TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
cyryl-bea
Administrator Beauty
Administrator Beauty
Posty: 15365
Rejestracja: 28 sty 2005, 11:08

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: cyryl-bea » 12 cze 2013, 12:36

ja wytrzymalam na ciecie 2 dni kurde a dzis wpieprzam jak dzika baba jakas

juz zjadlam ok 500-700 kalorii i mysle jesc obiad czy allewo zwlaszcza ze beda mlode ziemniaczki (whew
cyryl-bea

Przeczytanie regulaminu ze zrozumieniem treści, jest podstawą miłej zabawy na forum!

Youtube: tu
Portal: tu
Facebook: tu


https://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... g-oczy.gif
https://beautywpolsce.com/forum/upload/1 ... Obraz1.jpg

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ulla10 » 12 cze 2013, 13:05

Cyryl, poki co jestes jeszcze w normie energetycznej.
Przy odchudzaniu 1500 kcal jest calkiem ok i sie chudnie.
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: marena103 » 12 cze 2013, 16:00

cyrylku same ziemniaczki aż tyle kalorii nie mają, zjedz je z kefirem albo jogurtem bez mięcha
a jeśli na obiad masz mięsko to je zjedz na kolacje samo np z sałatą, ogórkiem lub pomidorem, wtedy tez działa zasada nie łączenia węgli z białkiem bo białko w nabiale jest inne
a ja dzisiaj tradycyjnie kupiłam łubianke truskawek, i już zjadłam miche z kefirem, oraz serek wiejki light

Awatar użytkownika
cyryl-bea
Administrator Beauty
Administrator Beauty
Posty: 15365
Rejestracja: 28 sty 2005, 11:08

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: cyryl-bea » 12 cze 2013, 23:21

niesety do ziemniaczkow byla palka z kurczaka pare pieczonych pieczarek i ogorek malosolny
pozniej z rozpaczy kromka chleba i pojechalam odpokutowac - zrobilam 30 km na rowerze

oczywiscie jak wrocilam musialam zjesc serek zioarnisty z kromka, bo mnie skrecalo z glosu i napuj energetyczny w drodze bo po 15 kilosach spadalam z roweru


predzej swine zaczna grac na skrzpcach niz ja schudne! (punch
cyryl-bea

Przeczytanie regulaminu ze zrozumieniem treści, jest podstawą miłej zabawy na forum!

Youtube: tu
Portal: tu
Facebook: tu


https://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... g-oczy.gif
https://beautywpolsce.com/forum/upload/1 ... Obraz1.jpg

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ullrike » 12 cze 2013, 23:30

schudniesz ,schudniesz ,nie raz chudlas tylas ,i znow chudlas ..tak i teraz tak samo bedzie...tylko pytanie kiedy.
Ja dzis drugi dzien kabanosow i lodow ,,i to bez roweru.
Ciekawam jutrzejszej mojej wagi.
Juz sladu po plastyce brzucha nie ma .
tak samo wygladam jak i przed plastyka.
Wstyd zdjecia robic,ot co/

MarysiaM
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 160
Rejestracja: 09 mar 2013, 11:21

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: MarysiaM » 13 cze 2013, 08:31

Wiesz, ullrike, tak was sobie podczytuję w tym wątku o brzuchach i muszę przyznać, że ta lektura jest bardzo interesująca. Przede wszystkim jestem zdumiona, w szoku i pełna podziwu. Zdumiona tym, że współczesna medycyna potrafi czynić takie cuda - jest brzuch i nie ma brzucha. W szoku - że tak to wygląda czyli blizny od biodra do biodra, niewyobrażalny przeze mnie dyskomfort, ból, długa rehabilitacja po operacji (megaoperacji!) no i to poczucie niepewności dopóki nie wróci się do normalności - czy wszystko się udało, czy chirurg czegoś nie spiepszył, czy efekt będzie taki, jakiego się oczekiwało. Ta niepewność jest chyba najtrudniejsza do zniesienia.

Ja nie wyobrażam sobie siebie w takiej sytuacji bo zwyczajnie nie jestem aż tak mocna psychicznie ... o odporności na ból czy na dyskomfort nawet nie wspomnę ...
I teraz, ullrike, czytam, że Ty wpitalasz jakieś kabanosy, poprawiasz lodami ... i za chwilę po Twoim nowowykrojonym brzuszku śladu nie będzie ... WSTYD!

A po serku ziarnistym z kromką to tyje się tylko w uszach (emo
Po 30 km (moja trasa to 28 km) na rowerze sama jestem głodna jak wilk i nie wyobrażam sobie nie zjeść posiłku z białkiem po takiej jeździe. Następnego dnia musiałabym się czołgać do windy z braku sił ...

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ulla10 » 13 cze 2013, 08:33

Ullrike nie gadaj głupot. To jest niemożliwe!
To że skóra się "poddaje" i nie jest już taka napięta jak zaraz po (chociażby na skutek schodzenia obrzęków) nie znaczy że efekt operacji całkiem zanika i to w tak szybkim tempie.
Moje cycki ju ż też nie takie sterczące jak rok temu po zmniejszeniu i podniesieniu, ale wystarczy że zmierzę model stanika w których miałam total flakuski, a teraz ładna forma cycka, to przestaję marudzić :)

Przyznaję, że ja też wczoraj zgrzeszyłam. Skusiłam się w kawiarni na kawę plus sernik. Jednak godzina na rowerze i przejechane 20 km zagłuszyły wyrzuty sumienia :)

Wczoraj podczas kąpieli i pilingu całego ciała nie mogłam uwierzyć, że swoje ramiona masuję.
Jest ogromna różnica w jakości skóry i objętości ramion. Brzuch też dużo lepiej. Już się nie robi fartuszek nakolankowy podczas siedzenia.
Za 2 godz mam 6 masaż i zamawiam drugą serię bez dwóch zdań. Do 10 lipca z siniakami będę chodzić, ale może w końcu potem poplażuję na luzie :))

MarysiaM, nie wiem skąd to się bierze, ale zauważyłam pewną prawidłowość. Natomiast mnóstwo dziewczyn, łącznie ze mną, ma po operacji ogromny apetyt. Taki nie do pohamowania. Być może to skutek narkozy, osłabienia, może organizm tak chce się wzmocić. Nie wiem. Po każdej operacji plastycznej (a miałam ich 4 w tym 2 poprawki) nie mogłam przestać za przeproszeniem wpieprzać jak świnia.
Gdybym tego nie doświadczyła, myślałabym na pewno tak jak Ty.
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ullrike » 13 cze 2013, 08:57

No wstyd Maryska ,nie da sie ukryc ze wstyd ,sama na siebie jestem wkurzona (angry
Zwazylam sie dzis rano no i jak mamy czwartek to waze 64,2 kg ...a nie dalej jak dwa dni temu we wtorek rano 62,3.
1,90kg w dwa dni ...to jakas paranoja.Rozciagne ta skore na brzuchu w mig z powrotem.
nie wiem ,nie potrafie zyc i jesc malutko ,wciaz sie pilnowac .
W zyciu kiedys nie myslalam o dietach czy odchudzaniu,
Rodzice we mnie pchali wielkie gory kartofli z sosem jak dla pracujacego pod ziemia gornika ,a ja dalej bylam chuda .
A teraz zalamka nic zjesc nie moge ,bo zaraz tyje.
Jedynym ratunkiem jest randka z tydzien,,,wiec trzeba schudnac, a pozniej moze jakis urlop .
I w ogole do domu juz nie bede wracac,zeby lodowki nie ogladac.
i do sklepow zadnych precz nie zajade.Szerokim lukiem omijac supermarkety z zarciem.

MarysiaM
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 160
Rejestracja: 09 mar 2013, 11:21

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: MarysiaM » 13 cze 2013, 08:58

ulla10, z jednej strony to byłoby naturalne, że organizm sam, w sobie tylko wiadomy sposób, stara się nadrobić utratę sił po operacji. I sam domaga się kolejnych porcji energii - stąd ten apetyt.
Ja miałam w życiu tylko jedna operację (nigdy żadnych nawet najmniejszych zabiegów) - teraz tą, powiększenie piersi. I po operacji, gdy tak bałam się, że w wyniku ograniczenia aktywności ruchowej urośnie mi tyłek, bo będę jeść a nie będę ruszać się, okazało się, że były chwile, że musiałam pamiętać o tym, że powinnam coś zjeść aby organizm szybko wracał do zdrowia (a byłam osłabiona bardzo po operacji ... sama nie mogłam w to uwierzyć, jak bardzo skomplikowało się moje życie przez zwyczajny brak siły ...) - nie miałam apetytu, nie miałam nawet ochoty na coś "w nagrodę" czyli na jakąś ulubioną moją przekąskę typu lody, czekolada, tofifi ...
A jestem osobą która zajada trudne sytuacje czyli w obliczu stresu wcina wszystko to, co smakuje najbardziej a co jest najbardziej niewskazane. I też byłam zdziwiona, że po tym wielkim stresie, jakim była dla mnie operacja i tygodnie po niej, kiedy czułam się źle, kiedy z niepokojem obserwowałam swoje piersi czy nic im się nie dzieje ... że tego stresu nie zjadam.
Więc już sama nie wiem. To chyba jest tak, że każdy gdzieś tam głęboko w swojej duszy, (wiem, że brzmi górnolotnie i nie pasuje do sytuacji głupiego obżerania się ... ale to tylko pozory, tak sądzę) powinien poszukać powodów takiego swojego postępowania z którym jest mu źle.
Ja wiem co jest powodem mojego opychania się - bo potrafię odróżnić sytuacje w których jem coś co mi smakuje (nawet gdy jest to kolejna czekolada w kolejnym dniu - a ja nie jem czekolady po troszeczku tylko jak otworzę, to zjadam całą na raz) od sytuacji w których opycham się czymś co mi bardzo smakuje, ale czynię to aby sobie coś zrekompensować, nadrobić, zastąpić ...

Uff, skończyła mi się myśl i czuję, że muszę zrobić sobie kawę bo umrę (emo

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ullrike » 13 cze 2013, 09:08

Ulla jak patrze na swoj brzuch ,ok on zmiekl ,obrzekow nie ma i wlasnie teraz tak sie rozlewa.
jak tylko przybieram wagowo, robi sie opona w pasie
nad pepkiem cale sadlo siedzi,,..wiec wygladam tak .
Do pepka szczuplo skora napieta ,nad pepkiem ogromne wybrzuszenie.
Dobra ,tez sie zaraz wezme za wypice kawy.
zjadalam serek wiejski maly z truskawka ,i ta kawa mnie zapcha to moze sie uspokoje i przestane zagladac do torby co tam sobie jeszcze przynioslam.
a mam same owoce i salate i labraksa.
No i allevo.

ps .a ni i Ulla gratulacje :)
masaze zawsze ,jak cos robisz ze skora zawsze dobrze wplywaja.
Grunt to zobaczyc efekt ,wtedy chce sie czlekowi chciec.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”