nie podaruje ,nigdy ,przenigdy
Skonam ale nie podaruje ,tyle było zła ,że ktoś z dwojga poniesie klęskę
Jola! kopnę Cię normalnie w
Przeczytaj jeszcze raz co ci napisały dziewczyny i skup się na sobie. Lepiej myśl jaka sobie fryzure na jurto zrobić niż nad planem zemsty! Zresztą najlepszą karą dla niego jest Twoje dobre samopoczucie, ignorowanie jego zaczepek i Twój wygląd.
ulla10 pisze:Nic uważam, absolutnie NIC nie zastąpi spokoju psychicznego, a to da tylko definitywne odcięcie się od emocjonalnej pijawki. Można sobie wmawiać że po mnie to spływa, robić jakieś uniki, nie słuchać, nie wdawać się w pyskówki, ale to tylko pozór, ułuda. Prędzej czy później to wylezie w postaci nerwicy lub innego choróbska.
Psyche rządzi głową i całym ciałem, ot co.
U mojej koleżanki na osiedlu mieszkal taki dziedek. Miał ex zonę i dzieci ale nikt go nigdy nie odwiedzał. Nie miał znajomych. Na wszystkich wokoło donosił do wszelkich możliwych urzedów. Ci co prowadzili firmy mieli prze... Któregos dnia ku uldze społeczeństwa dziadek zszedł z tego padolu. Nikt go nawet pochować nie chciał. Gdy policja weszła do mieszkania w celu spisania inwentazu okazało się że dziadek miał caaaała szafę segregatorów z notatkami na innych. Dla dziadka który przegrał życie jedynym sensem życia i motywacja bytu było gnębienie innych.niebieska pisze:blad.
nie mysl jak dolozyc staremu a jak zrobic, zeby Tobie bylo dobrze.
czasu nie wrocisz, chodzi o to, zeby dobrze wykorzystac przyszly.
I wiesz wydaje mi się ze twój maż tez taki jest. Metodami które planujesz tylko będziesz mu dawała pożywkę bo on tym zyje kłótnią i tym ze Ty się denerwujesz. Więc jak nie chcesz dawać mu satysfakcji to olej to i całą przeszłość, choć na pewno to boli.
Cokolwiek nie postanowisz, a Ty wiesz najlepiej jakie masz możliwości, skup się na tym co zrobić ze swoją przyszłoscią. Wycisz się bo się strasznie miotasz, jak zwierze w sidłach, a to niedobre. Jeżeli będziesz chciała przyszłość zmienić to nie łudź się że przyjdzie to łatwo. Będziesz musiała być opanowana i wpełni konsekwentna w swoich decyzjach Musisz być przygotowana na to ze jak będziesz chciała pozbyć się gada to będzie próbował Cię zastraszyć, udobruchać , zmanipulować itp. może zaangarzuje w to jeszcze swoją rodzinę która będzie chciała Cię zaszczekać. I o tym myśl, ze musisz być twarda, jak to ogarnać a nie o bezsensownych zemstach!
Pamietaj że za kryzys w związku mogą być odpowiedzialne obie strony ale za zdrady, przemoc pod jakąkolwiek postacią jest odpowiedzialna wyłącznie osoba która się tych czynów dopuszcza. Ty nie musisz w imię niczego tego znosić ani tolerować.
Jolu, nie obraź się za moją dosadność ale ja Ci naprawdę dobrze życzę. Jesteś silna kobietą, już zmienilas swoje życie. Wymarzyłaś lift, op oczu i inne i to wszystko osiągnęłaś sama postanowieniem i pracą. Jestes super babka!
Wcalę nie dziwię się że miałaś dość życia, jednak skoro się podniosłaś to wykorzystaj to sensownie.
W sprawach sexu i randek się nie wypowiadam bo w tym temacie jestem konserwatystką. Swiat idzie do przodu więc nie będę nikogo przekonywać do moich poglądów.
Co do wdowca, skoro znacie się długo to pewnie dobrze Cie już obziorał i na pewno mu się podobasz i z urody i z tego jaka jesteś. Wykorzystaj to. My tu wszystkie jesteśmy zadbane, wymiziane a tym samym atrakcyjne tylko nie zawsze w to wierzymy.
Ja też czasem sobie głupoty wmawiam,nie wierze w siebie jak się zamną czasem oglądają faceci to ja sobie mysle że tyle jest młodszych ladniejszych, pewnie miałam szybę w samochodzie brudna to nie widział jaka stara jestem
....................................................................................................................
dopiszę Wam jeszcze jedną moją smieszna z historyjkę kobiety po 40stce.
Z dwa miesiące temu o mało męża o zawał nie przyprawiłam , taką miałam kumulacje adoratowów . Az sama byłam zdziwiona bo takiego natłoku już nie pamietam.
Wyjeżdzałam z parkingu po spotkaniu, wypatrzył mnie jakiś pan. Jechał za mną do najbliższego skrzyżowania żeby się umówić. Pana spławiłam. Na skrzyżowaniu zrobiło się małe zamieszanie. Swiadkiem tego był mój kolega który wracał z tego samego spotkania. Później po cos jeszcze zadzwonił i przy okazji pożartował ze kierowców na srodku skrzyżowania podrywam. To wszystko słyszał mój maz. Zapytał o co chodzi to mu opowiedziałam.
Dwa dni później pojechałam z kolezanką na zakupy.Byłysmy w tym czasie jedynymi klientaki w hurtowni. I znów dostałam propozycję randki. Koniecznie chciał się umówić na kawę lub dobrą lampke wina. Podziękowałam ale pan nie odpuszczał. I jeszcze miał zagwostkę bo nie potrafił określić ile mam lat a koniecznie chciał chyba wiedzieć, i mówi w końcu tak:
- pani nie chce się ze mna umówić bo 29lat to taki za młody dla pani? ja mówię że nooooo zdecydowanie i dalej robimy zakupy. Chwile mnie poobserwował i mówi tak : wie pani bo ja tak naprawdę to mam 34lata to tak byśmy pasowali do siebie.. w tym samym wieku
Oczywiście cala ta historyjkę opowiedziała mojemu męzowi że mu jaiiś małolat zone wyrywal.
Nastepnego dnia zepsuł mi się samochód w srodku miasta. Zadzwonilam po męza. Widziała ze podjeżdża więc wysiadłam z samochodu. Wiatr rozwiał mi blond włosy, słonko oswietlilo i bach zatrzymał się samochód z chętnymi panami do pomocy i bajery. I tego mój maz już nie wytrzymał. nic się nie oddzywał tylko widziałam jak mu szczęka z nerwu chodzi a zyłka zaraz pęknie
Potem jak tylko chciałam cos jechać zalatwieć to słyszlam: Ty to lepei jedź prosto do domu i najlepiej nie wychodź.
Ale dziewczyny jak się podbudowałam a maz jaki miły
Tak ze tak naprawdę wcale z nami tak źle nie jest, to my sobie tylko wmawiamy różne rzeczy. Kurde ale się rozpisałam. Spadam bo się nie odrobię
A ...Ulla 10 , dzięki za link do cwiczeń z Mel B. Nigdy nie ćwiczyłam bo mam problemy z zadyszką. Te ćwiczenia w ogóle nie sprawiają mi problemów a po prawie 2 tyg widze efekty.
bo zycie się po 40 stce zaczyna a czytając jak Babina baluje to chyba dopiero rozpędu nabieraandzia00735a pisze:Tak w ogole to nie mam jeszcze czterdziestki, ale jestem Waszą fanką. Dajecie nieźle w tyłek, normalnie łyżkami Was jem
. Trzymajcie tak dalej
, pozdrawiam.










